Trzech obywateli Polski zatrzymanych na Białorusi jest już na wolności – poinformował na twitterze wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

Z informacji podawanych przez Marcina Przydacza wynika, że wśród uwolnionych jest Kacper Sienicki, który pojechał na Białoruś wraz z Witoldem Dobrowolskim, związanym ze środowiskiem autonomicznych nacjonalistów i miesięcznikiem Szturm.

Według PAP na wolności jest także Dobrowolski, który został zatrzymany wraz z Sienickim. Dobrowolski powiedział PAP, że jego sprawa nie odbyła się w związku z brakiem tłumacza i wypuszczono go w związku z upływem 72 godzin od zatrzymania. Jak twierdzi, początkowo był przetrzymywany wraz z około 300 osobami w sali gimnastycznej. Osoby te, włącznie z Dobrowolskim, miały być bite pałkami przez milicjantów. Później przewieziono go do aresztu w Żodzinie.

PAP potwierdziła wcześniej uwolnienie innego z Polaków, którego przetrzymywano w mińskim areszcie przy ulicy Akrescina. Sąd ukarał go grzywną za udział w nielegalnym zgromadzeniu. Jeszcze gdy mężczyzna przebywał w areszcie, PAP dowiedziała się nieoficjalnie od polskich dyplomatów w Mińsku, że grzywnami w wysokości 600 rubli białoruskich (ok. 900 zł) i 800 rubli białoruskich (ok. 1200 zł) zostaną ukarani dwaj Polacy, a następnie wyjdą oni na wolność. Jak podawano, jeden z nich przyjechał na Białorusi w odwiedziny do swojej dziewczyny, a drugi jest fotografem freelancerem.

Według PAP zatrzymanych na Białorusi w ostatnich dniach zostało czterech polskich obywateli.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Od niedzieli na całej Białorusi dochodzi do ulicznych protestów przeciwników Aleksandra Łukaszenki nie uznających jego ogłoszonego oficjalnie wyborczego zwycięstwa. Do tej pory milicja zatrzymała około 6,7 tys. osób. W wyniku zamieszek zginęły 2 osoby, kilkaset (w tym około 100 funkcjonariuszy) trafiło do szpitali. W czwartek doszło też do wystąpień robotników w zakładach przemysłowych.

Kresy.pl / pap.pl / rmf24.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz