Trudno mi jakkolwiek pozytywnie skomentować tego typu decyzje strony węgierskiej; uważam je za szkodliwe nie tylko dla UE, ale też dla interesu państw Europy Środkowej i Wschodniej – oświadczył w środę wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Odniósł się do zablokowania przez Węgry głosowań w Brukseli.

Wiceszef MSZ skomentował w środę zablokowanie przez Węgry unijnych głosowań. „Trudno mi jest w oczywisty sposób jakkolwiek pozytywnie skomentować tego typu decyzje strony węgierskiej. Uważam je za szkodliwe nie tylko dla Unii Europejskiej, ale też szkodliwe dla interesu państw Europy Środkowej i Wschodniej” – powiedział Przydacz, cytowany przez portal WNP.

„Staraliśmy się wielokrotnie przekonywać akurat w tej kwestii Węgrów (…), co do – na przykład – rozszerzenia NATO, i akceptacji rozszerzenia NATO na Finlandię i Szwecję – to udało się, jest publiczna deklaracja premiera Viktora Orbana” – dodał.

Zobacz także: Pomoc Ukrainie ważniejsza, dlatego Polska nie będzie wetować w Brukseli

Przypomnijmy, że rząd Węgier zablokował we wtorek porozumienie dot. pakietu pomocowego dla Ukrainy o wartości 18 mld euro. To element presji Węgier, by odzyskać dostęp do funduszy m.in. w ramach polityki spójności i odblokowania węgierskiego KPO.

Weto Węgier zdecydowało o odłożeniu pozostałych punktów obrad ministrów finansów UE. Chodzi o kwestię globalnego podatku minimalnego (Węgry również się mu sprzeciwiają), a także węgierskiego Krajowego Planu Odbudowy o wartości 5,8 mld euro oraz zamrożenia 7,5 mld euro dla Węgier w ramach polityki spójności.

W mediach i wśród polityków pojawiły się głosy, że Węgry zagłosowały „przeciwko Ukrainie”, a głównym celem Budapesztu miałoby być zaszkodzenie władzom w Kijowie.

Do sprawy odniósł się sam premier Węgier, Viktor Orban. „Chcemy przekonać państwa członkowskie UE, że wspólny unijny dług nie jest rozwiązaniem. Jeśli będziemy dalej podążać w kierunku wspólnoty długu, to nie będziemy mogli zawrócić” – oświadczył.

Zobacz także: Konfederacja apeluje do rządu o weto w sprawie unijnych podatków [+VIDEO]

wnp.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz