W Białoruskiej Fabryce Samochodów BIEŁAZ doszło do protestu części załogi. Robotnicy sprzeciwiają się działaniom OMON-u.

W opozycyjnych wobec Aleksandra Łukaszenki środkach masowego przekazu pojawiły się informacje o proteście robotników Białoruskiej Fabryki Samochodów – BIEŁAZ. To jeden z najważniejszych zakładów przemysłowych kraju produkujący między innymi wielkie ciężarówki przemysłowe będące ważnym białoruskim towarem eksportowym. Zatrudnia ponad 11 tys. osób. Znajduje się w mieście Żodzino pod Mińskiem.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według portalu Tut.by robotnicy fabryki BIEŁAZ rozpoczęli protest około południa. Ich gniew miało wzbudzić to, że fabryczne autobusy są używane przez milicję i OMON do zatrzymywania protestujących na ulicach przeciwników Aleksandra Łukaszenki. Domagali się również zaprezentowania protokołów wyborów z szeregu podstawowych komisji wyborczych. Robotnicy chcą także wycofania funkcjonariuszy OMON z miasteczka, są rozgniewani zatrzymaniem jednego z kolegów wracającego z pracy.

Tłum robotników wyległ na główną aleję fabryczną. Według Tut.by było ich kilkuset. Następnie przemieścili się do bramy zakładu. Zakład utrzymał pracę. Słychać było okrzyki „Odejdź”, które od niedzieli wybrzmiewają na manifestacjach przeciwników białoruskiego przywódcy. Pod fabryką zgromadziła się także pewna liczba mieszkańców Żodzina, którzy zaczęli skandować: „BIEŁAZ dziękujemy”.

Według relacji korespondenta Tut.by robotnicy nie chcieli przerywać działania fabryki „bo musimy karmić swoje dzieci”, jak powiedział jeden z nich. Nie wykluczają jednak rozpoczęcia strajku. Pracownicy BIEŁAZ rozmawiali już z przedstawicielami kierownictwa zakładu.

Pojawił się także przewodniczący miejskiego komitetu wykonawczego Dmitrij Zabołocki. To właśnie od niego robotnicy domagali się wycofania OMON-u z Żodzina. Zagwarantował on, że żaden z biorących udział w wiecu robotników nie będzie represjonowany. W sprawie obecności OMON-u skontaktował się dowódcą milicji w mieście. Zadeklarował, że specjalne oddziały milicji zostaną wycofane dopiero gdy zniknie zagrożenie przejęcia gmachów administracji przez protestujących. Obiecał spotkania z mieszkańcami o godz. 20.

Czytaj także: Na Białorusi milicja użyła ostrej amunicji

tut.by/realt.onliner.by/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz