Po 1o dniach przerwy, na ulicach marokańskich miast znów pojawili się młodzi ludzie protestujący przeciwko polityce gospodarczej i społecznej monarchii.
Podobnie jak poprzednio manifestacje były zwoływane przez portale społecznościowe. Podobnie jak w poperzednich, prym wiodą młodzi ludzie stąd środki masowego przekazu nazwyją je protestami “pokolenia Z”. Tym bardziej, że wybuchły w tym samym czasie, co uliczne rewolucje w Nepalu i na Madagaskarze, czy protesty przetaczające się gwałtownie przez Peru i Kenię, gdzie również anagażują się w nie przedstawiciele młodego pokolenia. Komunikacja na temat protestów jest prowadzona przez aktywistów posługujących się nazwą “GenZ212”.
Głównym powodem frustracji protestujących jest kwestia korupcji przy okazji wielkich inwestycji związanych z mistrzostwami świata w piłce nożnej, których Maroko ma być współgospodarzem wraz z Portugalią i Hiszpanią. Młodzież wyraża oczekiwanie, by więcej środków finansowych zostało skierowanych raczej na szkoły i szpitale, aby środki finansowe płynęły do wszystkich regionów kraju, a nie tylko do najbardziej rozwiniętego regionu nadmorskiego. W szerszej perspektywie młodzi oczekują rozwoju gospodarzczego dająca szanse zatrudnienia.
Protesty wybuchły jeszcze pod koniec września. Na początku października przeobraziły się w krwawe starcia. Jednak w ciągu 10 dni – do soboty ruch protestacyjny zamarł. Jednak w sobotę ludzie znów wyszli na ulicę. Ruch wstrzymał działania, aby dać królowi Mohammedowi VI szansę na reakcję podczas otwarcia sesji parlamentu 9 października. W swoim przemówieniu monarcha pośrednio odniósł się do protestów i wezwał rząd do przyspieszenia reform, ale to nie wystarczyło, aby zdemobilizować ruch, zauważył “Financial Times”.
W sobotę w stolicy – Rabacie, protestujący zebrali się pod gmachem marokańskiego parlamentu. Nieśli transparenty i skadnowali hasła odnoszące się do wysokich kosztów życia – jedzenia, wynajmu lokali mieszkalnych i energii elektrycznej. Szczególne szyderstwa wywołała budowa w mieście lodowiska na potrzeby hokeja, podał portal Morocco World News.
Grupa GenZ212 wydała oświadczenie, w którym potwierdziła swoje zaangażowanie na rzecz pokojowego charakteru protestów i skupiła się na tym, co nazywa „pokoleniowym żądaniem sprawiedliwości i odpowiedzialności”. Po plotkach o tarciach w ruchu, w oświadczeniu podkreślono zasady „świadomości, jedności i godności”.
Wzbierająca fala protestów jest dla władz Maroka tym bardziej niebezpieczna, że młodzież stanowi znaczą część społeczeństwa, w którym ponad połowa populacji ma mniej niż 35 lat. Jednak mimo tego, że kraj inwestuje miliardy w infrastrukturę i turystykę, bezrobocie wśród Marokańczyków w wieku 15-24 lat wzrosło do 36 proc.. Z powodu braku perspektyw, ponad połowa Marokańczyków poniżej 35 roku życia deklaruje, że rozważa emigrację, jak wynika z czerwcowego sondażu przeprowadzonego przez sieć badawczą Afrobarometer, na którą powołała się agencja informacyjna Associated Press.
Władze podejmują zdecydowane środki. Jak podał “Le Monde” 15 października, Sąd Apelacyjny w Agadirze skazał 17 osób oskarżonych o „umyślne podpalenie pojazdów należących do innych osób”, „niszczenie mienia publicznego i prywatnego” oraz „blokowanie dróg publicznych barykadami” podczas zamieszek towarzyszących protestom. Trzech oskarżonych otrzymało wyroki 15 lat więzienia, jeden 12 lat, dziewięciu pozostałych 10 lat, a kilku kolejnych 3 lub 5 lat więzienia.
apnews.com/lemonde.fr/ft.com/moroccoworldnews.com/kresy.pl
































