W sprawie zdjęcia polskich flag na cmentarzu w Katyniu dziś zostanie złożona nota dyplomatyczna do MSZ Rosji – przekazał w poniedziałek wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Zadeklarował, że Polska będzie sukcesywnie naciskała na stronę rosyjską, żeby tę flagę przywróciła.

Przydacz został zapytany w Programie Trzecim Polskiego Radia o reakcję MSZ w kwestii zdjęcia przez władze rosyjskie polskich flag z cmentarza wojennego w Katyniu. „Dzisiaj zostanie złożona (nota dyplomatyczna), właśnie w tym momencie pisze się nota, która zostanie złożona do ministerstwa spraw zagranicznych (Rosji)” – oświadczył, cytowany przez PAP. Podkreślił, że nie zamierza ujawniać jej treści, ponieważ najpierw musi ją otrzymać rosyjskie MSZ, a potem polska dyplomacja będzie o tym informować publicznie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3816.49 PLN    (17.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Bardzo możliwe i bardzo prawdopodobne, że reakcji nie będzie, ale równie możliwe, że strona rosyjska odpowie na to swoją notą próbując eskalować tego typu wątki” – dodał Przydacz.

Jak poinformował, na miejscu, o czym mówił polski konsul, miały miejsce trudne rozmowy z zarządcami cmentarza. Będziemy starali się interweniować na poziomie politycznym” – podkreślił Przydacz. Zaznaczył, że w tej sprawie nie jest przesadnym optymistą.

„Strona rosyjska zachowuje się agresywnie w ogóle w polityce zagranicznej, ale dodatkowo jeszcze prowokuje w tematyce historycznej, wiedząc jak ważną rolę w polskiej historii pełni pamięć o ofiarach zbrodni katyńskiej” – powiedział wiceminister.

„Próba usunięcia polskiej flagi z polskiego cmentarza, co do którego nikt nie zaprzecza, że są tam ofiary mordów sowieckich na polskich oficerach, pokazuje, że władze na Kremlu chcą po prostu prowokować, zaogniać te relacje, które są oczywiście w złym stanie” – dodał.

Informację o braku polskiej flagi na maszcie przy polskim cmentarzu wojskowym w Katyniu, gdzie spoczywają polscy oficerowie zamordowani w 1940 roku przez NKWD, podały w piątek media.

Z komentarza mera pobliskiego Smoleńska Andrieja Borisowa wynika, że decyzję o usunięciu flagi podjęło rosyjskie ministerstwo kultury. „Uważam, że ministerstwo kultury Federacji Rosyjskiej podjęło jedyną słuszną decyzję o zdjęciu flagi Polski. Katyń to rosyjski pomnik, to rosyjska historia” – stwierdził Borisow. Wyraził opinię, że „na rosyjskich pomnikach nie może być polskich flag”.

Przypomnijmy, że w kwietniu smoleńscy urzędnicy i lokalni „aktywiści” pojawili się z koparkami i ciężarówkami na polskim cmentarzu wojskowym w Katyniu i ogłosili, że mogliby zniszczyć to miejsce pamięci, ale tego nie zrobią bo „są ludźmi, a nie nazistami” i „nie walczą z cudzymi świątyniami”. Dodali także, że są gotowi „zignorować kwestię, kto naprawdę zabił Polaków i w jakich okolicznościach” sugerując, że za Zbrodnię Katyńską odpowiadają Niemcy.

Zobacz także: Rosja: sąd w Twerze usankcjonował zdjęcie tablicy poświęconej zamordowanym polskim jeńcom

pap / wnp.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz