W związku z brakiem dwustronnego porozumienia między Moskwą a Mińskiem w sprawie handlu ropą, Białorusini są zmuszeni kupować ją po wyższych, rynkowych cenach.

„Dostawy ropy do zakładów następują w zwykłym trybie. Zakłady zakontraktowały, cena ustalona z uwzględnieniem >>manewru podatkowego<<” – agencja informacyjna Interfax cytuje przedstawiciela białoruskiego koncernu naftowego Biełnieftechim. Mówiąc o „manewrze podatkowym” Białorusin odnosi się do zmiany obłożenia daninami publicznymi ropy naftowej w Rosji. Rosyjski rząd zrezygnował z okładania eksportowanego surowca cłem wywozowym, nalicza zamiast tego wyższa akcyzą od samego wydobycia ropy. Tym samym białoruscy odbiorcy stracili dotychczasową preferencję jaką był pokaźny, negocjowany każdorazowo na najwyższym szczeblu politycznym kontyngent bezcłowej rosyjskiej ropy.



Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko domaga się od Rosjan by w jakiś sposób zrekompensowali białoruskim rafineriom podwyższoną cenę kupowanej przez nie rosyjskiej ropy. Mimo, że w zeszłym tygodniu białoruski przywódca aż dwukrotnie spotykał się z Władimirem Putinem stronom nie udało się osiągnąć porozumienia w sprawie handlu ropą. Oznacza to, że Biełnieftechim kupuje już ropę po wyższej, rynkowej cenie. Ponieważ białoruscy odbiorcy zamierzają w bieżącym roku zakupić 18 mln ton ropy z Rosji, za rosyjski surowiec zapłacą, w przypadku braku porozumienia, o 400 mln dolarów więcej.

Przedmiotem sporu między Mińskiem a Moskwą jest także cena gazu ziemnego. Stała się ona tematem publicznej dyskusji między Łukaszenką a Putinem. Białoruski sektor energetyczny składa się głównie z elektrowni spalających właśnie gaz.

Przetwórstwo taniej rosyjskie ropy zapewniało duże zyski białoruskim rafineriom, które eksportowały produkty ropopochodne na zachodnie rynki. Było to bardzo poważne źródło twardej waluty dla białoruskiej gospodarki. Wielkie rafinerie w Mozyrzu i Nowopołocku finansują nierentowne zakłady rozbudowanego na Białorusi sektora państwowego.

interfax.by/kresy.pl

 

Białoruś kupuje rosyjską ropę po wyższych cenach
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz