W Dzień Zaduszny część programu „Alarm!” w TVP została poświęcona zakryciu przez Ukraińców posągów lwów na Cmentarzu Orląt we Lwowie. Z programu dowiedzieliśmy się, że obecność posągów lwów obraża uczucia skompromitowanego ukraińskiego urzędnika państwowego Swiatosława Szeremety.

W dniu 2 listopada br. TVP wyemitowała odcinek programu „Alarm!”, którego część została poświęcona sprawie zakrycia przez Ukraińców posągów lwów na Cmentarzu Obrońców Lwowa (popularnie zwanym Cmentarzem Orląt).

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7342.32 PLN    (33.37%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak wynika z nagrania, ekipa TVP odwiedziła w ostatnim czasie Cmentarz Łyczakowski we Lwowie (którego częścią jest Cmentarz Obrońców Lwowa). Prowadzący program zaliczył lwowski cmentarz do czterech najważniejszych polskich nekropolii, obok Powązek, Cmentarza Rakowickiego w Krakowie i wileńskiej Rossy. W programie zaprezentowano wypowiedź jednego z turystów z Polski, który cieszył się, że „Ukraińcy zgodzili się, żeby te groby polskie były tak dobrze upamiętnione”.

PRZECZYTAJ: Ukraińcy podmienili tablicę na grobie Juliana Zachariewicza – słynnego polskiego architekta ze Lwowa

Jednak w „Uwadze!” dostrzeżono, że Ukraińcy wciąż zakrywają paździerzowymi pudłami bądź plandeką posągi lwów, które w 2015 roku wróciły na dawne miejsce na Cmentarzu Orląt. „Dzisiaj te lwy są symbolem kryzysu w relacjach polsko-ukraińskich i zakładnikami w wojnie o pamięć” – mówi prowadzący program.

W programie zauważono, że porozumienie między Polską a Ukrainą z 2005 roku wykluczało powrót posągów lwów na Cmentarz Orląt. „Dla mnie jako Ukraińca i jako lwowianina to jest nie do przyjęcia, by herb mojego miasta, ukraińskiego miasta Lwowa założonego w 1256 roku przez ukraińskiego księcia i króla Daniła Halickiego sławił pamięć tych, którzy byli przeciw Ukrainie” – mówi w programie Swiatosław Szeremeta, ukraiński sekretarz rady ds. upamiętnień, skompromitowany gloryfikacją SS Galizien i współudziałem w decyzji o blokadzie polskich prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych na Ukrainie. Szeremeta dodawał, że nie widzi możliwości zalegalizowania obecności posągów na cmentarzu.

Z „Uwagi!” wynika, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie chce podejmować tematu lwów na Cmentarzu Orląt. „Z całym szacunkiem – trudne sprawy relacji polsko-ukraińskich potrzebują spokoju i rozwagi, czemu publiczne roztrząsanie ich w mediach nie wydaje się sprzyjać” – przekazała programowi Anna Pawłowska-Pojawa, szefowa Centrum Informacyjnego MKiDN.

Przypomnijmy, że kamienne posągi lwów wróciły na Cmentarz Obrońców Lwowa w grudniu 2015 roku za cichą zgodą władz miasta. Strona polska sfinansowała powstanie kopii figur, które stanęły w miejscach, gdzie wcześniej znajdowały się oryginały posągów. Jednak pod naciskiem ukraińskich środowisk nacjonalistycznych uważających, że powrót posągów odbył się nielegalnie, lwy zostały schowane w pudłach z płyt paździerzowych, w których przebywają do tej pory.

Jak informowaliśmy, w październiku 2018 roku Lwowska Rada Obwodowa w przyjętym dokumencie zażądała usunięcia posągów lwów z Cmentarza Orląt Lwowskich. Ukraińscy deputowani uznali je za „symbol polskiej okupacji Lwowa” i twierdzili, że ustawiono je niezgodnie z prawem. Z kolei polskie MSZ uznało, że usunięcie lwów byłoby nielegalne. Za pozostawieniem posągów opowiedziała się również lwowska komórka skrajnie nacjonalistycznego Korpusu Narodowego.

CZYTAJ TAKŻE: Żądają usunięcia Szczerbca z Cmentarza Orląt

Kresy.pl 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz