Ambasador Rosji: Polska „zagarnęła zachodnią Ukrainę i Białoruś”

Siergiej Andriejew, rosyjski ambasador w Polsce udzielił wywiadu rosyjskiej agencji TASS z okazji 100. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych między Polską a sowiecką Rosją. Dyplomata przedstawił w nim jednostronną wizję historii stosunków polsko-rosyjskich. Jak wyjaśnił: „Na naszą historię patrzymy z punktu widzenia naszych interesów państwowych”.

Jak przekonuje Andriejew, w wywiadzie udzielonym 27-go kwietnia, stosunki polsko-rosyjskie liczą sobie już ponad 1000 lat [Według rosyjskiej historiografii Rosja jest spadkobierczynią Rusi Kijowskiej. W rzeczywistości pierwsze wzmianki o Moskwie (założonej na terytorium ugrofińskich Muromców) pochodzą z XII wieku. Księstwo Moskiewskie zostało utworzone w XIII wieku, w tym samym stuleciu zostało podporządkowane Złotej Ordzie. Kresy.pl]. Według Siergieja Andriejewa kluczowym momentem we wzajemnych stosunkach jest jednak „uratowanie Polski przez Związek Radziecki od zniszczenia przez III Rzeszę”:

„W całej historii stosunków rosyjsko-polskich – nie tylko w ciągu ostatnich 100 lat – jest jeden rzeczywiście fundamentalny i wiekopomny fakt: uratowanie Polski przez Związek Radziecki od zniszczenia przez III Rzeszę”- twierdzi rozmówca agencji TASS. „Polska znajduje się dziś na mapach, a Polacy żyją na swojej ziemi dzięki zwycięstwu koalicji antyhitlerowskiej nad nazistowskimi Niemcami, w które decydujący wkład wniósł ZSRR” – dodaje.

Zobacz także: Rosja chce karać za zrównywanie działań ZSRR i III Rzeszy. Do parlamentu wpłynął projekt ustawy

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Rosyjski dyplomata wyłożył też rosyjską interpretację wydarzeń mających miejsce w trakcie II wojny światowej:

„Polska została wyzwolona przez Armię Czerwoną za cenę ogromnych ofiar. W jej szeregach za wolność swojego kraju walczyły również dwie armie Wojska Polskiego [ambasador nie wspomina skąd polscy żołnierze wzięli się w Rosji i z jakich pobudek wstępowali do armii Berlinga]. Obecnie w Polsce starają się wspominać o tym jak najrzadziej, rzeczywiste poczucie wdzięczności Polaków wobec Związku Radzieckiego za wyzwolenie określa się mianem „fałszywego”, a na ZSRR próbuje się zrzucić na równi z hitlerowskimi Niemcami winę za wybuch drugiej wojny światowej, zaprzecza się samemu wyzwoleniu przez Armię Czerwoną, usiłując je zdezawuować i przygnieść ciężarem wszelkich historycznych aktów obrazy wobec naszego kraju” – mówi Andriejew.

Zobacz także: Rosja znów przekłamuje historię. Ambasada Rosji w Polsce pisze o „wyzwoleniu Polski”

Ambasador Rosji w Warszawie został również zapytany o negatywne odsłony wzajemnych stosunków polsko-radzieckich oraz polsko-rosyjskich w ciągu ostatnich stu lat:

„Jeśli wziąć pod uwagę okres po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku, od którego minęło już ponad 100 lat, to do negatywnych wydarzeń należy zaliczyć sowiecko-polską wojnę lat 1919-1921, w trakcie aktywnej fazy której, wiosną 1920 roku, rozpoczął się pochód polskich wojsk na Białoruś i Ukrainę, czego rezultatem było zajęcie Kijowa. Zagarnięcie przez Polskę w rezultacie tej wojny Zachodniej Białorusi i Zachodniej Ukrainy [Andriejew nazywa w ten sposób wschodnią Polskę z Lwowem i Grodnem. Nie wspomina przy tym od kogo Polska „zagarnęła” swoje wschodnie województwa]. Plus zagarnięcie od Litwy – niejako „na marginesie” wojny sowiecko-polskiej – Wilna i okolic. Polska polityka polonizacji i narzucania katolicyzmu w okresie międzywojennym na zagarniętych ziemiach białoruskich i ukraińskich. Ogólnie zły stan sowiecko-polskich stosunków od 1921 do 1939 roku, włączając w to flirty polskich władz z hitlerowskimi Niemcami aż do początków roku 1939, aktywny sprzeciw wobec prób organizacji z udziałem ZSRR kolektywnego oporu wobec hitlerowskiej agresji, włączenie się Polski do rozbioru Czechosłowacji w wyniku układu monachijskiego” – odpowiedział Andriejew.

Zobacz też: Na rynku w Krakowie przypomniano jak wyglądało „wyzwolenie” Polski przez Armię Czerwoną [+WIDEO]

Ambasador nie wspomina w tym kontekście o Operacji Polskiej z 1937 roku, o pakcie Ribbentrop-Mołotow, o sowieckiej napaści na Polskę we wrześniu 1939 roku, o aneksji połowy polskiego terytorium, o zbrodni katyńskiej, o masowych wywózkach polskiej ludności na Syberię i innych zbrodniach popełnianych na okupowanych terytoriach przez ZSRR.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Do pozytywnych stron stosunków polsko-rosyjskich i polsko-radzieckich dyplomata zalicza z kolei przede wszystkim wydarzenia mające miejsce w latach 1945-1989:

„Do pozytywnych odsłon naszej historii należy sowiecko-polskie braterstwo broni w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej narodu radzieckiego przeciwko hitlerowskim Niemcom i ich sojusznikom, wyzwolenie Polski, powojenna współpraca w odbudowie i rozwoju naszych krajów, sojusznicze stosunki i najbliższe możliwe związki, które kiedyś miały miejsce między naszymi narodami. Chociaż we współczesnej Polsce o okresie 1945-1989 coraz częściej przyjęto się mówić jako „czarnej dziurze” w historii kraju, „sowieckiej okupacji”, jakby Polacy w tym okresie nie mieli zupełnie swojego państwa, jakby Polska nie osiągnęła wówczas najbardziej spektakularnego w swej historii rozwoju w gospodarce, szkolnictwie, ochronie zdrowia, nauce, kulturze, sporcie” – powiedział dyplomata.

Ambasador Rosji w Polsce odniósł się również do bardziej zamierzchłej przeszłości w stosunkach polsko-rosyjskich:

„Próbuje się od nas wymusić przyznanie tego, że Polska w swojej wielowiekowej rywalizacji z Rosją występowała po dobrej stronie historii – zaprowadzała na Wschodzie rozwój, cywilizację, demokrację, wolność, prawdziwą wiarę i t. d., a Rosja była ucieleśnieniem zacofania, braku kultury, niewolnictwa, agresji, ucisku. Robi się to, rzecz jasna, nie bezpośrednio, a stopniowo. Do „granicznego” 2014 roku próbowaliśmy szukać z polską stroną podejścia kompromisowego, ale obecnie stało się jasne, że nie ma to sensu […] Mamy wielką historię narodu-zwycięzcy, który swój los zawsze wykuwał sam. Rosja zazwyczaj prowadziła wojny o charakterze obronnym, za swoje granice wychodziła, kiedy trzeba było dobić napadającego na nas wroga w jego siedlisku. W rezultacie takich konfliktów podejmowała kroki mające ją zabezpieczyć od nowych najazdów. Tak było w i stosunku do Polski po dwóch wojnach ojczyźnianych — na początku XIX i w połowie XX wieku. Na naszą historię patrzymy z punktu widzenia naszych interesów państwowych i nie zamierzamy zmieniać jej oceny, by wyjść naprzeciw czyichkolwiek kompleksów. Polska w swoim czasie była silnym europejskim państwem, które do końca XVII wieku konkurowało z Rusią, Rosją o dominację w regionie Europe Wschodniej, ale rywalizację tę przegrała i raz za razem doznawała potem porażek. Obecnie próbuje się nam udowodnić, że te porażki były w rzeczywistości moralnymi zwycięstwami. Jeśli kogoś cieszą takie fantazje – jego sprawa. Ale co nam do tego? Dlatego mówimy, że kontynuację dyskusji na takie tematy w obecnych warunkach uważamy za bezsensowne. Niech nad tym pracują historycy – profesjonalnie, opierając się na dokumentach, a nie na polityczne zamówienie” – podsumował Andriejew.

Wywiadu udzielono 27 kwietnia 2021 roku, ze strony agencji TASS przeprowadziła go dziennikarka Irina Polina.

TASS.ru / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. PVB
    PVB :

    Kiedy nadchodzi okres przejściowy, towarzysze sowieccy zaczynają przez zęby tolerować Polskę. Ich znakiem rozpoznawczym są kłamstwa i błędy polityczne. Z tego powodu trzeba ich tępić, i dać do zrozumienia że ostatnie 100 lat histori stosunków miedzy Sowietami i Polską to zaledwie wypadek przy pracy, który prędzej czy później zostanie naprawiony.