W czasie konferencji prasowej w Charkowie, Andrzej Duda stwierdził, że członkowie UPA mogą być upamiętniani tylko w formie nagrobków.

W czasie konferencji prasowej ukraińscy dziennikarze zapytali prezydenta Dudę o możliwość „przywrócenia ukraińskich pomników w Polsce” – jak pisze ukraińska agencja informacyjna UNIAN, która potwierdziła, że pytanie dotyczyło także pomników UPA, pisząc o rozbiórce nielegalnego pomnika ku czci UPA w Hruszowicach.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Według UNIAN, prezydent Polski odpowiedział – „powinny być przeprowadzone badania, powinna odbyć się ekshumacja. Trzeba stwierdzić, czy są w danym miejscu mogiły, kto w tych mogiłach jest pochowany, po to aby można to miejsce odtworzyć jako mogiłę, przynależną komuś, kto poległ w boju, stwierdzić jego nazwisko i imię, datę narodzin i śmierci, to wymaga badań i tym sposobem [trzeba] upamiętniać tych, którzy zginęli”. Jak podkreślił Duda – „upamiętniać trzeba konkretne osoby, które zginęły”.

„Apelujemy z prezydentem Ukrainy, aby nie podejmować kroków w kierunku kolejnych upamiętnień, które nie są oparte na sprawdzonych naukowo dowodach.  Aby przełamać impas musi być przywrócona zgoda na badania, na ekshumacje, sprawiedliwie, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie tak, aby w każdym przypadku upamiętnienie mogło się odbyć w wyniku przeprowadzonych badań. To bardzo ważne” – cytuje polski dziennik „Rzeczpospolita”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Polski prezydent stwierdził, że „bardzo boleje” nad niszczeniem pomników, bo według Dudy prowadzi to do „zranienia uczuć pamięci osób, których bliscy zginęli”. Jednocześnie prezydent stwierdził – „Bardzo boleję również nad przypadkami, kiedy niestety także poprzez upamiętnienia fałszuje się historię, tworzy się fakty, które w historii miejsca nie miały, przez to właśnie, że nie przeprowadzono badań, przez to właśnie, że ta prawda historyczna nie została ustalona, nie została w sposób bezsprzeczny wykazana”. Jest to prawdopodobnie nawiązanie do sytuacji w Hruszowicach. Tamtejszy pomnik ku czci UPA zdemontowany przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego nie stał bowiem na miejscu pochówku. Strona ukraińska nie godziła się jednak na przeprowadzenie badań w tej sprawie. Wypowiedź prezydenta może odnosi się również zapewne do odsłoniętego na Przełęczy Wereckiej mauzoleum „zabitych przez polskich i węgierskich okupantów” bojowników tzw. Siczy Karpackiej.

Sprawa jak najszybszego wznowienia ekshumacji ma być przedmiotem polsko-ukraińskich rozmów „na szczeblu wicepremierów i ministrów kultury zostały przeprowadzone uzgodnienia komisyjne, dotyczące jak najszybszego zniesienia zakazu ekshumacji”. Ze strony polskiej nadal będzie odpowiadał z nie minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Duda wspomniał też o rozmowie z prezydentem Ukrainy, Petro Poroszenką na temat stosunków polsko-ukraińskich w II Rzeczpospolitej, w czasie drugiej wojny światowej i bezpośrednio po niej. Jak mówił – „To były straszne czasy i straszne wydarzenia, które położyły się cieniem na relacjach pomiędzy Polakami a Ukraińcami, ale żebyśmy mogli budować przyszłość, to musimy starać się podejść do tego w sposób spokojny i dążyć do prawdy, ale w taki sposób, żeby poprzez tę prawdę starać się zbudować pomost do przyjaźni pomiędzy naszymi narodami, a nie po to, żeby rozerwać rany i zburzyć to, co do tej pory w wielu miejscach udało się odbudować”.

„Chcielibyśmy, żeby historia nie determinowała tego, co dzieje się dzisiaj, i tego, co będzie w przyszłości, ale bardzo często to, co działo się przed laty wpływa na naszą dzisiejszą rzeczywistość poprzez ludzką wrażliwość, ból, który pozostaje” – mówił Andrzej Duda podkreślając jednak znaczenia tego, aby „za wszelką ceną dążono do prawdy i aby pomiędzy naszymi krajami, narodami, nieprawda i pomówienie nie kładły się cieniem”.

unian.net/rp.pl/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

20 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    greg :

    Jak można mówić z nimi o prawdzie, jeśli zdegenerowani przez zwyrodniały ukraiński nacjonalizm, czyli bandero-nazizm, potomkowie cywilizacji turańskiej, nie znają ani samego pojęcia prawdy, ani tym bardziej całej podstawowej dla cywilizacji łacińskiej, triady „prawda, dobro, piękno”, ani też nie wiedzą, co to tak naprawdę jest?

    Tylko ostatni matoł da sobie wmówić, że żądając ekshumacji i chrześcijańskiego pogrzebania ofiar barbarzyńskiego banderowskiego ludobójstwa na ponad 160 tys. polskiej ludności cywilnej, za dużo zajmujemy się historią.
    A torpeduje nasze stosunki panie poROSHENko, nie tylko sama historia, w której w odróznieniu nawet od winnych wymordowania 6 mln polskich obywateli Niemiec, niemożliwe jest osiągnięcie z wami, programowymi kłamcami i fałszerzami historii, wspólnego, opartego na PRAWDZIE stanowiska.

    RÓŻNI NAS PANIE POROSZENKO PRZEDE WSZYSTKIM NIE TYLE HISTORIA, CO WSPÓŁCZESNOŚĆ, A ZWŁASZCZA ANTYCYWILIZACYJNE, CZCZENIE NA BANDEROWSKIEJ UKRAINIE ZWYRODNIAŁYCH LUDOBÓJCÓW I ZBRODNIARZY WOJENNYCH, I UWAŻANIE ICH ZA BOHATERÓW I WZORU DLA UKRAIŃSKICH DZIECI I MŁODZIEŻY!

    • Avatar
      greg :

      @jazmig. II RP uchroniła kilka mln tych organicznych, integralnych niewdzieczników przed „holodomorem” i pozwoliła na zachowanie i rozwój j. ukraińskiego. I okazuje się, że, to był zasadniczy błąd. Trzeba było być stanowczym i konsekwentnym jak sowieci, wytępić j. ukraiński oraz posługujących się nim separatystów i terrorystów i wtedy nawet Ludobójstwa by nie było. Oj debilni i szkodliwi dla nas, ci nasi politycy i wodzowie, byli i są.

      • Avatar
        greg :

        @greg. I nie tylko uchroniła, ale 80 tys. polskich żołnierzy z Piłsudskim w 1920 mężnie walczyło o niepodległą od bolszewików Ukrainę. Ale większość tych tępaków wybrała bolszewików i z nimi uderzyła przeciw Polsce. 2 tys żołnierzy kpt. Marko Bezruczko to marginalny wyjątek, który nie powtórzył perejasławskiej zdrady i oddania się moskalom Chmielnickiego.

  2. Avatar
    lp :

    Co ten Duda wygaduje „że ta prawda historyczna nie została ustalona, nie została w sposób bezsprzeczny wykazana”? Bredząc w ten sposób hańbi pamięć pomordowanych na Kresach i wzbudza gniew w tych co nie zapomnieli. Do doopy z takim prezydentem, co pozwala szmacić swój kraj. Kiedyś miałem go za gościa, dziś jest dla mnie pacynką, którą Historia wyniosła do pełnienia roli do której nie dorósł.

    • Avatar
      zbigniew2707 :

      Co Wy wszyscy wygadujecie? Ja, choć nie jestem zwolennikiem Prezydenta Dudy, to jednak popieram jego zachowanie i wypowiedzi w czasie pobytu na Ukrainie. Groby po obu stronach granicy należy szanować i troszczyć się o ich utrzymanie. Potrzebna wspólna komisja historyczna do spraw trudnych, żeby nie wyjaśniać spraw spornych przez pseudohistoryków wychowanych na sienkiewiczowskiej wersji „ku pokrzepieniu serc”. O jakiej zdradzie Chmielnickiego piszecie? Komu on przysięgał i kogo zdradził? A może jego zachowanie wynikało z błędów popełnionych przez polską stronę w zawartej w 1659 roku Unii Lubelskiej, kiedy to z państwa trojga narodów, podstępnie, przy sprzeciwie Litwinów i Rusinów proklamowano Rzeczpospolitą Dwojga Narodów. Do Korony włączono większą rusińską /ukraińską/ prawosławną część Wielkiego Księstwa Litewskiego i rozpoczęto jej polonizację i podporządkowywanie religii katolickiej. Ponieważ spotykało się to z dużym oporem, to wymyślono sztuczny twór – religię greko-katolicką, która spotykała się z wielkim oporem mieszkańców. Dla większości z nich, także i dla Chmielnickiego, kiedy jeszcze nie było poczucia narodowego, decydowała jedność w religii prawosławnej.Konkludując możemy stwierdzić, że to Polacy, w wyniku błędów Unii Lubelskiej, wepchnęli Ukraińców we wpływy prawosławnej Rosji.
      W okresie międzywojennym trwała bezwzględna polonizacja ziem ukraińskich, łącznie z pacyfikacjami i zniszczeniem około 190 cerkwi.
      Wracając do działań partyzantki ukraińskiej na terenie dzisiejszej Polski po 1944 roku /na ziemiach, które Ukraińcy nazywają zakerzońjem, czyli ukraińskimi kresami zachodnimi/to należy stwierdzić, że nie różniła się ona niczym od działalności naszych „żołnierzy wyklętych” na Wileńszczyźnie czy też Nowogrudczyźnie /czyli na kresach wschodnich /. I jedni i drudzy walczyli z Sowietami i nową władzą, zabijali milicjantów, działaczy społecznych i politycznych. A wić stosujmy podobną miarę, jeżeli Łupaszko jest dla nas bohaterem, to dla Ukraińców bohaterem jest ich „żołnierz niezłomny”. On ma niewiele wspólnego z „riezunami” i zadbany pochówek mu się należy.

  3. Avatar
    Gaetano :

    Jeszcze jedna sprawa. Na ten szacowny portal co pewien czas zapuszczają się ścierwa neobanderowskie w rodzaju niejakiego zbigniewa. Tekst który tu śmiał przytoczyć, to ukrogramota w wersji hard; to nieuk historyczny rodem ze zuwp. Oni nawet nie zadają sobie trudu, by przytoczyć fakty historyczne, a nie gówniane banderowskie wywody. Sztuczna religia grekokatolicka, „podstępnie”, „prawosławna część Wielkiego Księstwa Litewskiego”, „zakerzońje, czyli ukraińskie kresy zachodnie”, sami ukry wzięci nie wiadomo skąd w dodatku w XVI – XVII wieku, zestawienie ukrowskich „bohaterskich żołnierzy niezłomnych” walczących z kobietami, dziećmi i starcami w najbardziej zwyrodniały sposób, z kimś takim jak mjr Szendzielarz, etc, etc.

    Niech takie darmozjady i kanalie walczą z ruskimi w Donbasie. To musi być przykre i bolesne, bo tam muszą stanąć przeciwko uzbrojonemu dobrze żołnierzowi. Nic tu po nich, zaśmiecają naszą polską, umęczoną ziemię swoją stepową fizjonomią. Nic nie stoi na przeszkodzie, by tam, na ukradzionych innym terenach budowali pomniki swym zwyrodnialcom, zresztą i tak za pewien czas ziemie te zostaną zwrócone prawowitym właścicielom a po satanistycznych obeliskach nie zostanie nawet kupa gruzu.

  4. Avatar
    jwu :

    Czytając wspólne oświadczenia prezydentów,coraz bardziej skłonny jestem ,by uwierzyć ,że za usunięciem Birczy z tablicy pamiątkowej, stał obóz prezydenta ,a nie Macierewicz.To a także nie uchwalenie ustawy antybanderowskiej ,przetarło mu drogę do Charkowa.

  5. Avatar
    Andrzej2 :

    Do „Zbigniew2707”. Co ty wypisujesz za brednie . Podaj dowody , ze byly jakies „bledy” Unii Lubelskiej z 1569r Chyba , ze uznamy sama „Unie „, ze to byl blad, bo nakladal na Polske nowe zobowiazania, glownie wojny z Tatarami, Turcja , Moskwa. Na sejmie w 1569 r to szlachta Rusinska byla glownym zwolennikiem Unii, poniewaz dawalo im to rowne prawa w stosunku do Litwinow, ktorzy wczesniej byli uprzywilejowani. Wystarczy spojrzec , jak wygladala „pomoc” militarna Litwy w wyprawie Sobieskiego pod Wieden. Litwini i Rusini korzystali cywilizacyjnie kulturalnie na Unii (lokacja miast na prawie niemieckim). Podaj , jaka byla „podstepnosc ” Polski przy proklamowaniu Unii, jaki byl sprzeciw Litwinow i Rusinow?, gdyby byl jakikolwiek sprzeciw to Unia nigdy by nie powstala, byly to podmioty rownoprawne. Sprzeciwiala sie jedynie czesc magnaterii litewskiej (Radziwillowie) bojac sie utraty swoich wplywow. Piszesz narracje banderowska historii , o bezwzglednej polonizacji Ukraincow w II RP, przeczytaj cos na temat polityki oswiatowej Grabskiego dotyczyla wszystkich mniejszosci w Polsce. W latach 23- 26r zlikwidowano 1944 szkoly ukrainskie ,otwart 1786 szkol utrawistycznych (dwujezycznych). Tworca ustawy (Grabski) uwazal , ze suwerenem Panstwa Polskiego jest Narod Polski, a nie ogol zamieszkujacej go ludnosci. Zalozeniem ustawy mialo byc wspolne szkoly wychowujace na dobrych obywateli uczniow narodowosci polskiej i niepolskiej we wzajemnym szacunku wobec siebie . W zadnym wypadku nie dotyczylo to szkolnictwa prywatnego moglo rozwijac sie bez przeszkod . Czyli wszystkie mniejszosci mogly kultywowac swoj jezyk bez przeszkod, dotyczylo to jezyka ukrainskiego , bialoruskiego, czeskiego, ormianskiego , zydowskiego, niemieckiego. Spojrz na obecna na Ukrainie ustawe Jezykowa i Oswiatowa, porownaj ilosc szkol polskich na obecnej Ukrainie i Bialorusi to moze choc troche oczy ci sie otworza. Nastepna glupota to o niszczeniu cerkwi 190?, chyba te dane sa wziete od historykow ukrainskich. W latach 37- 39 r zniszczono dokladnie 91 cerkwi, 10 kaplic, 26 domow modlitwy. Byly to cerkwie nieczynne , zrujnowane, powstale na tym terenie w ramach rusifikacji tych ziem podczas zaboru rosyjskiego. Kosciol prawoslawny w 1914 r. byl w posiadaniu 640 cerkwi pounickich, 240 kosciolow lacinskich. W latach 18- 24 r kosciol katolicki przejal 315 obiektow (175 pounickich, 140 lacinskich) W rekach prawoslawnych pozostalo 350 swiatyn pounickich i 80 katolickich. Ilosc katolikow na 1 kosaciol wynosila – 60 tys. ilosc prawoslawnych na 1 cerkiew – 3tys. Tam gdzie prawoslawni mogli utrzyma cerkiew , czyli bylo ich pow 1 tys. tam cerkwie pozostawiano. Problem z Ukraincami byl nie w polityce mniejszosciowej IIRP, (ocenianej obecnie , jako bardzo dobr lub dobra przez historykow na tle panstw osciennych – Niemcy, Rosja Sowiecka) lecz w tym , ze nacjonalizm ukrainski domagal sie wlasnego panstwa , co w tamtej sytuacji bylo nierealne.