„Rojenia”, „szkodliwe mity”, „utopia” – Konfederacja ostro o przemówieniu Dudy [+VIDEO]

Politycy Konfederacji ostro skrytykowali przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy, który 3 maja powiedział, że wierzy, iż między Polską a Ukrainą w przyszłości nie będzie granicy oraz zgodził się z Wołodymyrem Zełenskim, że „historia jest nieważna”.

Na konferencji prasowej zorganizowanej w środę w Sejmie rzecznik Konfederacji Tomasz Grabarczyk wskazał dwa stwierdzenia z przemówienia prezydenta Dudy, które nazwał „kontrowersyjnymi” i „niedopuszczalnymi”. Pierwsze z nich to wyrażenie nadziei, że „faktycznie nie będzie granicy” pomiędzy Polską a Ukrainą.  „To nie była metafora, prezydent użył słowa +faktycznie+” – mówił Grabarczyk, wskazując, że odebrał słowa głowy państwa jako zamiar budowania „unii polsko-ukraińskiej”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8702.32 PLN    (39.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Drugie stwierdzenie, na które zwrócił uwagę Grabarczyk, to aprobatywne cytowanie przez Andrzeja Dudę słów Wołodymyra Zełenskiego o tym, że wobec tego, co Polacy zrobili dla Ukrainy, „historia jest nieważna”.

„Prezydent rozsiewa wizje, że pomiędzy Polską a Ukrainą faktycznie nie będzie granicy” i że „złe karty historii” są nieważne” – podsumowywał polityk Konfederacji. Jego zdaniem są to słowa „skandaliczne”, pokazujące, w którą stronę idzie polityka rządu PiS i prezydenta.

„Nie może głowa państwa mówić, że karty polsko-ukraińskiej historii są już nieważne. Jako potomek człowieka, który został na Wołyniu zamordowany przez Ukraińców oburzam się na takie słowa” – mówił Grabarczyk, którego zdaniem prezydent RP nie zamierza już podejmować tematu ludobójstwa OUN-UPA.

Obecny na konferencji skarbnik Konfederacji mec. Michał Wawer przypomniał, ze konstytucyjnym zadaniem prezydenta RP jest strzeżenie polskiej suwerenności i nienaruszalności granic, a nie „kreślenie utopijnych projektów budowy jakiegoś dwunarodowego tworu, jakiejś unii polsko-ukraińskiej”. Wawer wyraził opinię, że jest to „obsesja”, którą podziela nie tylko Andrzej Duda, ale też bardzo duża część obozu władzy. „To się przewija w wielu wypowiedziach przedstawicieli rządu PiS” – zauważał skarbnik Konfederacji.

„Panowie! Wyjdźcie z książek historycznych, Wyjdźcie z pism Józefa Piłsudskiego. Nie będzie unii polsko-ukraińskiej. Każdy naród powinien mieć swoje paćstwo a historia jest zapisana konfliktami i tragediami narodów, które ktoć próbował wtłoczyć w ramy funkcjonowania w jednym państwie. To się nie uda” – mówił Wawer. Polityk ostrzegł, że doprowadzenie do istnienia w Polsce wielomilionowej mniejszości ukraińskiej doprowadzi do tego, że kraj będzie „rozrywany” konfliktami wewnętrznymi. „Opamiętajcie się!” – apelował Wawer.

Poseł Robert Winnicki, który jako ostatni zabrał głos na konferencji prasowej, stwierdził, że „to co przebija z przemówienia Andrzeja Dudy to nie jest wizjonerstwo, ale marzycielstwo, które mści się na polskiej polityce wschodniej od 30 lat”.

Zdaniem Winnickiego państwa leżące za wschodnią granicą wcale nie wspominają dobrze I RP. Litwini, Białorusini, Ukraińcy, Łotysze chcą mieć swoje państwa narodowe – wskazywał polityk Konfederacji. „O to toczy się dzisiaj wojna między Ukrainą a Rosją. Czas, by polscy politycy zaczęli rozumieć to, co dzieje się za wschodnią granicą” – mówił Winnicki, którego zdaniem politycy partii rządzącej „żyją utopiami, żyją marzycielstwem”.

Winnicki wskazywał, że polski interes narodowy nie jest tożsamy w każdym punkcie z interesem ukraińskim. „Nawet w tych dniach Ukraińcy nam to komunikują” – mówił poseł wskazując na wciąż aktualny spór o liczbę licencji transportowych dla ukraińskich firm. Polityk zaznaczał, że należy współpracować i „w miarę możliwości harmonizować te interesy”. Jego zdaniem w interesie Polski leży, by Ukraina obroniła się przed Rosją.

Zdaniem Winnickiego „rojenia” o „unii polsko-ukraińskiej” wcześniej czy później spotkają się z odrzuceniem przez Ukraińców, podobnie jak stało się z propozycją misji pokojowej na Ukrainie przedstawioną przez Jarosława Kaczyńskiego. „O tym nikt nie mówi w Kijowie – oni chcą dołączyć jako suwerenne państwo do szerszego układu europejskiego” – wskazywał Winnicki.

Polityk przypomniał, że polska pomoc Ukrainie w 2014 roku nie skutkowała tym, że Ukraina postawiła na Polskę – kluczowym partnerem Ukrainy pozostały mocarstwa zachodnie.

„Drugą utopią” Winnicki nazwał „międzynarodową Rzeczpospolitą między Odrą a Bugiem”. Przypomniał, że w Polsce żyją mniejszości narodowe i są bardzo dobrze traktowane. „Ale gospodarzem w państwie polskim jest naród polski. Polska jest państwem narodowym Polaków” – podkreślał.

W opinii Winnickiego wymienione oba „szkodliwe mity”, które wymienił, „przesłaniają rządzącym państwem oraz znacznej części lewicowej opozycji skuteczną walkę o polskie interesy narodowe”.

CZYTAJ TAKŻE: Braun w Sejmie: to jest Polska, nie banderland, nie Polin, nie land eurokołchozowy [+VIDEO]

Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz