W ramach specjalnego programu Niemcy chcą przyciągnąć do siebie pracowników z Polski. Oferują 800 euro netto miesięcznie, czyli w przeliczeniu statystycznie więcej niż średnia krajowa w Polsce, już za samą naukę zawodu.

Pracodawcy z Niemiec są bardzo zainteresowani ściąganiem pracowników z Polski. Jak podaje portal Money.pl, chcą ich do siebie przyciągnąć poprzez specjalne programy. Jeden z nich, o nazwie „Główka pracuje”, jest organizowany przez Urząd Pracy w przygranicznym Pasewalku. Umożliwia on naukę konkretnego fachu, by po trzech latach praktycznej nauki w konkretnej niemieckiej firmie otrzymać otrzymać w niej zatrudnienie na etat.

Praca w ramach tego projektu oferowana jest m.in. w klinikach czy supermarketach w Niemczech, niedaleko od granicy z Polską. Przyuczanie do zawodu dla Polaków oferuje jednak również administracja samorządowa, a także ośrodek wypoczynkowy przy znanym pałacu Sanssouci w Poczdamie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

W ciągu pierwszych trzech lat, w ramach praktycznego szkolenia, Polakom oferuje się stawki od 800 euro netto miesięcznie. Jeśli niemiecka firma nie może tyle zapłacić, to różnicę dopłaca urząd pracy. Niemieccy urzędnicy zaznaczają, że w kolejnych latach wynagrodzenie zawsze rośnie – w trzecim roku praktycznej nauki w klinice w Pasewalku zarabia się 1150 euro miesięcznie. W niektórych branżach, np. w przemyśle mięsnym (technolog żywności) czy pielęgniarkom (tu popularność jest największa), już na początku oferuje się 950 euro. Po ukończeniu nauki specjalista ds. logistyki w jednej z firm może liczyć na wynagrodzenie w wysokości 1800 euro netto miesięcznie.

Według informacji z 2014 roku, średnia pensja w Niemczech wynosiła 3441 euro brutto , czyli w przeliczeniu niecałe 15 tys. zł (mediana: 2990 euro, czyli ok. 12,5 tys. zł), a co drugi pracownik zarabia tam miesięcznie od 2100 do 3700 euro brutto. W Polsce średnie miesięczne wynagrodzenie to ponad 4,6 tys. zł brutto, czyli około 1065 euro. Płaca netto w przypadku umowy o pracę wynosiłaby ok. 3272 zł, czyli w przeliczeniu niecałe 760 euro.

Przeczytaj: Wzrost płacy minimalnej, podwyżki w sektorze publicznym, brak imigracji z Ukrainy. Pensje Węgrów rosną

Czytaj także: Czechy: płaca w Lidlu wyższa niż średnia płaca w Polsce. Efekt ograniczania napływu Ukraińców?

Rocznie tylko do programu „Główka pracuje” zgłasza się kilkadziesiąt osób. Niektórzy w trakcie nauki rezygnują. Choć zwykle do rozpoczęcia kursu wystarczy polska matura, to nie jest to wymagane w przypadku każdego fachu. Brane są jednak pod uwagę oceny ze szkoły.

money.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz