Były prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew powątpiewa, czy za dwa lata Ukraina będzie jeszcze istnieć na mapie świata.

W zamieszczonym w środę rano wpisie na Telegramie, były prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, odniósł się do deklaracji Ukrainy, która chce otrzymywać od swoich „właścicieli za oceanem”, tj. od Stanów Zjednoczonych, gaz skroplony LNG w ramach Lend-Lease, z płatnościami w ciągu dwóch lat.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

970 PLN    (4.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Widziałem komunikat, że Ukraina w ramach Lend_Lease chce otrzymać od swoich właścicieli za oceanem LNG z płatnością za dostawę w ciągu 2 lat. Inaczej najbliższej zimy po prostu zamarznie. Jest tylko pytanie. A kto powiedział, że za dwa lata Ukraina w ogóle będzie istnieć na mapie świata? Chociaż, Amerykanom już wszystko jedno – oni tyle włożyli w projekt ‘anty-Rosja’, że wszystko inne to dla nich błahostka…” – napisał Miedwiediew, obecnie wiceszef Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

Przeczytaj: Miedwiediew przyznał, że „nienawidzi”. Kreml: to zrozumiałe

Wcześniej serwis „Foreign Policy” podał, że na rozmowy do Waszyngtonu udał się dyrektor generalny Naftohazu, Jurij Witrenko. Złożył tam amerykańskiej administracji propozycję, by w ramach umowy lend-lease Stany Zjednoczone dostarczyły Ukrainie 6 mld metrów sześciennych ciekłego gazu ziemnego. Spłata za surowiec miałaby nastąpić w ciągu dwóch lat od chwili jego dostarczenia, gdy Ukraina będzie w stanie zwiększyć krajowe wydobycie. Nie podano, czy propozycja została zaaprobowana, ale według „Foreign Policy” spotkała się ona w USA z pozytywnym przyjęciem.

Wcześniej pisaliśmy, że z powodu eksplozji i pożaru, Freeport LNG, kluczowy amerykański terminal eksportowy skroplonego gazu ziemnego (LNG) będzie zamknięty przez co najmniej trzy tygodnie. Agencja Bloomberg zaznacza, że to zła wiadomość dla importerów LNG z Europy. Dotyczy to także Polski.

Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz