Niemiecka Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna (BSH) wydała pozwolenie na budowę rurociągu Nord Stream 2 na wodach niemieckich do końca maja, przekazał w piątek Deutsche Welle.

Jak poinformował w piątek Deutsche Welle, Niemiecka Federalna Agencja Morska i Hydrograficzna (BSH) wydała pozwolenie na budowę rurociągu Nord Stream 2 na wodach niemieckich do końca maja

Operator budowy Nord Stream 2 może od razu przystąpić do pracy. Jak zauważono, oznacza to prace przy układaniu rur w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Całkowita długość odcinka to około 30 km.

Jednak lokalne media stwierdziły, że ponowne uruchomienie może być nadal opóźnione przez działania prawne ze strony grup obrońców środowiska, ponieważ pozostały odcinek rurociągu przechodzi przez krawędź obszaru ochrony ptaków. Dodatkowo BSH ogranicza prace budowlane do maksymalnie 30 dni na fazę budowy, po każdym z nich musi nastąpić 14-dniowa przerwa.

W szczególności operator potrzebował nowego pozwolenia, ponieważ w grudniu 2019 roku szwajcarska firma Allseas odmówiła układania rur z powodu możliwych sankcji ze strony Stanów Zjednoczonych.

Zobacz też: Bloomberg: zakończenie budowy jednej nitki Nord Stream 2 zaplanowano na czerwiec

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Niemiecka eurodeputowana Partii Zielonych, Ciola von Cramon poinformowała, że jest oburzona wznowieniem budowy gazociągu Nord Stream 2 i nazwała go „dźwignią geopolitycznych wpływów Władimira Putina”

„To, co dzieje się wokół NS2 w regionie Meklemburgii-Pomorza Przedniego, nie może być traktowane inaczej niż korupcja polityczna. Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Faktem jest, że Rosja próbuje wpływać na Niemcy różnymi metodami, kanałami i środkami. Zwykle, poza przypadkiem Gerharda Schrödera, nie są one dokładnie określone” – powiedziała.

„To nie do pomyślenia, że ​​dzięki funduszom Gazpromu powstała fundacja, która rzekomo dba o ochronę środowiska i promuje ten niepotrzebny rurociąg, który jest przede wszystkim dźwignią geopolitycznego wpływu Władimira Putina” – dodała.

„Dziwię się, że ludzie nie protestują. To absolutna katastrofa geopolityczna. Chciałbym wezwać Polskę i inne kraje do podniesienia alarmu, bo to prawdziwa hańba. Nie miałbym nic przeciwko, gdyby prezydent Joe Biden nałożył sankcje. Z jednej strony mówimy o odejściu z paliw kopalnych i zdajemy sobie sprawę, że Moskwa jest odpowiedzialna za wszystkie konflikty hybrydowe ostatnich lat i ataki hakerów, a jednocześnie dobrowolnie zgadzamy się na budowę rurociągu będącego narzędziem wpływu Kremla” – powiedziała Cramon.

Zobacz też: Media: Statek Akademik Czerski powrócił na miejsce budowy Nord Stream 2

Kresy.pl/DW.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz