Jak wynika z udostępnionych w mediach informacji, w ministerstwie obrony Armenii odbyła się narada ws. możliwości wykorzystania tureckich dronów przez siły Azerbejdżanu. Mieli w niej wziąć udział także rosyjscy wojskowi.

Sprawę opisuje ukraiński serwis „Defense Express”. Zwraca uwagę na fotografię, jaka pojawiła się w mediach społecznościowych. Przedstawia ona naradę operacyjną z Ministerstwie Obrony Armenii, podczas której omawiano kwestię możliwości przeciwdziałania przez armeńskie siły zbrojne tureckim dronom rozpoznawczo-uderzeniowym Bayraktar TB2.

Na zdjęciu widać grupę armeńskich wojskowych siedzących za stołem z rozłożonymi mapami. Na ścianie wyświetlany jest slajd, na którym widać dron Bayraktar TB2.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Co ciekawe, ukraiński portal podaje, że na tym spotkaniu obecni mieli być także rosyjscy wojskowi, „którzy dzielili się własnymi doświadczeniami z przeciwdziałaniem tureckim dronom”. Ponadto, serwis „Defense Express” zaznacza, że po wydarzeniach w Górskim Karabachu w 2016 roku, Rosja chciała sprzedać Armenii swoje artyleryjsko-rakietowe systemy obrony powietrznej Pancyr-S1, do walki z bezzałogowcami. Nie doszło jednak do tego. Jak na razie, armeńska armia ma na stanie systemy przeciwlotnicze, wśród których są także nowe, rosyjskie zestawy TOR-M2 i Buk-M2.

Niewykluczone, że narada w armeńskim resorcie obrony może być reakcją na niedawne oświadczenia ze strony azerskiego resortu obrony. Jak pisaliśmy, minister obrony Azerbejdżanu, generał pułkownik Zakir Hasanow potwierdził, że rząd w Baku prowadzi działania na rzecz pozyskania tureckich dronów uderzeniowych, najprawdopodobniej Bayraktar TB2 lub TAI Anka-S. Oba bezzałogowce mogą przenosić precyzyjne uzbrojenie bombowe, produkowane przez Roketsan. Drony te były aktywnie wykorzystywane przez tureckie wojsko podczas operacji wojskowych w Syrii i w Libii. Ukraiński portal podkreśla, że Bayraktar TB2 z powodzeniem wykonywały zadania w warunkach obrony przeciwlotniczej i środków walki elektronicznej przeciwnika. Zniszczyły też wiele pojazdów opancerzonych, a także systemy Pancyr-S1.

W połowie lipca br. informowaliśmy, że siły zbrojne Armenii poinformowały o zestrzeleniu azerbejdżańskiego drona klasy MALE typu Hermes 900. Dzień później w mediach pojawiły się informacje sugerujące, że w nocy z 14 na 15 lipca armia Azerbejdżanu straciła dwa kolejne drony.

Zobacz także: Armeński żołnierz zginął na granicy z Azerbejdżanem

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Obydwa kraje nie utrzymują stosunków dyplomatycznych. Taki stan rzeczy trwa od wojny o Górski Karabach, która wybuchła w 1988 roku. Sporne terytorium jest obecnie kontrolowane de facto przez Armenię. Uregulowaniem konfliktu zajmuje się od 1992 roku tzw. Grupa Mińska OBWE. W jej skład wchodzą: Armenia, Azerbejdżan, Rosja, Francja i USA. Dotychczasowe działania w tym zakresie były nieskuteczne.

W ostatnich miesiącach o tych tureckich dronach zrobiło się głośniej za sprawą ich działań podczas konfliktów w Syrii oraz w Libii. W marcu br. pisaliśmy, że jak podało ministerstwo obrony Turcji, tureckie drony „zneutralizowały” 21 żołnierzy syryjskich sił rządowych i zniszczyły dwie haubice oraz dwie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe. Już wcześniej ataki tureckich dronów poważnie utrudniały sytuację syryjskich sił rządowych w rejonie prowincji Idlib, zabijając co najmniej kilkadziesiąt żołnierzy i niszcząc kilkanaście pojazdów wojskowych.

Na skuteczność działania tych bezzałogowców zwracali uwagę także rosyjscy korespondenci wojenni. Jak informowali, tureckie drony zbombardowały m.in. konwój armii syryjskiej, a ponadto atakowały pojazdy wojskowe, zarówno opancerzone, jak i samochody, ciężarówki, a nawet motocykle. Jeden z rosyjskich reporterów stwierdził, że „Turcy nie żałują pieniędzy” na ataki z użyciem dronów i bez oczyszczenia z nich przestrzeni powietrznej nad prowincją Idlib wszelkie próby odzyskania inicjatywy przez siły rządowe będą mocno utrudnione.

Przypomnijmy, że kluczowy dla polskiej obronności program zakupu dronów taktycznych notuje opóźnienia i przewiduje zakup niewielkich ilości sprzętu. „Jak wynika z informacji przekazanych przez Inspektorat Uzbrojenia w programie bezzałogowców taktycznych średniego zasięgu Gryf zakończono już fazę analityczno-koncepcyjną, a termin dalszej realizacji nie jest jawny. Natomiast BSP szczebla operacyjnego klasy MALE o kryptonimie ZEFIR będą pozyskane w dalszej kolejności” – napisał portal „Defence 24”. Bez względu na dalszy rozwój prac, utrzymanie terminów, które MON ogłosił w Sejmie w marcu 2018 roku, z pewnością nie będzie możliwe.

defence-ua.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz