We wtorek litewski parlament poparł w pierwszym czytaniu wszystkie trzy poprawki autorstwa posłów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), które mają na celu jak najszybsze i sprawiedliwe zakończenie zwrotu prawowitym właścicielom ziemi znacjonalizowanej przez sowietów.

Projekty przedstawił poseł AWPL-ZChR, Czesław Olszewski. „Dopóki mieszkaniec prowadził poszukiwania dokumentów własnościowych w archiwach i innych urzędach, na jego ziemię już zdążył przenieść się i zamieszkać inny, bardziej przebiegły obywatel. Obywatel, który nie chciał wziąć pól swojej ojcowizny, bowiem za grunty bardziej atrakcyjne uważał ziemię miejską bądź podmiejską, zwłaszcza grunty w stolicy lub podstołeczne” – przypomniał.

Czytaj także: Litwa: polscy posłowie zgłosili poprawki mające przyspieszyć proces zwrotu ziemi prawowitym właścicielom

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5170.41 PLN    (23.5%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Portal L24.lt zaznacza, że „poseł przypomniał najbardziej bolesną, krzywdzącą i wstydliwą kartę w historii zwrotu ziemi, kiedy to grunty stały się mieniem ruchomym”. Dodał, że „jest to zarazem precedens, który nie ma odpowiedników na całym globie”.

 

Poprawka AWPL-ZChR zakłada, że państwowe grunty na obszarach miejskich, wydzierżawione przez prywatny biznes, będą zwrócone w naturze prawowitym właścicielom, którzy w tym miejscu posiadali ziemię. Niezabudowane grunty będą zwrócone ze skutkiem natychmiastowym, a w stosunku do zabudowanej ziemi zostaną przywrócone prawa własności i na prawowitych właścicieli ze skutkiem natychmiastowym zostaną przepisane umowy dzierżawy z najemcami. Taki tryb przywracania własności, również ziemi pod budynkami, obowiązuje na obszarach wiejskich.

Inna poprawka proponuje, by uprawomocnić przepis, zgodnie z którym w przypadku, gdy powierzchnia działki przekazanej obywatelowi nieodpłatnie na obszarze miejskim jest mniejsza niż działka, do której zgodnie z tą ustawą przywracane są prawa własności, za pozostałą powierzchnię działki dodatkowo przekazywana jest nieodpłatnie druga działka pod budownictwo indywidualne lub o innym przeznaczeniu, nie mniejsza niż 0,04 ha.

AWPL-ZChR zabiega o to, aby wykluczyć wszelkie możliwości przymusowej rekompensaty pieniężnej, z wyjątkiem, gdy obywatel sam wyrazi na piśmie życzenie wyrównania mu za pozostałe grunty w formie rekompensaty pieniężnej.

Zagłosowano też za przyjęciem w pierwszym czytaniu kolejnej poprawki AWPL-ZChR, która zakłada, by za grunty miejskie skupowane przez państwo obywatele otrzymywali na terenie wiejskim zalesioną działkę o identycznej wartości co działka ziemi. Poprawka zakłada, że obywatele mają czas na złożenie odpowiedniego wniosku w sprawie zmiany sposobu odszkodowania do końca 2023 r.

Reforma rolna trwa na Litwie od ponad 30 lat, jednak według L24.lt kolejne rząd wciąż opóźniają termin zakończenia zwrotu ziemi, co jeszcze bardziej pogłębia uczucie rozczarowania wśród mieszkańców. Zaznaczono, że reforma rolna, a wyjątkowo jej etap, kiedy to ziemia stała się własnością ruchomą i była „przenoszona” z jednego samorządu do drugiego, najbardziej uderzyła i skrzywdziła Polaków na Litwie. Większość prawowitych właścicieli, którzy do tej pory nie odzyskali ziemi ojców, stanowią Polacy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Przypomnijmy, że w marcu 2020 roku w Wilnie na konferencji z udziałem polityków i urzędników z polskiej partii na Litwie omawiano sprawę zwrotu ziemi prawowitym właścicielom w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Problem ten w szczególny sposób dotyczy Polaków z Litwy. Na początku konferencji europoseł Waldemar Tomaszewski, lider AWPL-ZChR zaznaczył, że trudna sprawa dotyczące zwrotu ziemi jest wśród Polaków z Litwy raczej powszechnie znana i choć niektórym udało się pomóc, to niestety nie wszystkim. Podkreślił przy tym, ze „gdyby nie upór i determinacja naszych organizacji, na pewno tzw. straty byłyby o wiele większe”. Przypomniał też, że litewska ustawa przewidywała tzw. przenosiny ziemi już w 1991 roku. Tomaszewski dodał, że do 1993 roku nie były uznawane dokumenty potwierdzające własność, wydane przez państwo polskie do II wojny światowej. Miejscowa ludność nie posiadała jednak innych dokumentów. Z tego m.in. względu udział w reformie rolnej dla prawowitych spadkobierców opóźnił się.

O ile niemal na całym terytorium Litwy proces zwrotu ziemi upaństwowionej w czasach Związku Radzieckiego został już zakończony, o tyle wiele nieprawidłowości zakłóciło ten proces w Wilnie i rejonie wileńskim. W tym drugim, na mocy tak zwanych przepisów o „przenoszeniu własności” działki o które ubiegali się dawni polscy właściciele lub ich potomkowie, były przekazywane Litwinom z innych części kraju. Prof. Zbigniew Kurcz określił to procesem „wewnętrznej kolonizacji” Wileńszczyzny.

Jak zwracaliśmy uwagę, w samym Wilnie sytuacja jest jeszcze gorsza, bowiem odrębne dla tego miasta przepisy znacznie utrudniły zwrot własności w naturze. W efekcie, według informacji z 2018 roku, niemal 30 lat po rozpoczęciu prywatyzacji prawo własności przywrócono zaledwie na 55,53% powierzchni gruntów, których dotyczą wnioski dawnych właścicieli. Wówczas na zwrot 5,24 tys. hektarów ciągle czekało 6,4 tys. wnioskodawców, z czego większość stanowili Polacy.

Czytaj także: Polacy z Wilna domagają się w zwrotu ojcowizny

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W 2019 roku pisaliśmy, że w Wilnie obowiązują bardziej restrykcyjne przepisy reprywatyzacyjne niż na wiejskich terenach Litwy. W ramach rekompensaty oferowano działki mniejsze niż należące niegdyś do przodków ubiegających się obecnie o zwrot własności Polaków. Władze mogły proponować także rekompensaty pieniężne o ułamku wartości nieruchomości niegdyś posiadanej przez polskie rodziny. Znaczne rozszerzenie granic administracyjnych Wilna w latach 90 XX wieku, kosztem zamieszkanego w większości przez Polaków rejonu wileńskiego, poważnie utrudniło mieszkańcom niegdysiejszych podwileńskich wsi dochodzenie swoich praw własnościowych.

W samym rejonie wileńskim władze litewskie dokonały praktycznie kolonizacji obszarów pod Wilnem. Ziemię w tych gminach zamiast zwracać potomkom miejscowych Polaków przekazywano Litwinom z innych części kraju, którzy właśnie tam otrzymywali „rekompensatę” za własność przodków położoną w zupełnie innym regionie Litwy.

L24.lt / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. W_Litwin
    W_Litwin :

    AWPL-ZCHR proponuje dobre rozwiązania w sprawie zwrotu ziemi. Pierwsze głosowania wygrane, oby Sejmas miał odwagę także później i by wreszcie sprawa zwrotu ziemi nabrała tempa. Tak zwana „reforma rolna” trwa na Litwie od ponad 30 lat, a końca wciąż nie widać. Skandaliczny element tego procesu czyli „przenosiny” ziemi z jednego samorządu do drugiego (wyjątek i dziwoląg w skali światowej), najbardziej uderzył i skrzywdził Polaków na Litwie. Czyli ten proceder miał konkretny cel, pozbawić majątków Polaków i zasiedlenie Wileńszczyzny litewskimi kolonizatorami z głębi kraju do czego głośno i publicznie wzywał Landsbergis – zresztą sam skorzystał na „przenosinach”. Bardzo dobrze że Akcja Wyborcza Polaków stale podnosi temat i broni poszkodowanych mieszkańców. A Litwie wielki wstyd, że coś takiego w ogóle ma miejsce.