Poprawki do ustawy zgłoszone przez posłów polskiej partii na Litwie (AWPL-ZChR) mają usprawnić proces zwrotu ziemi prawowitym właścicielom w Wilnie i w miastach Wileńszczyzny. Problem ten w sposób szczególny dotyczy Polaków z Litwy.

2 kwietnia br. posłowie Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin, Czesław Olszewski i Zbigniew Jedziński, zarejestrowali w litewskim parlamencie projekt poprawek do dwóch artykułów ustawy o przywróceniu obywatelom praw własności do zachowanej nieruchomości.

Jak podaje portal L24.lt, poprawki te zakładają, że państwowe grunty na obszarach miejskich, wydzierżawione przez prywatny biznes, będą zwrócone w naturze prawowitym właścicielom, którzy w tym miejscu mieli ziemię. Grunty niezabudowane mają być zwracane od razu, a względem zabudowanej ziemi zostaną przywrócone prawa własności, na prawowitych właścicieli bezzwłocznie zostałyby przepisane umowy dzierżawy z najemcami. Takie przywracanie własności, również gruntów na których stoją obecnie budynki, obowiązuje na obszarach wiejskich. Powyższa decyzja pozwoliłaby na ustanowienie konstytucyjnej równości wszystkich byłych właścicieli.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

W uzasadnieniu projektu ustawy podkreślono, że odpowiednie poprawki zostały przygotowane z uwagi na ciągłe skargi mieszkańców i trudności w przywracaniu praw własności do nieruchomości, zwłaszcza na obszarach miejskich. Przykładowo, w Wilnie prawa do znacjonalizowanej przez sowietów ziemi do tej pory nie zostały przywrócone dla połowy prawowitych właścicieli i do ponad połowy należących do nich powierzchni ziemi. Natomiast oferowana przez państwo rekompensata pieniężna za wykupowaną przez państwo ziemię nie zadowala właścicieli. Jest ona bowiem od 100 nawet do 500 razy niższa od ceny rynkowej.

Podkreśla się, że jeśli zaproponowane przez polską partię na Litwie poprawki zostaną przyjęte i ziemia, którą do tej pory dzierżawiły osoby fizyczne i spółki, będzie zwracana w naturze, to „zostanie nie tylko przywrócona sprawiedliwość względem prawowitych właścicieli, ale jednocześnie budżet państwa nie będzie obciążony dodatkowymi kosztami, dotyczącymi wypłacania rekompensaty pieniężnej”.

Jak podaje portal L24.lt, zwrot ziemi na Litwie rozpoczął się w 1991 roku i do tej pory się nie zakończył. Od chwili wejścia w życie ustawa o reformie rolnej zmieniała się wielokrotnie, najczęściej na niekorzyść prawowitych spadkobierców na Wileńszczyźnie.

Przypomnijmy, że miesiąc temu w Wilnie na konferencji z udziałem polityków i urzędników z polskiej partii na Litwie omawiano sprawę zwrotu ziemi prawowitym właścicielom w Wilnie i na Wileńszczyźnie. Problem ten w szczególny sposób dotyczy Polaków z Litwy. Na początku konferencji europoseł Waldemar Tomaszewski, lider AWPL-ZChR zaznaczył, że trudna sprawa dotyczące zwrotu ziemi jest wśród Polaków z Litwy raczej powszechnie znana i choć niektórym udało się pomóc, to niestety nie wszystkim. Podkreślił przy tym, ze „gdyby nie upór i determinacja naszych organizacji, na pewno tzw. straty byłyby o wiele większe”. Przypomniał też, że litewska ustawa przewidywała tzw. przenosiny ziemi już w 1991 roku.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Było wielu chętnych i łasych na cudzą ziemię i już wtenczas była ona dzielona na lewo i prawo. Na Wileńszczyźnie przedstawiciel rządu Merkys, tzw. gubernator wydzielił tysiące działek bezprawnie – mówił lider polskiej partii z Litwy. – Straciło na tym państwo, ale przede wszystkim właściciele, bo ich ziemia została rozparcelowana. Działki zostały przydzielone dla śmietanki kraju. Posłowie, prokuratorzy, przedstawiciele sądów otrzymali np. ziemię w słynnej Tarandzie, gdzie naszym mieszkańcom ziemi zabrakło.

Tomaszewski dodał, że do 1993 roku nie były uznawane dokumenty potwierdzające własność, wydane przez państwo polskie do II wojny światowej. Miejscowa ludność nie posiadała jednak innych dokumentów. Z tego m.in. względu udział w reformie rolnej dla prawowitych spadkobierców opóźnił się.

Czytaj więcej: Wilno: konferencja o zwrocie ziemi prawowitym właścicielom w Wilnie i na Wileńszczyźnie

O ile niemal na całym terytorium Litwy proces zwrotu ziemi upaństwowionej w czasach Związku Radzieckiego został już zakończony, o tyle wiele nieprawidłowości zakłóciło ten proces w Wilnie i rejonie wileńskim. W tym drugim, na mocy tak zwanych przepisów o „przenoszeniu własności” działki o które ubiegali się dawni polscy właściciele lub ich potomkowie, były przekazywane Litwinom z innych części kraju. Prof. Zbigniew Kurcz określił to procesem „wewnętrznej kolonizacji” Wileńszczyzny.

Jak zwracaliśmy uwagę, w samym Wilnie sytuacja jest jeszcze gorsza, bowiem odrębne dla tego miasta przepisy znacznie utrudniły zwrot własności w naturze. W efekcie, według informacji z 2018 roku, niemal 30 lat po rozpoczęciu prywatyzacji prawo własności przywrócono zaledwie na 55,53% powierzchni gruntów, których dotyczą wnioski dawnych właścicieli. Wówczas na zwrot 5,24 tys. hektarów ciągle czekało 6,4 tys. wnioskodawców, z czego większość stanowili Polacy.

Czytaj także: Polacy z Wilna domagają się w zwrotu ojcowizny

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W ubiegłym roku pisaliśmy, że w Wilnie obowiązują bardziej restrykcyjne przepisy reprywatyzacyjne niż na wiejskich terenach Litwy. W ramach rekompensaty oferowano działki mniejsze niż należące niegdyś do przodków ubiegających się obecnie o zwrot własności Polaków. Władze mogły proponować także rekompensaty pieniężne o ułamku wartości nieruchomości niegdyś posiadanej przez polskie rodziny. Znaczne rozszerzenie granic administracyjnych Wilna w latach 90 XX wieku, kosztem zamieszkanego w większości przez Polaków rejonu wileńskiego, poważnie utrudniło mieszkańcom niegdysiejszych podwileńskich wsi dochodzenie swoich praw własnościowych.

W samym rejonie wileńskim władze litewskie dokonały praktycznie kolonizacji obszarów pod Wilnem. Ziemię w tych gminach zamiast zwracać potomkom miejscowych Polaków przekazywano Litwinom z innych części kraju, którzy właśnie tam otrzymywali „rekompensatę” za własność przodków położoną w zupełnie innym regionie Litwy.

l24.lt / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz