Kresowa Polka może zostać ministrem w rządzie Morawieckiego

Według nieoficjalnych informacji, jakie pojawiają się w mediach, po rekonstrukcji rządu stanowisko ministerialne obejmie w nim Polka wywodząca się z dawnych Inflant, czyli obecnego terytorium Łotwy.

Jak napisał w piątek portal Money.pl, premier Morawiecki chce zrezygnować z bezpośredniego zawiadywania sprawami finansów państwowych i gospodarki i rozdzielić funkcję premiera, ministra rozwoju i finansów. Na to ostatnie stanowisko ma zostać powołana dotychczasowa wiceminister odpowiedzialna za budżet państwa, Teresa Czerwińska, pracująca na stanowisku wiceministerialnym od połowy zeszłego roku.



Wcześniej Czerwińska odpowiadała od 2015 r. za finanse Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, kierowanego przez Jarosława Gowina. Minister był zadowolony z jej pracy i najwyraźniej podobnie pozytywną ocenę wyrobił sobie obecny premier. Do powołania Czerwińskiej na stanowisko ministerialne ma dojść w przyszłym tygodniu.

Czerwińska jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, na którym wykładała właśnie finanse. Jest także autorką kilku prac naukowych w tej dziedzinie. W 2005 r. pracowała również w Urzędzie Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Warto przy okazji zaznaczyć, że Czerwińska pochodzi z Kresów I Rzeczpospolitej. Urodziła się bowiem w 1974 roku w Dyneburgu na Łotwie czyli dawnych Inflantach Polskich. Dyneburg stał się silnym ośrodkiem inteligencji polskiej na początku XX wieku, a w obecnej Łatgalii znajdowały się wówczas tereny z większością ludności polskiej, jednak w 1920 r. Józef Piłsudski odstąpił te tereny Łotwie. Według danych z 2010 roku na Łotwie mieszka prawie 45 tys. Polaków stanowiących 2,2% ludności kraju. Rodzice Czerwińskiej, Ludmiła i Bogusław Tumanovskis, także pochodzą z Dyneburga. W mieście Polacy stanowią 15% mieszkańców.

Czytaj także: Polacy na Łotwie – cienie i blaski

money.pl/zw.lt/kresy.pl

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. 2kbb :

    Polacy w ogóle nie znają swojej historii i ościennych krajów. Spowodowane to jest przez indoktrynację Bolszewików którą rozpoczęto po 1945 roku i trwa do dnia dzisiejszego…!!! Polska ma mało czasu na wzmocnienie się na tyle aby stawić czoło gospodarczo Niemcom i militarnie Sowietom w przyszłości po ewentualnym choćby częściowym rozpadzie EU i rozluźnienia integracji NATO związanym z napięciami w Azji … Dzisiaj Polacy z Isakowiczem Zaleskim i Kukizem na czele, wymądrzają się jak to UPA rozprawiała się z Polakami na Wołyniu, a nie wskazują tego że dla ówczesnej jak i dzisiejszej Ukrainy jesteśmy zwykłymi kolonializatorami, którzy mają przewagą kapitałową i dużo lepiej zintegrowane i rozwinięte społeczeństwo … Bez Ukraińców nie mielibyśmy dzisiaj w Polsce szans na tak wysoki wzrost gospodarczy i pieniędze z podatków na wszystkie programy wprowadzone przez Rząd a w tym choćby na budowę dróg… Kosztem dla Ukrainy tej wielkiej ich emigracji do Polski jest wyludnianie się tego kraju i utrata przez to szans na konkurencyjność w przyszłości … Ukrainie jeszcze przez dekady będzie trudno zbudować taki poziom gospodarki, który umożliwi im równoprawne konkurowanie z Polską choćby o inwestorów zagranicznych, czy o zatrzymanie dobrze wykształconych ludzi u siebie … Wystarczy spojrzeć jak łatwo w PL minister zdrowia który chce załatwić swoje sprawy z protestującymi w Służbie Zdrowia zapowiada „import” lekarzy Ukraińskich. Pokazuje to jakby Ukraina była supermarketem z którego każdy bierze to co się mu podoba i niczym nie odpowiada … Dla Ukrainy zaś jest to katastrofa bo system oligarchiczny stworzony i podtrzymywany przez Moskwę, jest nie do ruszenia a korupcja jaka tam panuje dodatkowo utrudnia reformowanie kraju… Polacy są tak zadufani w sobie że patrzą na Ukrainę tylko w kategoriach jakiejś wydumanej geopolityki, mówiąc jak to Polska z Ukraina może kiedyś w przyszłości rządzić pomiędzy Bałtykiem a Morzem Czarnym… Ukraińcy zaś doskonale zdają sobie sprawę jakie zagrożenia oprócz wojny w Donbasie, która potrwa jeszcze wiele lat mają obecnie u siebie w swoim kraju i społeczeństwie które wcześniej czy później pod obciążeniem reform zapała miłością do Rosji …Dzisiaj realnie na Ukrainie z ponad 50 mln mieszkańców tego kraju w 1990 roku, żyje tam obecnie tylko 30-35 mln…. To jest katastrofa demograficzna i może się okazać że przy takiej liczbie ludności nie da się w ogóle odbudować tak dużego kraju na wzór zachodni… Czas niestety działa nie niekorzyść Ukrainy i Moskwa bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę…Społeczeństwo ukraińskie już buntuje się przed wyrzeczeniami i drożyzną jaka zapanowała po próbie wprowadzenia reform rynkowych w wielu dziedzinach…. A Polska, no cóż….Ma dzisiaj ostatnie 5 minut i jeżeli tego nie wykorzysta, możemy kiedyś nawet stracić znowu niepodległość jak bywało historycznie….

    • greg :

      @2kbb, Za to ich banderowsko-oligarchiczne, ukraińskie, ogarnięte bandero-delirką władze, mają czas i środki sławić i szerzyć na szczeblu państwowym kult degeneratów i zwyrodnialców z OUN i dUPA, frajerze. Na wuj nam taka UPAina. Przywołać rezunów do porządku dla ich dobra, bo ze swoim sku.wiałym, spoganionym nacjonalizmem prędzej znajdą się w czarnej dUPAie niż w UE i NATO.

    • Gaetano :

      @2kbb „Polacy w ogóle nie znają swojej historii”; ciesz się, że ty znasz, hajdamako, dłuuugą historię swego żartu historii, który tak jak szybko powstał z ukradzionych ziem innym państwom, tak szybko może się niebawem okazać nic nie znaczącą wzmianką w podręcznikach do historii.
      Co to za zwrot: ukrowscy lekarze; toż to zwykli felczerzy, znachorzy, ich obecność w Polsce to czyste zagrożenie dla społeczeństwa. „Wzór zachodni”, przecież to Azja, tyle że nie stricte geograficznie; to Polacy wnieśli tam zachodnią kulturę. Resztę tych bzdur nie ma sensu czytać.
      Ten bander-kraik to zakała Europy. Jedyny taki quasi- kraj, bo to nie jest państwo w świetle prawa ONZ, w którym oficjalnie czci się najbardziej zwyrodniałych przedstawicieli ludobójców z rezuńskiej stepowej swołoczy i stawia się im satanistyczne obeliski, niejednokrotnie przy oprawie cuchnących ukrowskich popów.