Prezes Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB) skrytykował inicjatywę Vollgeld, która dąży do odcięcia banków komercyjnych od możliwości kreacji pieniądza. W Szwajcarii jeszcze w tym roku odbędzie się referendum w tej sprawie.

W Szwajcarii zwolennicy inicjatywy Vollgeld, „suwerennego pieniądza” chcą, żeby monopol na tworzenie pieniądza w każdej formie, zarówno gotówkowej jak i bezgotówkowej, posiadał wyłącznie bank centralny. Ich zdaniem tej możliwości powinny zostać pozbawione banki komercyjne, tworzące obecnie nowy pieniądz poprzez udzielanie kredytu. W razie takich zmian, musiałyby one utrzymywać 100-procentową rezerwę środków, a akcja kredytowa zostałaby drastycznie ograniczona. Z tego względu, że wówczas kredyt mógłby być udzielany jedynie bezpośrednio ze środków pozyskanych od innych klientów lub na rynku finansowym. Dziś banki komercyjne w momencie udzielania kredytu zwiększają ilość środków w systemie bankowym.

Zdaniem inicjatorów akcji, to właśnie nadmierna kreacja pieniądza w systemie bankowym bezpośrednio spowodowała ostatnie kryzysy finansowe, a możliwość tworzenia pieniądza czyni bankami nadmiernie uprzywilejowanymi. Zwolennicy inicjatywy Vollgeld zebrali 110 tys. ważnych podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie w tej sprawie referendum.  Miałoby się ono odbyć jeszcze w tym roku. Przed czterema laty Szwajcarzy w referendum sprzeciwili się inicjatywie zobowiązania banku centralnego do zwiększenia rezerw złota.

Inicjatywa wywołała zdecydowany sprzeciw ze strony Szwajcarskiego Banku Narodowego (SNB), który potraktował sprawę bardzo poważnie. We wtorek specjale oświadczenie na ten temat opublikował jego prezes, Thomas Jordan. Dużo miejsca poświecił wyjaśnianiu sposobów powstawania pieniądza w banku centralnym i w systemie bankowym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jordan mówił, że rozróżnia się dwa rodzaje pieniądza: pieniądz banku centralnego i depozyty bankowe tworzone przez banki komercyjne. Ten pierwszy to prawny środek płatniczy, a depozyty w bankach komercyjnych reprezentują prawo do pieniądza banku centralnego.

– Depozyty w systemie bankowym powstają w wyniku udzielania przez banki kredytów. Kiedy bank udziela kredytu na daną kwotę, wówczas tworzy depozyt na żądanie odpowiadający tej kwocie. Depozyt znika z ksiąg banku, gdy tylko klient dokona płatności za jego pomocą, lecz pozostają w systemie bankowym – tłumaczył szef SNB. Dodał, że polityka tego banku opiera się m.in. na wyznaczaniu granic dla banków komercyjnych podejmujących decyzje o skali akcji kredytowej. W tym celu bank centralny steruje stopami procentowymi za pośrednictwem polityki monetarnej. To z kolei przekłada się na popyt na pieniądz i kredyt oraz wpływa na jego kreację.

Jordan jednoznacznie oświadczył, że Szwajcarski Bank Narodowy oraz Szwajcarska Rada Narodowa (czyli kolegialna głowa państwa) stanowczo sprzeciwiają się idei „suwerennego pieniądza”. Jego zdaniem, wdrożenie postulatów inicjatorów akcji wywołałoby „poważne konsekwencje dla struktury i stabilności systemu finansowego, jak również dla polityki monetarnej Szwajcarskiego Banku Narodowego oraz wpędziłoby szwajcarską gospodarkę w okres ekstremalnej niepewności”. Dodał, że taki system, znacząco różny od stosowanego w innych krajach, nigdzie nie był sprawdzany.

Ponadto, prezes SNB skrytykował także inne, mniej radykalne pomysły. Postulowano m.in. dopuszczenie zwykłych obywateli, obok banków komercyjnych, do możliwości przechowywania pieniędzy w banku centralnym. Jordan twierdzi, że to również miałoby poważne konsekwencje dla gospodarki, ponieważ „rola banku centralnego przesunęłaby się w kierunku pośrednictwa finansowego”. Co postawiłoby pod znakiem zapytania „tradycyjny, dobrze znany i sprawdzony podział zadań między bank centralny oraz banki komercyjne”.

Czytaj także: Szwajcaria obniża podstawową stawkę VAT do poziomu 7,7 proc.

Bankier.pl / snb.ch /Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz