Konfederacja o liście ambasadorów: „nie ma naszej zgody na lewicową interpretację praw człowieka”

„Sygnatariusze ‚myśli nowej lewicy’ wywierają presję na Polskę; nie ma naszej zgody na lewicową interpretację praw człowieka” – powiedział poseł Konfederacji i wiceprezes Ruchu Narodowego Krzysztof Bosak podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. Odniósł się w ten sposób do listu ambasadorów ws. LGBT. Poseł Grzegorz Braun wyraził opinię, że sygnatariusze listu powinni zostać wydaleni z Polski.

Bosak zwrócił uwagę podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że mamy do czynienia z „bezprecedensową” sytuacją. Podkreślił, że w Polsce „nie dzieje się nic nadzwyczajnego”, zaś dziesiątki dyplomatów „publicznie wywierają presję na Polskę” – podaje Polska Agencja Prasowa (PAP). „Mamy do czynienia z długookresową tendencją narzucania Polsce obcego nam świata wartości” – dodał wiceprezes Ruchu Narodowego. Zwrócił uwagę, że Polska jest „spadkobiercą organicznie rozwijającej się cywilizacji zachodniej, łacińskiej i europejskiej”. Zaznaczył, że sygnatariusze listu są „spadkobiercami myśli nowej lewicy”. Poseł Konfederacji Grzegorz Braun wyraził opinię, że sygnatariusze listu powinni zostać wydaleni z Polski.

„Z naszej strony, nie ma i nie będzie zgody na lewicową interpretację praw człowieka”  – podkreślił Bosak.

„Gdyby państwo polskie traktowało poważnie własny majestat, porządek prawno-ustrojowy, te osoby byłyby już w drodze na najbliższe lotnisko z prośbą, aby udały się do kraju macierzystego na konsultacje i nigdy więcej nie wracały” – zadeklarował Grzegorz Braun podczas konferencji.

Zobacz także: Premier Mateusz Morawiecki skomentował list ambasadorów ws. LGBT

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W niedzielę 50 ambasadorów i przedstawicieli organizacji międzynarodowych w Polsce wystosowało list otwarty dotyczący sytuacji środowisk LGBT w Polsce.

List zamieściła w niedzielę wieczorem na Twitterze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher dodając uwagę, że „prawa człowieka to nie ideologia”. W liście napisano, że dyplomaci chcieli wyrazić swoje poparcie dla „starań o uświadamianie opinii publicznej w kwestii problemów, jakie dotykają społeczność gejów, lesbijek, osób biseksualnych, transpłciowych i interpłciowych (LGBTI) oraz innych mniejszości w Polsce stojących przed podobnymi wyzwaniami”. Wymieniono przy tym nazwy polskich miast, w których organizowano tzw. parady równości.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pod niedzielnym listem podpisali się ambasadorowie Albanii, Argentyny, Australii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Cypru, Czarnogóry, Czech, Danii, Dominikany, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii, Islandii, Izraela, Japonii, Kanady, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Macedonii Północnej, Malty, Meksyku, Niemiec, Norwegii, Nowej Zelandii, Portugalii, Republiki Południowej Afryki, San Marino, Serbii, Słowenii, Stanów Zjednoczonych Ameryki, Szwajcarii, Szwecji, Ukrainy, Wenezueli, Wielkiej Brytanii, Włoch a także Przedstawiciel Generalny Rządu Flandrii i Delegat Generalny Rządów Walonii-Brukseli oraz reprezentant Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej i Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców w Polsce, Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE, Dyrektor Biura Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji oraz Sekretarz Generalny Wspólnoty Demokracji.

Jak podano, sporządzanie listu koordynowała ambasada Królestwa Belgii w Polsce.

pap / wnp.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz