Liora Hening Cohen, pracownik naukowy w NGO Monitor, instytucie badawczym z Jerozolimy, zastanawia się na łamach Jerusalem Post z czego wynikają złe stosunki Unii Europejskiej i Izraela. Padają m.in. oskarżenia o wspieranie terrorystów.

W październiku zeszłego roku przedstawicielstwo UE w Izraelu ogłosiło przetarg o wartości 285 tys. euro, szukając wsparcia lokalnych firm w celu „zmiany negatywnego wizerunku ” Europy w Izraelu. Był to skutek m.in. wyników badania zleconego przez UE, które wykazały nastroje w Izraelu wobec Unii. Według badania 55% obywateli Izraela postrzega UE jako „wroga”, a tylko 18% określa ją jako „przyjaciela”.

CZYTAJ TAKŻE: Amazon oferuje darmową dostawę do okupowanych przez Izrael terytoriów. Palestyńczycy muszą płacić

Wedle izraelskich mediów negatywne postrzeganie UE wynika z jej finansowania organizacji pozarządowych, wspierania bezpośrednio i pośrednio kampanii BDS (Boycott, Divestment and Sanctions – polegającej na bojkocie izraelskich towarów do czasu, aż Izrael zacznie przestrzegać prawa międzynarodowego) oraz „pośredniego wspierania grup terrorystycznych”.

Takie postawy, najwyraźniej utrzymywane przez wielu Izraelczyków, nie pojawiły się nagle. UE jest całkowicie niezsynchronizowana z Izraelczykami w kwestiach, które uderzają w najczulsze struny emocjonalne, i jest postrzegana jako, w najlepszym razie, głucha przy ocenianiu izraelskiej perspektywy. Nawet jeśli opinia publiczna dowie się o inwestycjach UE w najnowocześniejsze badania naukowe na izraelskich uniwersytetach, nie zapomni szybko o tym, jak Europa flirtuje z BDS przy tworzeniu etykiet dla swoich produktów lub traktuje ruch antyizraelski jako zwykłą wolność słowa – pisze w swoim artykule Cohen.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: „To powolna śmierć”. Izrael zalewa uprawy w Strefie Gazy tuż przed zbiorami

Autorka zarzuca UE współpracę z wąską grupą organizacji społeczeństwa obywatelskiego, dobieraną wedle klucza ideologicznego. A także potępianie polityki Izraela wobez Zachodniego Brzegu, „jakby to była główna kwestia w agendzie UE”. Pieniądze unijne mają trafiać również do organizacji delegitymizujących Izrael oraz do takich, które „mają powiązania z grupami, które sama UE określa jako podmioty terrorystyczne” – tutaj za przykład autorka podała wykrycie pod koniec zeszłego roku przez Izraelską Agencję Bezpieczeństwa 50-osobowej grupy terrorystycznej operującej na Zachodnim Brzegu i prowadzonej przez Front Ludowy dla Wyzwolenia Palestyny, którego wiele czołowych postaci pracuje lub pracowało dla finansowanych ze środków europejskich organizacji pozarządowych.

NGO Monitor od lat ostrzega przed obecnymi i byłymi członkami zarządu organizacji pozarządowych, urzędnikami i pracownikami powiązanymi z organizacją terrorystyczną Front Ludowy dla Wyzwolenia Palestyny. Niektóre z tych osób publicznie uczestniczyły w wydarzeniach Frontu, podczas gdy inne odbywały kary więzienia za przestępstwa popełnione w ramach grupy terrorystycznej – pisze autorka.

UE niedawno wprowadziło zabezpieczenia, takie jak klauzulę antyterrorystyczną w umowach o udzielenie dotacji, mające uniemożliwić finansowanie grup terrorystycznych. Działanie te spotkały się protestami Autonomii Palestyńskiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Minister obrony Izraela twierdzi, że zmieni Syrię w drugi Wietnam

Kluczowe pytanie dotyczy tego, czy nowe zasady zostaną energicznie wdrożone, czy też związki terrorystyczne organizacji pozarządowych będą nadal ignorowane lub usprawiedliwiane. W końcu rządy europejskie finansują te organizacje pozarządowe od lat, pomimo dowodów powiązań terrorystycznych – zastanwia się Cohen. Ponadto zauważa, że nie jest jasne czy finansowanie ONZ też podlegałoby nowym przepisom, jeśli nie to stworzyłoby lukę prawną i pozwoliło państwom europejskim obchodzić uchwalone prawo.

Rządy europejskie powinny natomiast wziąć pod uwagę krytykę obywateli Izraela, zwiększyć nadzór nad ich pomocą zagraniczną i położyć kres finansowaniu radykalnych organizacji pozarządowych i grup związanych z terroryzmem – podsumouje swój artykuł Cohen.

Kresy.pl / Jerusalem Post




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz