Pomnik Katyński w Jersey City nie zostanie usunięty ani przeniesiony do innej części miasta. Pozostanie w jego prestiżowej części, lecz przesunięty o 60 metrów dalej – tak przedstawia się porozumienie z burmistrzem miasta, Stevenem Fulopem.

Porozumienie udało się osiągnąć po trwającym kilkanaście dni sporze. Poinformował o nim na Twitterze Maciej Golubiewski, konsul generalny RP w Nowym Jorku.



– Jest porozumienie ze Stevenem Fulopem. Pomnik zostaje na wybrzeżu 60 metrów od miejsca gdzie się teraz znajduje – napisał Golubiewski. Podziękował też za pomoc Erykowi Lubaczewskiemu, dyrektorowi wykonawczemu Polsko-Amerykańskiej Izby Handlowej, który zaangażował się w negocjacje.

W rozmowie z TVP Info, Golubiewski powiedział, że bardzo wiele działań miało charakter dyskretny, ale wszystko było konsultowane z decydentami zarówno po stronie Polonii, jak i „po drugiej stronie”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Trzeba było naprawdę przekonać mera, to było największym wyzwaniem, bo wcale nie było gwarantowane, że ten pomnik miał pozostać w takim miejscu bardzo eksponowanym. Były różne pomysły. Wszyscy się zgodzili, że musi być w miejscu właściwie analogicznym. Teraz to wszystko musi być sfinalizowane odpowiednio formalnoprawnie, musi być potwierdzenie z rady miejskiej, musi być cały proces – powiedział konsul. Zadowolenie z porozumienia w sprawie pomnika wyraził również polski ambasador w Waszyngtonie Piotr Wilczek.

Korespondent Polskiego Radia w Waszyngtonie Marek Wałkuski również potwierdził, że w wyniku porozumienia z burmistrzem Fulopem, który chciał usunąć Pomnik, pozostanie on w części miasta z widokiem na Manhattan:

– Pomnik Katyński zostanie przesunięty dosłownie 60 metrów od tego miejsca, gdzie jest w tej chwili. Jest to dużo spokojniejsza lokalizacja, ale również bardzo prestiżowa.

Wałkuski dodał, że w ostatnich dniach nastąpiła wielka eskalacja konfliktu między stroną polską, a burmistrzem Jersey City i wydawało się, że znalezienie rozwiązania będzie niezwykle trudne. – Od początku w próbę znalezienia rozwiązania zaangażował się rząd, KPRM, sprawdzano różne kanały osiągnięcia kompromisu – powiedział korespondent polskiego radia, dodając, że bardzo pomógł też dyrektor Lubaczewski. Jego zdaniem, „mieliśmy do czynienia także z dobrą wolą ze strony burmistrza”.

– Steven Fulop ma bardzo dużą władzę w Jersey City, zyskał w ostatnich wyborach 80 proc. głosów – tłumaczył, zaznaczając, że „w tej fazie finałowej poszedł na bardzo duży kompromis w stosunku do tego, co myśleliśmy, że będzie na samym początku”.

Wałkulski powiedział, że propozycja została już zaakceptowana przez Komitet Katyński, a wszystko wskazuje na to, że również Polonia akceptuje te rozwiązania.

Na weekend planowano manifestacje Polonii przeciwko usunięciu Pomnika, ale teraz nie wiadomo, czy do nich dojdzie. Dziennikarz uważa, że jeśli się odbędą,  „to z pewnością będzie panowała zupełnie inna atmosfera, niż planowano”.

Przeczytaj: Kancelaria prezydenta: Andrzej Duda złoży kwiaty pod pomnikiem katyńskim w Jersey City

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej Amerykańscy Polacy wzięli udział w trwającej do północy ze środy na czwartek sesji Rady Miejskiej Jersey City, podczas której domagali się pozostawienia Pomnika Katyńskiego na dotychczasowym miejscu przy Exchange Place. Prezentowali argumenty za pozostawieniem monumentu tam, gdzie został wzniesiony w 1991 roku zgodnie z postanowieniem radnych miejskich. Wskazywali na historyczne, edukacyjne i emocjonalne znaczenie Pomnika Katyńskiego. Fulopowi zarzucano też ignorowanie Polonii, będącej także jego elektoratem, a także zbytnie uleganie deweloperom, którzy finansują jego kampanię wyborczą.

Steven Fulop, nazywany przez żydowską prasę w USA „żydowskim burmistrzem Jersey City”, chciał usunąć Pomnik Katyński, a na jego miejscu stworzyć park, czemu sprzeciwiają się przedstawiciele Polonii. Jak informowaliśmy Fulop zgodził się na rozmowy z przedstawicielami Polonii, pomimo, że wcześniej kategorycznie odmawiał podjęcia negocjacji.

Rmf24.pl / dorzeczy.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.





Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz