Na blogu „Służby i obywatel” opisano lukę bezpieczeństwa, która polega na braku informacji o ubezpieczeniu aut służb na stronie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG), gdzie sprawdzić można OC sprawcy kolizji. Autor wpisu zdecydował się sprawdzić, czy rzeczywiście uda mu się namierzyć i śledzić pojazdy ABW. Okazało się, że… nie miał z tym większego problemu.

Według Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, zakład ubezpieczeń zobowiązany jest przekazywać do UFG dane o ubezpieczonych pojazdach. Lista wyjątków obejmuje pojazdy rejestrowane trybie art. 73 ust. 3 ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Znajdują się na niej pojazdy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Służby Ochrony Państwa, Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Krajowej Administracji Skarbowej.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Autor bloga „Służby i obywatel” opisał tę lukę w zeszłym roku. Teraz postanowił sprawdzić, czy faktycznie uda mu się ją wykorzystać.

„Przygotowując materiał sześciokrotnie przejechałem ulicą Rakowiecką. Z prędkością między 40-50 km/h. Tylko raz danego dnia. Dla zwiększenia szans miało to miejsce w godzinach, w których zwykle kończą się odprawy. Ważne jest też to, że ulica Rakowiecka jest długa, po drodze są przejścia dla pieszych. Dobrze się obserwuje. W trakcie trzech przejazdów, z terenu ABW wyjeżdżały pojazdy, które po szybkim sprawdzeniu na stronie UFG okazywały się służbowe. UFG pozwalał w prosty sposób odróżnić je od aut interesantów i pracowników” – napisano na blogu.

„Ponieważ byłem częścią ruchu ulicznego nie martwiłem się zwróceniem uwagi. Dobrze jest utrzymywać między pojazdami inne samochody. Nie zawsze jest to jednak możliwe. Dlatego w normalnej obserwacji często uczestniczy więcej pojazdów” – czytamy dalej.

Autor bloga wyśledził dwa samochody marki BMW, jeden KIA i jedną białą Toyotę („nietypowy dla tej służby model”).

„W każdym z czterech opisanych przypadków UFG dostarczyło informacji trudnych do zdobycia w inny sposób. Zapewne nie o to chodziło twórcom Ustawy. Dziwne, że ABW nie stara się załatać tej luki” – podsumowano wpis.

CZYTAJ TAKŻE: ABW ujawniła swoje dane adresowe. Kamiński: wpadki nie było

Plaga fałszywych alarmów w Polsce. W tle działania wywiadów

Uprawnienia inwigilacyjne polskich służb. Szansa czy zagrożenie?

Kresy.pl / sluzbyiobywatel.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz