Rosja i Estonia wymieniły szpiegów [+FOTO]

Na moście na granicy między Estonią i Rosja doszło do scen znanych z Berlina czasów „zimnej wojny”. Dwa państwa wymienił schwytanych szpiegów drugiej strony.

W sobotę doszło do niecodziennego wydarzenia ma moście nad rzeką Piuzą, po której przebiega granica między Rosją a południową częścią Estonii. Przedstawiciele obydwu tych państw wymienili na granicznym moście szpiegów drugiej strony.

Rosjanie wydali Estończykom Raivo Susiego, zatrzymanego w 2016 roku na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo i skazanego prze rosyjski sąd na 12 lat więzienia. Estończyk miał prowadzić działania szpiegowskie przeciw Rosji w latach 2004-2007. Władze Estonii podtrzymują do dziś, że Susi był tylko biznesmenem a rosyjskie oskarżenie i wyrok były całkowicie bezpodstawne. Sam Susi również nie przyznał się do winy. Jak informowała opozycyjna rosyjska telewizja Dożdż firma Susi zajmował się handlem bronią i amunicją oraz rosyjskimi samolotami szkoleniowymi.

Susi został skazany przez rosyjski sąd w zeszłym roku. Podobnie jak Artiom Zinczenko. Rosjanin mieszkający w Estonii od 2013 roku był według estońskich służby i sądu agentem rosyjskiego wywiadu wojskowego – GRU. Został skazany na 5 lat pozbawienia wolności. Wymianę przeprowadzono tradycyjnym sposobem bezpośredniej wymiany na moście granicznym niedaleko miejscowości Koidula.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Do podobnej wymiany w tym samym miejscu doszło też w 2015 roku. Rosjanie wymienili wówczas Eston Kohvera, oficera estońskiego wywiadu schwytanego w lesie na granicy państwowej gdy oczekiwał na swojego informatora z Rosji. Estonia oskarżyła wówczas Moskwę, że jej służby uprowadziły Kohvera z jej terytorium. Rosyjski sąd uznał jednak, że agent przebywał już na terytorium Rosji i skazał go na 17 lat w kolonii karnej za szpiegostwo, nielegalne przekroczenie granicy i przemyt broni.

Kohver wrócił do Estonii ponieważ jej władze mogły wydać Rosji jej szpiega, Aleksieja Dressena, oficera estońskiego wywiadu, który okazał się współpracownikiem służb specjalnych Moskwy. Jeszcze w 2012 roku został skazany na 16 lat więzienia zdradę państwa.

tvn24.pl/baltics.liveuamap.com/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Kojoto
    Kojoto :

    Jak wiadomo tylko w Polsce nie ma rosyjskich szpiegów (bełkotanie o ruskich agentach pomijam, bo chodzi o tych prawdziwych, których w Polsce nie znajduje się z zasady od przejęcia władzy przez sowiecką ekspozyturę w 1945), zresztą w Polsce w ogóle nie ma szpiegów, bo wszystkie kraje na świecie to przyjaciele Polski.