Izrael i Hamas uzgodniły zawieszenie broni w Strefie Gazy

W czwartek Izrael i Hamas z udziałem Egiptu w roli mediatora uzgodniły „wzajemne i jednoczesne” zawieszenie broni w Strefie Gazy. Porozumienie ma wejść w życie o godzinie 2:00 w piątek czasu lokalnego. Obie strony mówią o sukcesie.

W czwartek wieczorem izraelski gabinet bezpieczeństwa jednogłośnie przegłosował zawieszenie broni w Strefie Gazy. Rozejm zakończyłby trwającą od 11 dni eskalację przemocy w konflikcie izraelsko-palestyńskim. Według komunikatu kancelarii premiera Izraela, jednogłośnie zaakceptowano rekomendacje urzędników ds. bezpieczeństwa, szefów sztabu Izraelskich Sił Obronnych, Szin Bet, Mossadu i Narodowej Rady Bezpieczeństwa. Zalecali oni zaakceptowanie egipskiej inicjatywy na rzecz dwustronnego, bezwarunkowego zawieszenia broni.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4649.49 PLN    (21.13%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Przywództwo polityczne [Izraela] podkreśla, że jest to rzeczywistość na miejscu, która zdeterminuje przyszłość operacji” – podano w komunikacie strony izraelskiej. Stwierdzono też, że urzędnicy ds. obrony „omówili z ministrami wielkie osiągnięcia Izraela w kampanii, z których niektóre były bezprecedensowe”.

Wcześniej pojawiały się informacje o postępach w rozmowach na temat rozejmu. Stacja Al-Dżazira podała, że Izrael poinformował Egipt, który mediował w jego rozmowach z Hamasem, że jest skory do zatrzymania swojej kampanii militarnej. Rozmowy były kontynuowane po tym, jak prezydent USA Joe Biden wezwał premiera Izraela do „znaczącej deeskalacji”, na co Benjamin Netanjahu zapowiedział, że kampania będzie kontynuowana do momentu „przywrócenia spokoju i bezpieczeństwa” dla Izraelczyków. Wiadomo jednak, że krótko przed ogłoszeniem zawieszenia broni Biden rozmawiał z prezydentem Egiptu.

Przeczytaj: Biden namawia Izrael do zawieszenia broni

Po spotkaniu izraelskiej rady, palestyński Hamas przekazał agencji Reuters potwierdzenie, że osiągnięto „wzajemne i jednoczesne” zawieszenie broni z Izraelem. Według wysokich rangą przedstawicieli Hamasu, rozejm wchodzi w życie o 2 w nocy czasu miejscowego, a sama organizacja miała otrzymać gwarancje dotyczące polityki Izraela względem osiedla Asz-Szajch Dżarrah i Wzgórza Świątynnego we Wschodniej Jerozolimie. Hamas twierdzi, że „opór wykuł nowe równanie i nowe zwycięstwo”. Czas wejścia w życie rozejmu podał też Egipt, który pełnił rolę mediatora.

Z drugiej trony, izraelski minister obrony, Benny Gantz zaprzecza twierdzeniom Hamasu i twierdzi, że rzekome gwarancje dotyczące sytuacji w Jerozolimie są całkowicie nieprawdziwe. Pochwalił zaraz działań sił izraelskich za ich „bezprecedensowe osiągnięcia wojskowe w kwestii siły, precyzji i strategicznej ważności w walce przeciwko grupami terrorystycznymi w Strefie Gazy”. Dodał przy tym, że wojsko pozostaje w stanie wysokiego pogotowia.

Według izraelskich oficjeli ds. bezpieczeństwa, Izrael „wyczerpał” wszelkie swoje możliwe osiągnięcia militarne w konflikcie z ugrupowaniami palestyńskimi w Strefie Gazy. Jeden z nich miał powiedzieć podczas spotkania, ze „Hamas został odstraszony i ucierpiał z powodu poważnych ciosów”.

Serwis „Times of Israel” podał, że niedługo po zakończeniu spotkania izraelskiej rady w części Izraela sąsiadującej ze Strefą Gazy rozbrzmiały syreny alarmowe. Miałoby to wskazywać, że Hamas planuje kontynuowanie ataków rakietowych aż do 2 w nocy. Przed wieczornym spotkaniem, w czwartek ze Strefy Gazy wystrzelono kolejne dziesiątki rakiet, a siły izraelskie przeprowadziły kolejne naloty. Dodajmy, że Hamas zagroził Izraelowi dalszymi atakami rakietowymi, jeśli nie będzie przestrzegać zawieszenia broni.

Z kolei państwowa, egipska stacja telewizyjna podała, że prezydent Egiptu Abd al-Fattah as-Sisi wysłał do Izraela i na terytoria palestyńskiej dwie delegacje, które mają nadzorować przestrzeganie rozejmu.

Jak podano, od 10 maja br. Palestyńczycy wystrzelili w stronę Izraela łącznie blisko 3700 rakiet. W wyniku izraelskich nalotów, jak podaje strona palestyńska, zginęły 232 osoby, w tym ponad 66 dzieci i nieletnich, a ponad 1700 osób zostało rannych. Izrael twierdzi, ze połowę z nich stanowili członkowie Hamasu, a ponad 25 osób było członkami Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu. Po stronie izraelskiej zginęło 12 osób, w tym dwoje dzieci. Kilkaset osób zostało rannych.

Czytaj także: Izraelski nalot uderzył w budynek Katarskiego Czerwonego Półksiężyca w Strefie Gazy

Prezydent USA Joe Biden odbył w sobotę swój pierwszy telefon z prezydentem Autonomii Palestyny ​​Mahmoudem Abbasem.

Jak informowaliśmy, w sobotę po południu siły izraelskie zbombardowały i zniszczyły 12-piętrowy wieżowiec al-Dżala w Gazie. Mieściły się w nim m.in. biura agencji Associated Press oraz stacji al-Dżazira, a także innych mediów.

timesofisrael.com / Reuters / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz