Prezydent USA Joe Biden naciskał w środę na premiera Izraela Benjamina Netanjahu, aby zmniejszył napięcia konfliktu w Strefie Gazy – przekazała agencja Reuters.

Jak poinformowała w środę agencja prasowa Reuters, prezydent USA Joe Biden naciskał w środę na premiera Izraela Benjamina Netanjahu, aby zmniejszył napięcia konfliktu w Strefie Gazy.

Netanjahu powiedział wcześniej, że nie może wyznaczyć ram czasowych na zakończenie działań wojennych, jednak egipskie źródło przekazało agencji, że obie strony skłaniają się ku zawieszeniu broni po pomocy mediatorów, chociaż szczegóły wciąż są negocjowane w tajemnicy.

Palestyńscy urzędnicy medyczni powiedzieli, że już 223 osoby zginęły w bombardowaniach z powietrza. Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu wynosi 12.  Netanjahu pochwalił to, co opisał jako wsparcie ze strony Stanów Zjednoczonych, dla „prawa do samoobrony w odparciu ataków rakietowych ze Strefy Gazy”. Jednak w rozmowie telefonicznej z Netanjahu Biden zwrócił uwagę izraelskiemu przywódcy, że nadszedł czas, aby zmniejszyć intensywność konfliktu, w którym zginęli cywile po obu stronach.

„Obaj przywódcy szczegółowo omówili stan wydarzeń w Gazie, postęp Izraela w zwalczaniu Hamasu i innych elementów terrorystycznych oraz trwające wysiłki dyplomatyczne rządów regionalnych i Stanów Zjednoczonych” – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre. „Prezydent przekazał premierowi, że spodziewa się dziś znaczącej deeskalacji i drogi do zawieszenia broni”.

Wcześniej w środę Netanjahu nie wspomniał o wstrzymaniu walk w publicznych wystąpieniach na odprawie dla zagranicznych ambasadorów w Izraelu, mówiąc, że jego kraj jest zaangażowany w „mocne odstraszanie”, aby zapobiec przyszłemu konfliktowi z Hamasem. W odpowiedzi na wezwanie Bidena do deeskalacji, rzecznik Hamasu Hazem Qassam powiedział, że ci, którzy chcą przywrócić spokój, muszą „zmusić Izrael do zaprzestania agresji w Jerozolimie i bombardowania Gazy”.

Kiedy to się stanie, powiedział Qassam, „można porozmawiać o rozwiązaniach mających na celu przywrócenie spokoju”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Prezydent USA Joe Biden odbył w sobotę swój pierwszy telefon z prezydentem Autonomii Palestyny ​​Mahmoudem Abbasem.

Biden „podkreślił potrzebę zaprzestania strzelania rakietami przez Hamas w kierunku Izraela”, a obaj przywódcy „wyrazili wspólną obawę, że niewinni cywile, w tym dzieci, stracili życie w tragiczny sposób w wyniku trwającej przemocy” – podsumowuje oświadczenie wydane przez Biały Dom.

Biden wyraził również „zaangażowanie Stanów Zjednoczonych we wzmocnienie partnerstwa między USA i Palestyną” i podkreślił niedawną decyzję jego administracji o przywróceniu pomocy dla okupowanego przez Izrael Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy, która została odcięta za czasów prezydenta Donalda Trumpa.

Podsumowanie wezwania wydanego przez oficjalną palestyńską agencję prasową WAFA mówi, że Biden sprzeciwia się eksmisji Palestyńczyków z osiedli we Wschodniej Jerozolimie, chociaż w relacji Białego Domu z rozmowy nie wspomniano o sprawie.  Wcześniej prezydent Joe Biden powiedział, że nie sądzi, aby Izrael zareagował przesadnie w odpowiedzi na ostrzał rakietowy ze Strefy Gazy.

„Jedną z rzeczy, które widziałem do tej pory, jest to, że nie było znaczącej nadmiernej reakcji ze strony Izraela” – powiedział Biden, zapytany na konferencji prasowej, czy premier Benjamin Netanjahu robi wystarczająco dużo, aby zapobiec eskalacji.

„Pytanie brzmi, jak dojść do punktu, w którym następuje znaczna redukcja ataków, zwłaszcza ataków rakietowych, które są bezkrytycznie wystrzeliwane w skupiska ludności” – dodał.

Prezydent zwrócił uwagę na „krótką” środową rozmowę telefoniczną z Netanjahu w tej sprawie, dodając, że różne urzędy w jego administracji mają częste kontakty nie tylko z Izraelczykami, ale także z Egipcjanami, Saudyjczykami i innymi.

Podczas rozmowy z Bidenem Netanjahu powiedział prezydentowi, że Izrael będzie kontynuował uderzanie w Hamas, wskazując, że zawieszenie broni nie jest w planach w najbliższej przyszłości. Biden powiedział Netanjahu, że potępia ataki rakietowe Hamasu i powiedział, że Stany Zjednoczone popierają prawo Izraela do samoobrony.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz