Izraelski premier Binjamin Natenjahu dziękował w niedzielę państwom, które chcą zatrzymać Międzynarodowy Trybunał Karny przed wszczęciem śledztwa w sprawie zbrodni wojennych popełnianych w Autonomii Palestyny – informuje Reuters.

Jak informuje agencja prasowa Reuters, premier Izraela dziękował „zaprzyjaźniony państwom” za wysiłek włożony w powstrzymanie Międzynarodowego Trybunału Karnego od podjęcia śledztwa w sprawie możliwych zbrodni wojennych w Autonomii Palestyńskiej. Według naczelnej prokurator Fatou Bensouda, trybunał zgromadził materiał dowodowy, który wystarczy do otworzenia spraw w sprawie przynajmniej dwustu zabitych osób.

Prokurator Bensouda wystosowała prośbę do Międzynarodowego Trybunału Karnego o wszczęcie postępowania nawet w przypadku nie posiadania  jurysdykcji nad trenem Autonomii Palestyny.

Niemcy, Brazylia, Austria, Czechy, Australia i Węgry, prosiły trybunał o możliwość wyrażenia swojej opinii w tej kwestii. Kraje mogą się wypowiadać w różnych sprawach dzięki istnieniu instytucji „przyjaciela sądu” (Amicus curiae). Część z tych państw jest zdania, że konflikt powinien zostać rozwiązany przez dyplomacje, a nie przez rozprawy sądowe. Niemcy natomiast, argumentują swój sprzeciw twierdząc, że trybunał nie ma kompetencji na terytorium, które nie jest państwem.

Jak już informowaliśmy wcześniej, Niemcy zaznaczają, że ich kraj jest zwolennikiem rozwiązaniem konfliktu palestyńsko-izraelskiego, przypomnieli, że wiele razy proponowali rozwiązanie „dwóch państw”. Powołując się jednak na artykuł 12 Kodeksu Rzymskiego, stwierdzają, że trybunał nie może podejmować działań na terenie okupowanej Palestyny. Według artykułu, tylko „państwo” może kierować skargi i zawiadomienia do Międzynarodowego Trybunału Karnego, Autonomia Palestyńska państwem nie jest.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Walczymy przeciwko temu śledztwu, ale mamy wielu przyjaciół na całym świecie, którzy dołączyli do Stanów Zjednoczonych i stanęli po naszej stronie” – mówił w niedzielę Natenjahu.

Swojego zadowolenia nie krył także przewodniczący Knessetu Yuli Edelstein: „Najważniejsza siła w Unii Europejskiej stoi u boku Izraela w świetle oskarżeń Palestyńczyków i hipokryzji Organizacji Narodów Zjednoczonych. Izrael będzie walczył o sprawiedliwość i nie pozwoli palestyńskiemu prezydentowi na ogólnoświatową kampanię oszczerstw”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Izrael przez długi czas pozostawał w konflikcie z organami Trybunału Karnego, swoją pozycję argumentował faktem, że nie istnieje suwerenne palestyńskie państwo, które mogłoby kierować sprawy do sądu.

Izraelczycy zajęli Zachodni Brzeg Jordanu i wschodnią Jerozolimę w 1967 roku i rozpoczęli od razu akcję żydowskiego osadnictwa na tych terenach. Społeczność międzynarodowa sprzeciwia się budowie nowych osiedli a wiele państw uznaje je za nielegalne. Dzisiaj około 700 tysięcy Żydów, 10% populacji żydowskiej w Izraelu, żyje na tych dwóch obszarach.

Reuters/Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz