Polska przekazała Ukrainie ponad 200 czołgów T-72, liczbę wystarczającą do sformowania dwóch brygad pancernych, oraz kilkadziesiąt wozów BWP – podała Informacyjna Agencja Radiowa.

Jak podało w piątek rano Polskie Radio 24, Informacyjna Agencja Radiowa ustaliła, że Polska dostarczyła Ukrainie „wystarczającą liczbę czołgów do sformowania dwóch brygad” pancernych. Sprecyzowano, że „to ponad 200 sztuk T-72”, z których ostatnie egzemplarze już docierają na miejsce przeznaczenia.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Z ustaleń IAR wynika, że czołgi T-72 wysłane na Ukrainę to „przede wszystkim” wozy, których nie objęto prowadzonym od lat, bardzo wolno, programem modernizacji. Ponadto, na Ukrainę dotarło też kilkadziesiąt bojowych wozów piechoty.

 

Informacje te pośrednio potwierdził na antenie Polsat News, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Paweł Soloch. Przyznał, że chodzi o „czołgi w znacznej liczbie”.

– Nie mogę podać konkretnych liczb. Mogę potwierdzić wcześniejsze słowa premiera [Mateusza Morawieckiego – red.], że Polska dostarczyła i będzie dostarczać pomoc wojskową na Ukrainę w tym również czołgi T-72. To są znaczne liczby – powiedział Soloch. Nie chciał jednak wchodzić w szczegóły i odnieść się do podanej przez IAR liczby ponad 200 maszyn .

– Na pewno jest to bardzo istotna pomoc i jesteśmy przodującym krajem jeśli chodzi o udzielanie pomocy, również wojskowej, Ukrainie – zaznaczył szef BBN.

Soloch dodał, że polskie zapasy uzbrojenia są na bieżąco uaktualniane, ale „jeszcze nie w pełni”. Według niego, temu miały służyć rozmowy ministra obrony Mariusza Błaszczaka z producentami uzbrojenia w USA. Odnosząc się do zakupu 250 amerykańskich czołgów Abrams w najnowszej wersji powiedział, że strona polska oczekuje tu „pewnego przyspieszenia”. Do tego czasu, Warszawa liczy na większa obecność wojsk NATO na naszym terytorium.

Czytaj także: Szef MON w USA: wkrótce rozmowy na temat śmigłowców szturmowych

– Na czas tego uzupełnienia oczekujemy zwiększonej obecności sojuszniczej – powiedział szef BBN. – Rozmawiamy [z NATO – red.] zarówno o zwiększeniu obecności, jak i o stałej obecności – dodał. Jego zdaniem decyzje takie mają zapaść na zbliżającym się szczycie Sojusz w Madrycie.

Według IAR, do tej pory Polska przekazała Ukrainie sprzęt wojskowy o wartości 7 mld zł. To m.in. armatohaubice samobieżne 2S1 Goździk, wieloprowadnicowe systemy rakietowe Grad, rakiety powietrze-powietrze do samolotów MiG-29 i Su-27 czy ręczne, rakietowe zestawy przeciwlotnicze Piorun. Ukraińcy wykorzystują też polską amunicję krążącą systemu Warmate.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, premier Mateusz Morawiecki potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie czołgi T-72. Dopytywany o szczegóły odpowiedział, że zostaną one przekazane „w swoim czasie”.

Później szef rządu przyznał, że polski potencjał obronny został w ten sposób „czasowo osłabiony” i stąd jego rozmowa z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem w Berlinie dotyczyła możliwości uzupełnienia przez Niemców braków w stanie uzbrojenia Sił Zbrojnych RP. – My rzeczywiście przekazaliśmy bardzo dużą pomoc w postaci nawet naszych czołgów, ale potrzebujemy – i o tym rozmawiałem z panem kanclerzem – czołgów, które by weszły na stan posiadania naszej armii w to miejsce, z którego my przekazaliśmy czołgi dla Ukrainy. To są tego typu konkretne rozmowy – oświadczył Morawiecki.

Jednocześnie, władze Wielkiej Brytanii zadeklarowały, że przyślą nam w zamian czołgi Challenger 2, w ramach „uzupełnienia” za pojazdy przeznaczone dla ukraińskiej armii. Były dowódca Zjednoczonych Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii, generał sir Chris Deverell szacuje, że do Polski może trafić kilkadziesiąt czołgów Challenger 2, jako uzupełnienie za T-72 dla Ukrainy. Jednak w jego ocenie, uzyskanie przez nie pełnej gotowości operacyjnej może potrwać miesiącami.

Zobacz także: Morawiecki: Polska udzieliła Ukrainie pomocy wojskowej o wartości ok. 7 mld zł

W ubiegłym tygodniu brytyjski minister obrony narodowej przekazał, że Wielkiej Brytanii wyśle do Polski czołgi Challenger 2 po to, by nasz kraj w zastępstwie wysłał na Ukrainę maszyny T-72. Z kolei brytyjski premier Boris Johnson oświadczył w czasie konferencji prasowej w Delhi, że Wielka Brytania wyśle do Polski „uzupełnienie”, by ta mogła przekazać sprzęt sąsiadowi. Wskazywały na to także doniesienia brytyjskich mediów.

Z kolei na początku kwietnia br. Marie-Agnes Strack-Zimmermann, przewodnicząca komisji obrony niemieckiego Bundestagu, zaproponowała mechanizm, w którym zamiast dostaw niemieckich bojowych wozów piechoty Marder bezpośrednio na Ukrainę, państwa Europy Wschodniej dostarczyłyby temu krajowi odpowiedni ciężki sprzęt w zamian za rekompensatę ze strony Niemiec. Mówiła o „odpowiednich dostawa” w ramach tej rekompensaty, jednak nie sprecyzowała, jakie pojazdy opancerzone miała na myśli. Można przypuszczać, że chodzi to głównie o wozy bojowe Marder, względnie również o czołgi Leopard 1 z niemieckiej rezerwy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy, Armin Papperger prezes Rheinmetall ogłosił w wywiadzie dla gazety Handelsblatt, że konsorcjum może przygotować dostarczenie do 50 używanych czołgów bojowych Leopard 1 na Ukrainę. Rheinmetall może dostarczyć pierwsze czołgi w ciągu sześciu tygodni, a pozostałe w ciągu kolejnych trzech miesięcy za pośrednictwem swojej spółki zależnej Rheinmetall Italia, jeśli otrzyma zielone światło od niemieckiego rządu.

Czytaj także: Media: niemiecka firma prosi rząd Niemiec o pozwolenie na dostarczenie Ukrainie 100 wozów Marder

polskieradio24.pl / polsatnews.pl / Kresy.pl

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

      • lp
        lp :

        Rosja nie ma dość sił aby zagarnąć wschód Ukrainy (nie mówiąc o całej) a co dopiero aby zacząć wojnę z NATO, z którym starcie zakończyło by się dla niej klęską po kilku dniach. Mówienie więc o ataku na Polskę jest na wyrost, zaś rozbrajanie kraju w obecnej sytuacji jest nieroztropne by nie powiedzieć bardziej dosadnie. Teraz rząd próbuje wyżebrać od Niemców czołgi T-72 w miejsce tych, których lekkomyślnie pozbawił nasze wojsko.