Japoński koncern motoryzacyjny Nissan postanowił sprzedać swoje udziały w rosyjskiej fabryce za cenę 1 euro.

Nissan poinformował o swoim stanowisku we wtorek. Zbywa swoje udziały w zakładach zlokalizowanych w Petersburgu za kwotę 1 euro. Nabędzie je rosyjska spółka Nami. Japończycy zabezpieczyli jednak swoje interesy w ten sposób, że zastrzegli sobie w umowie prawo do odkupienia fabryki w ciągu najbliższych sześciu lat.

Nissan wycenił straty w Rosji na równowartość 687 mln dol. jak podał portal telewizji TVN24. Produkcja w petersburskim zakładzie została wstrzymana jeszcze w marcu bieżącego roku. Koncern przyznał, że stało się to przez „zakłócenia w łańcuchach dostaw”.

Mogą być one skutkiem rozległych sankcji nakładanych na Rosję od czasu rozpoczęcia jej inwazji na Ukrainę przez Unię Europejską i USA. Oznaczały one wstrzymanie eksportu do Rosji szeregu produktów przemysłu maszynowego i elektronicznego, które znacząco wpłynęły na produkcję przemysłową w tym państwie i przyczyniły się do ucieczki zachodniego kapitału.

TVN24 przypomina, że także francuski Renault zdecydował się sprzedać swoje udziały w rosyjskich zakładach Awtowaz za symboliczną sumę 1 rubla. Renault jest właścicielem 43 proc. udziałów w Nissanie. Jego wycofanie się z Rosji zmniejszy, według szacunków, zysk netto koncernu o 331 mln euro.

Czytaj także: Największy rosyjski bank opuszcza europejski rynek

tvn24.pl/kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz