Francja gotowa do wysłania wojsk do Rumunii

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w środę 19 stycznia, że ​​Francja wyśle ​​wojska do Rumunii w ramach operacji NATO w celu zapewnienia bezpieczeństwa państwom sojuszu wschodniego.

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział w środę 19 stycznia, że ​​Francja wyśle ​​wojska do Rumunii w ramach operacji NATO w celu zapewnienia bezpieczeństwa państwom sojuszu wschodniego, poinformował portal Romania Insider.

„Wysyłaliśmy wojska, aby zapewnić bezpieczeństwo naszym europejskim partnerom w misjach NATO, naszym przyjaciołom w regionie bałtyckim i będziemy to robić nadal. Wykazaliśmy naszą gotowość do posuwania się naprzód, w ramach NATO, do angażowania się w nowe misje i do wzięcia odpowiedzialności za misje „wzmocnionej zaawansowanej obecności”, zwłaszcza w Rumunii. Solidarność z naszymi europejskimi przyjaciółmi w NATO” – powiedział prezydent Francji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak poinformował w piątek portal The Times, Wielka Brytania może wysłać setki dodatkowych żołnierzy do sąsiadów Ukrainy z NATO, aby wzmocnić siły bezpieczeństwa w obliczu obaw przed rosyjską inwazją.

Ewentualne zwiększenie obecności personelu NATO w Estonii, na Łotwie, Litwie i w Polsce może mieć miejsce po przeprowadzeniu przez państwa członkowskie rozmów o rozszerzeniu obecności w regionie.

Powołując się na źródło w ministerstwie obrony, The Times poinformował, że Wielka Brytania chce wzmocnić istniejące misje „setkami” gotowych do walki żołnierzy, którzy byliby w stanie rozmieścić je w krótkim czasie.

Źródło poinformowało: „Oni (NATO) zapytali o wzmocnienie (EFP) i misji NATO w krajach bałtyckich. Kraje zastanawiają się, co mogłyby zrobić” – mówi cytowane przez gazetę źródło. Zapytane o skalę czasową takiego rozmieszczenia, odparło: „Jeśli byłby sojusznik NATO, do drzwi którego pukałyby rosyjskie wojska, wtedy byliby tam szybko”.

Warto w tym kontekście przypomnieć, że rząd Holandii jest otwarty na defensywne wsparcie militarne dla Ukrainy, poinformował minister spraw zagranicznych Wopke Hoekstra podczas debaty parlamentarnej na ten temat. Według niego w czwartek Ukraina zwróciła się do Holandii o pomoc zbrojeniową. Większość parlamentarna popiera wysyłanie broni do kraju.

Wniosek Ukrainy zostanie oceniony zgodnie z kryteriami europejskich ekspertów ds. broni, powiedział Hoekstra. Podkreślił, że gabinet „wyraźnie rozważy obecny kontekst”.

Wcześniej Holandia była przeciwna pomocy wojskowej dla Ukrainy. Ale sytuacja się zmieniła, powiedział minister. „Kontekst zmienia się prawie codziennie. Mam wielkie obawy” co do rozbudowy rosyjskich wojsk. Stany Zjednoczone uważają, że Rosjanie zaatakują sąsiedni kraj.

Również jeśli Ukraina złoży wniosek o broń do NATO, Holandia będzie na to „otwarta”. Rząd patrzy także „życzliwie i otwarcie” na europejską misję szkoleniową. Hoekstra jest również otwarty na wsparcie w obszarze cybernetycznym.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak informowaliśmy wcześniej, w czwartek czeski serwis iROZHLAS podał, że ministerstwo obrony Republiki Czeskiej zamierza wesprzeć Ukrainę, dostarczając jej pociski artyleryjskie. Serwis powołał się na wypowiedź rzeczniczki czeskiego resortu obrony, Jany Zechmeisterowej. Powiedziała ona, że w porozumieniu z szefem sztabu generalnego, w najbliższą środę, 26 stycznia, zostanie złożony rządowy wniosek w sprawie udzielenia Ukrainie pomocy. Plan dotyczy przekazania Ukraińców amunicji artyleryjskiej. „To amunicja, która została przygotowana na taką pomoc, jeśli rząd się zgodzi” – powiedziała Zechmeisterowa. „Ukraina jest historycznym partnerem Republiki Czeskiej, z którym rozwijamy współpracę obronną i którego wspieramy na jego ścieżce do demokracji. Stąd, to naturale, że ministerstwo obrony rozważa pomoc”.

Dodajmy, że wcześniej czeska minister obrony, Jana Černochová, zapewniła o gotowości rządu w Pradze do dostarczenia Ukrainie materiałów wojskowych, w związku z rozbudowywaniem przez Rosję obecności wojskowej w rejonie granic Ukrainy.

„Republika Czeska jest historycznie, politycznie i pod względem sojuszy po stronie Ukrainy. Jeśli Ukraina będzie potrzebować pomocy, to zrobimy co w naszej mocy, by pomóc” – powiedziała Černochová. Dodała, że dostawy amunicji Ukraińcom powinny być skoordynowane z działaniami innych państw, w tym krajów Grupy Wyszehradzkiej, Niemiec, Austrii i państw bałtyckich.

Według czeskich mediów, minister Černochová prowadzi rozmowy z szefem sztabu czeskiej armii na temat tego, co może być potrzebne Ukrainie. W najbliższym czasie do Pragi ma też przybyć głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Wałerij Załużnyj.

Pod koniec lutego lub na początku marca, przedstawiciele czeskiej armii pojadą na Ukrainę, gdzie wezmą udział we wspólnych ćwiczeniach Silver Sabre 2022. Odbywają się one pod egidą NATO, w ramach planu wspierania rozwoju Sił Zbrojnych Ukrainy.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Wcześniej pisaliśmy, że agencja Reutera przekazała, powołując się na swoje źródła, że Departament Stanu USA zezwolił Litwie, Łotwie i Estonii na wysłanie na Ukrainę rakiet i innej broni wyprodukowanej w USA. Jedno ze źródeł agencji przekazało, że w ramach tej zgody Estonia może wysłać Ukrainie przeciwpancerne pociski kierowane Javelin, a Litwa rakiety przeciwlotnicze systemu Stinger.

Przypomnijmy, że w ciągu bieżącego tygodnia Wielka Brytania wysłała na Ukrainę 2 tys. egzemplarzy wyrzutni przeciwpancernych.  Z materiału ukraińskiej telewizji wynika, że są to systemy przeciwpancernych pocisków kierowanych krótkiego zasięgu NLAW (New Generation Light Anti Tank Weapon). NLAW został opracowany przez Grupę Saab we współpracy z brytyjską Thales Group. Minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace nie wykluczył, że jego państwo wyśle Ukrainie jeszcze więcej broni.

Od jesieni Rosja zgromadziła u granic Ukrainy około 100 tys. swoich żołnierzy. 7 grudnia prezydenci Rosji i USA odbyli dwugodzinną rozmowę za pośrednictwem wideołącza. Dotyczyła ona w znacznej mierze Ukrainy. Joe Biden miał wyrazić w jej trakcie głębokie zaniepokojenie USA i ich europejskich sojuszników w związku z „eskalacją przez Rosję sił otaczających Ukrainę”. Wyraził również swoje „poparcie dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy i wezwał do deeskalacji i powrotu do dyplomacji”. Obaj prezydenci zlecili swoim zespołom dalsze działania w sprawie Ukrainy. Dzień po tej rozmowie Biden powiedział, że Stany Zjednoczone jednostronnie nie wystąpią zbrojnie na rzecz Ukrainy, by walczyć z Rosją.

W grudniu Rosja przedstawiła Waszyngtonowi na piśmie propozycje nowych ram ładu międzynarodowego. Zakładają one traktatowe zobowiązanie NATO, że nie będzie się ono rozszerzać o kolejne  państwa poradzieckie, ani nie będzie na terenie takich państw dyslokować swoich żołnierzy czy zaczepnych rodzajów uzbrojenie. Propozycje te stały się w styczniu przedmiotem rozmów dwustronnych przedstawicieli amerykańskiej i rosyjskiej dyplomacji, rozmów na forum Rady NATO-Rosja oraz na forum Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Rosja i państwa zachodnie nie doszły do żadnego porozumienia w tej sprawie. Rosyjscy żołnierze nadal stacjonują u granic Ukrainy.

Kresy.pl/RomaniaInsider

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz