Ukraina prowadzi rozmowy w sprawie zakupu amerykańskich ciężkich dronów szturmowych MQ-9 Reaper – poinformował w środę Forbes.

Jak poinformował w środę Forbes, ukraińscy urzędnicy spotkali się w zeszłym tygodniu w Waszyngtonie z General Atomics, kalifornijskim producentem dronów wojskowych, w tym MQ-9 Reaper.

„Chociaż rząd USA musiałby zatwierdzić każdą sprzedaż, jest mało prawdopodobne, aby takie rozmowy między Ukrainą a amerykańskim wykonawcą obronnym odbyły się bez zielonego światła od administracji Bidena” – sugeruje portal.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6489 PLN    (29.49%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

General Atomics ma już doświadczenie w szybkim dostarczaniu MQ-9 do innych krajów. „W przeszłości współpracowaliśmy z rządem USA, aby wysłać MQ-9 Reapers do kraju partnerskiego w mniej niż 30 dni” – powiedział rzecznik firmy C. Mark Brinkley. „Ślad logistyczny może być minimalny, a także znacznie mniejszy niż to, co ludzie kojarzą z amerykańskimi śladami logistycznymi”.

Według Washington Post administracja Bidena już planuje dostarczać Ukrainie bardziej zaawansowaną broń.

Jak informuje Forbes, General Atomics nie wspomniał o konkretnych modelach, które może sprzedać. „Najbardziej prawdopodobnym kandydatem byłby Reaper, który wraz z wcześniejszym MQ-1 Predatorem od ponad 20 lat jest podstawą operacji wojskowych USA” – czytamy.

Jak informowaliśmy, również Polska kupi amerykańskie bezzałogowce klasy MALE MQ-9 Reaper. Mają zostać zakupione w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. Ma to związek z wojną na Ukrainie.

Zakup Reaperów nie ma związku z programem Zefir (pozyskania BSP klasy MALE). „Informuję, że pozyskanie bezzałogowych systemów powietrznych (BSP) klasy MALE jest realizowane zarówno w ramach programu ZEFIR, co pozwoli zaspokoić perspektywiczne potrzeby rozwoju zdolności Sił Zbrojnych RP, jak i w ramach pilnego pozyskania BSP MQ-9 REAPER, co jest związane z sytuacją na wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej” – portal Defence 24 cytuje rzecznika Agencji Uzbrojenia ppłk Krzysztofa Płatka.

Decyzję podjęto w związku z sytuacją na wschodniej granicy Polski, lecz jeszcze przed rosyjską inwazją na Ukrainę. Już wcześniej z MON płynęły sygnały ws. BSP klasy MALE.

Nie wiadomo ile bezzałogowców zostanie pozyskanych w ramach pilnej potrzeby operacyjnej. W ramach programu Zefir planowano pierwotnie zakup czterech zestawów bezzałogowców po trzy płatowce.

Rzecznik Agencji Uzbrojenia deklarował pod koniec stycznia br., że planowane jest zakończenie negocjacji w trybie FMS dotyczących czołgów M1A2 Abrams SEPv3 oraz „pierwszych BSP szczebla operacyjnego klasy MALE”. „Zmiany, jakie zaszły w ostatnich latach w środowisku bezpieczeństwa międzynarodowego na wschodniej flance Sojuszu Północnoatlantyckiego, wskazały na konieczność wzmocnienia Sił Zbrojnych zarówno w obszarze sprzętu lądowego jak i systemów powietrznych, które mogą zostać pozyskane, w najkrótszym możliwym terminie, wyłącznie od Stanów Zjednoczonych” – mówił.

Ppłk Płatek podkreślił, że z punktu widzenia MON obok samego wzmocnienia zdolności obronnych ważne jest kierowanie zamówień do krajowego przemysłu, „zawsze wtedy gdy wykonawcy krajowi posiadają odpowiednie zdolności i kompetencje, niezbędne do skutecznego i terminowego dostarczenia sprzętu wojskowego, spełniającego wymagania wojska. Ma to na celu nie tylko utrzymywanie, ale i konsekwentną budowę polskiego potencjału przemysłowego”.

Kresy.pl/Forbes

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz