W środę amerykańskie siły u wybrzeży Jemenu musiały nasilić działania w zwiazku z serią wystrzeleń pocisków rakietowych przez jemeński Ansarullah.

Informację taką przekazało na X Dowództwo Centralne Sił Zbrojnych USA - "21 lutego w godzinach 12:00 – 18:45. (czasu Sany) siły Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) przeprowadziły cztery ataki w samoobronie przeciwko siedmiu mobilnym przeciwokrętowym rakietom manewrującym Hutich i jednej mobilnej wyrzutni przeciwokrętowych rakiet balistycznych, które były przygotowane do wystrzelenia w kierunku Morza Czerwonego". Dodatkowo Amerykanie mieli zniszczyć jednego drona samobójczego.

 

Minister rolnictwa Czesław Siekierski oświadczył w sobotę, że podczas najbliższego spotkania w Brukseli chce rozmawiać m.in. o tym, aby UE partycypowała w pokryciu części kosztów strat, które ponieśli polscy rolnicy. Chodzi o straty spowodowane niekontrolowanym napływem zboża z Ukrainy.

Minister Siekierski spotkał się w sobotę w Zosinie (pow. hrubieszowski) z przedstawicielami protestujących rolników. Zapowiedział, że podczas poniedziałkowego spotkania rady ministrów rolnictwa Unii Europejskiej przedstawi postulaty polskich rolników. "Dzisiaj przyjechałem głównie z myślą, aby skonkretyzować jeszcze raz te wszystkie propozycje, postulaty" - powiedział.

Siekierski przekazał, że podczas sobotnich rozmów poruszono głównie trzy problemy polskich rolników. Pierwszy dotyczy Ukrainy i nadmiernego otwarcia granic, które nastąpiło decyzją Komisji Europejskiej.

W związku z protestami europejskich rolników Komisja Europejska dokona zmian we wspólnej polityce rolnej - oświadczył unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski.

Komisarz Janusz Wojciechowski udzielił wywiadu francuskiej grupie prasowej Ebra, właścicielowi 9 tytułów prasy regionalnej, m.in. "L'Indépendant", "L'Est Républicain", "Le Progres". Jak przekazał, propozycja, jaką zamierza złożyć na poniedziałkowym posiedzeniu rady ministrów UE ds. rolnictwa przewiduje likwidację czterech obowiązkowych warunków narzuconych rolnikom, zwłaszcza rotacyjnego ugorowania, aby mogli korzystać z dopłat bezpośrednich i innej pomocy.

Wojciechowski podkreślił, że "doskonale rozumie krytykę" unijnych przepisów ze strony rolników. "Problemy rolnictwa powstały w następstwie inicjatyw podejmowanych poza wspólną polityką rolną dotyczących pestycydów i przemysłowych emisji pochodzących z rolnictwa. Ja byłem przeciwny tym dwóm inicjatywom w ramach Zielonego Ładu" - powiedział.

Tani i słabej jakości miód z zagranicy zalewa Polskę. Przyjeżdża z Ukrainy, Turcji i Chin. W 2023 r. po kontrolach granicznych Polska wydała tylko pięć decyzji zakazujących wprowadzanie miodu do obrotu. Pszczelarze domagają się kontroli.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi podaje, że w ostatnich latach zmniejsza się import miodu i "nie może być mowy o zalewaniu polskiego rynku pszczelarskiego produktami z Ukrainy i spoza UE". Jak podał Onet w czwartek, zupełnie innego zdania są pszczelarze oraz naukowcy, którzy na zlecenie samego ministerstwa badają ukraiński miód.

"Miód importowany do naszego kraju jest produktem stosunkowo często fałszowanym. Dane na etykietach nie zawsze są zgodne z prawdą, zdarza się, że miody z importu są sprzedawane jako krajowe lub z nimi mieszane" - napisano w raporcie.

W czwartek grupa obywateli Ukrainy przekroczyła nielegalnie granicę z Mołdawią. Mołdawscy funkcjonariusze twierdzą, że towarzyszyły temu strzały ze strony ukraińskiej.

To właśnie odgłosy strzałów naprowadziły mołdawskich strażników granicznych na miejsce, w którym doszło do nielegalnego przekroczenia. "Strzegąc granicy państwowej, mobilny patrol usłyszał strzały z kierunku Ukrainy. W związku z tym funkcjonariusze patrolu podjęli działania operacyjne" - oświadczenie służby zacytował portal Newsmaker.md.

Wykorzystując drony mołdawscy strażnicy graniczny zdołali wykryć i ująć ośmiu mężczyzn. Jak się okazało byli oni obywatelami Ukrainy. W czasie przesłuchania twierdzili, że przekaczali granicę nielegalnie z pomocą przemytników ludzi, którym wcześniej zapłacili od 2 tys. do 10,5 tys dolarów.

Po liberalizacji handlu z UE eksport produktów rolnych z Ukrainy znacznie wzrósł, zastępujemy jednak to, co do Unii wcześniej dostarczała Rosja. Nie widzę w tym nic złego – oświadczył wicepremier i minister infrastruktury Ukrainy Ołeksandr Kubrakow. Jego zdaniem, strona polska zmieniła stanowisko - „przynajmniej przyznają, że nasze produkty rolne im nie przeszkadzają”.

W opublikowanym w czwartek wywiadzie dla ukraińskiej „Ekonomicznej Prawdy”, ukraiński wicepremier i minister infrastruktury Ołeksandr Kubrakow obszernie wypowiedział się na temat sytuacji na granicy polsko-ukraińskiej w związku z protestem rolników. Twierdził w nim, że w „były przypadki zawracania ciężarówek z bronią”, choć pojedyncze. „Ale to sygnał, że to się może powtórzyć… to krytyczna historia” - dodał.

Pomóż nam dziś dopłynąć do brzegu! Nasz Dzienny koszt wynosi 723 PLN. Do Tej Pory zebraliśmy 0 PLN.
Załoga portalu Kresy.pl
0%