Zobaczymy, co będzie z Iranem. Jeśli cokolwiek zrobią, to będą bardzo cierpieć – powiedział prezydent USA Donald Trump. Odniósł się w ten sposób do ostatnich napięć na Bliskim Wschodzie i ataków na saudyjskie tankowce, za którymi, według strony amerykańskiej, stoi Iran.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump został zapytany, czy Stany Zjednoczone idą na wojnę z Iranem i czy dąży on do zmiany władzy w Teheranie.

– Zobaczymy, co będzie z Iranem. Jeśli coś zrobią, to będzie bardzo duży błąd. Słyszę różne historyjki o Iranie. Jeśli cokolwiek zrobią, to będą bardzo cierpieć. Zobaczymy, co się stanie z Iranem – powiedział Trump.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Później amerykański prezydent odniósł się do pytania, czy jest zaniepokojony ostatnimi, domniemanymi aktami sabotażu względem dwóch saudyjskich tankowców i norweskiego statku, do których doszło w miniony weekend. Według Arabii Saudyjskiej, tankowce odniosły znaczące uszkodzenia w wyniku ataku o charakterze sabotażu. Jeden z nich przewoził ropę do Stanów Zjednoczonych. Ponadto, uszkodzony został jeszcze jeden statek.

– Zobaczymy, co się stanie – odpowiedział Trump. – Jeśli coś się stanie, to będzie to duży problem dla Iranu, to mogę wam powiedzieć. Nie będą szczęśliwi.

Amerykański prezydent był pytany o te kwestie w poniedziałek, przy okazji wizyty premiera Węgier Viktora Orbana w Białym Domu.

Dziennik „Wall Street Journal” powołując się na anonimowego urzędnika rządu USA podał, że za atakami na tankowce „najprawdopodobniej stał Iran”. Część mediów zwraca w tym kontekście uwagę na wcześniejszą wypowiedź sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo, jeszcze przed weekendowymi atakami. Szef amerykańskiej dyplomacji powiedział wówczas, że władze w Teheranie „powinny zrozumieć, że jakiekolwiek ataki z ich strony lub ze strony ich prokurentów przeciwko interesom lub obywatelom USA, spotkają się z szybką i zdecydowaną odpowiedzią Stanów Zjednoczonych”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kilka dni temu Pentagon poinformował, że w związku z zaostrzeniem relacji z Iranem, Stany Zjednoczone wysyłają na Bliski Wschód kolejne jednostki i sprzęt: baterię systemu ziemia-powietrze Patriot oraz okręt desantowy klasy San Antonio, USS Arlington (amphibious transport dock – okręt transportowy-dok). Jednostka ta zabiera ze sobą m.in. żołnierzy piechoty morskiej, a także amfibie i śmigłowce. Już wcześniej w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie, USA zdecydowały się wysłać tam grupę uderzeniową, w tym cztery bombowce strategiczne B-52 oraz lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Biały Dom obawia się o bezpieczeństwo sił amerykańskich w regionie, głównie w Iraku i w Syrii, uznając je za realnie zagrożone ze strony Iranu.

W minioną środę Iran poinformował pozostałych sygnatariuszy porozumienia nuklearnego JCPOA z 2015 roku, że wycofuje się z „niektórych swoich zobowiązań” w ramach tej umowy. Prezydent Hasan Rowhani zagroził też wznowieniem produkcji wysoko wzbogaconego uranu, jeśli w ciągu 60 dni inne państwa nie wywiążą się ze swych zobowiązań względem Iranu. W piątek USA nałożyły nowe sankcje na pochodzące z Iranu żelazo, stal, aluminium i miedź. Po ropie naftowej, to największe eksportowe dobra tego kraju.

Przeczytaj: Prof. Zapałowski dla Kresy.pl o sytuacji odn. Iranu: obie strony przygotowywały się na wypadek takiego konfliktu

NBC News / dailywire.com / zerohedge.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz