Donieccy separatyści uchwalili projekt ustawy, według którego granice tzw. Donieckiej Republiki Ludowej obejmują cały obszar obwodu donieckiego w ramach Ukrainy według stanu sprzed 2014 roku.

W piątek członkowie Rady Ludowej Donieckiej Republiki Ludowej, czyli swego rodzaju parlamentu nieuznawanej i samozwańczej separatystycznej republiki w Donbasie, przyjęli projekt ustawy „o granicy państwowej” DRL. Z treści dokumentu wynika, że określa on granicę DRL w ramach granic obwodu donieckiego Ukrainy. Oznacza to, że donieccy separatyści traktują jako formalną część swojego „państwa” także tereny, które pozostały pod kontrolą Kijowa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4749.49 PLN    (21.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Witalij Krawiec, jeden z „deputowanych” Rady Ludowej DRL wyjaśniał, że projekt ustawy określa ramy prawne tej separatystycznej republiki, w tym podstawy prawne polityki względem „granicy państwowej” i „pełnomocnictw organów władzy państwowej na danym obszarze”. Reguluje też kwestie związane „z wyznaczeniem, ochroną i obroną granicy państwowej republiki”.

Z kolei przewodniczący Rady Ludowej Władimir Bidjowka powiedział, że przyjęty projekt pozwala „nie zapomnieć o tych ludziach, którzy żyją na terytoriach tymczasowo kontrolowanych przez Ukrainę”. Sformułowanie to nawiązuje do oficjalnego nazewnictwa stosowanego przez władze w Kijowie na określenie części Donbasu kontrolowanej przez separatystów, czyli „terytoriów tymczasowo okupowanych”. Bidjowka twierdzi, że z wymienionego przez niego powodu „granicę ustalono po terytorium obwodu donieckiego, według stanu z 2014 roku”. Dodał, że do czasu uregulowania konfliktu z Ukrainą, granica będzie przebiegać po linii kontaktowej, co jego zdaniem nie przeczy porozumieniom z Mińska.

Projekt został przyjęty w drugim czytaniu i ma trafić do podpisu „głowy państwa”, czyli Denisa Puszylina. Później skomentował on przyjęcie ustawy, twierdząc, że to zaplanowane działania i nie należy doszukiwać się w nich jakiejś „tajemnej symboliki”. Tłumaczył, że dotąd kwestię granic DRL regulował dekret „głowy państwa”, co obecnie jest już niewystarczające, m.in. z uwagi na pracę służb granicznych i celnych donieckich separatystów.

– Dlatego, żeby wszystko było uregulowane na poziomie aktów prawnych, potrzebna była ustawa – powiedział Puszylin. Dodał, że jego zdaniem nie ma w tej kwestii nic nowego, ponieważ „konstytucja DRL” określa jako terytorium „republiki” całe terytorium „byłego obwodu donieckiego”. Podkreśla też, że przyjęty projekt ustawy nie jest sprzeczny z porozumieniami mińskimi.

Przyjęcie ustawy nastąpiło w okresie poprzedzającym rozmowy w tzw. formacie normandzkim, z udziałem przywódców Ukrainy, Rosji, Niemiec i Francji, które odbędą się w 9 grudnia w Paryżu.

Czytaj także: Donbas: separatyści prowadzą spis ludności

Rusvesna.su / dnr-news.com / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz