Kanadyjska Komisja Praw Człowieka uznała, że chrześcijańskie święta, takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc, „dyskryminują mniejszości religijne”. Od zdania komisji zdystansował się potem kanadyjski parlament.
Wynika to z treści oficjalnego dokumentu Kanadyjskiej Komisji Praw Człowieka. W październiku br. opublikowała ona dokument dotyczący „nietolerancji religijnej” – przypomniał w ubiegłym tygodniu kanadyjski dziennik National Post.
W dokumencie z 23 października br. stwierdzono, że dyskryminacja mniejszości religijnych w Kanadzie jest „zakorzeniona w historii kanadyjskiego kolonializmu”. „Historia ta objawia się we współczesnej systemowej dyskryminacji religijnej. Oczywistym przykładem są dni ustawowo wolne od pracy w Kanadzie” – dodano. Zdaniem autorów, rzekoma „dyskryminacja” polega na tym, że święta związane z chrześcijaństwem, w tym Boże Narodzenie i Wielkanoc, to jedyne w Kanadzie dni ustawowo wolne od pracy, powiązane ze świętami o charakterze religijnym.
„Niechrześcijanie są więc zmuszeni do ubiegania o specjalne zwolnienia z pracy, by móc obchodzić swoje święta, w których ich religia wymaga od nich powstrzymania się od pracy” – napisali autorzy.
30 listopada br. kanadyjska Izba Gmin, niższa izba parlamentu, głosowała za potępieniem dokumentu.
W ubiegłym tygodniu media przypomniały, że tuż przed głosowaniem w tej sprawie, jeden z posłów niższej izby kanadyjskiego parlamentu, Alain Therrien, zapytał premiera Justina Trudeau, czy także św. Mikołaj lub padający śnieg są rasistowskie, gdyż przez ludzi w wielu krajach nieznane.
W odpowiedzi Trudeau podkreślił, że Kanada dała się zapędzić w absurdalną debatę. „Oczywiście Boże Narodzenie nie jest dyskryminujące. Fakt, że ktoś to insynuuje, niewiele mówi o tym święcie, ale za to mówi wszystko o intelektualnym upadku, do którego prowadzi postępowa ideologia” – dodał, cytowany przez Vatican News.
W odpowiedzi na burzę w przestrzeni publicznej Kanadyjska Komisja Praw Człowieka oświadczyła, że dokument „został błędnie zinterpretowany”. „Boże Narodzenie to ważna i uświęcona tradycją data w Kanadzie. Ma to znaczenie zarówno duchowe, jak i kulturowe dla milionów, zarówno chrześcijan, jak i niechrześcijan” – dodała, powracając do kwestii „konieczności wzięcia dnia wolnego od pracy przez niechrześcijan [w dniu uznawanym za święto w ich religii]”.
Przeczytaj: Kanada – w kierunku tęczowego totalitaryzmu?
Zobacz także: Kanada: transseksualna matka wywalczyła wydanie dla dziecka dokumentu bez określenia płci
nationapost.com / christianpost.com / vaticannews.va / Kresy.pl






























