Kanada wspiera ukraińskie aspiracje, by dołączyć do NATO – oświadczyła szefowa MSZ Kanady, Mélanie Joly. Zaznaczyła zarazem, że na Ukrainie konieczne są demokratyczne reformy.

Minister spraw zagranicznych Kanady, Mélanie Joly złożyła w tym tygodniu wizytę na Ukrainie. W poniedziałek spotkała się z premierem Ukrainy Denysem Szmyhalem, a także wicepremier ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej Olhą Stefaniszyną. Według oficjalnego komunikatu MSZ Kanady, podczas tych spotkań minister Joly zapewniła o niezmiennym poparciu Kanady dla suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. Potępiła też koncentrację rosyjskich oddziałów w rejonie Ukrainy, w tym w Donbasie, jak również aneksję Krymu.

Czytaj także: Kanada chce powstrzymać „agresywne działania” Rosji

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Szefowa kanadyjskiej dyplomacji podkreśliła też, że w kwestii Rosji koniecznością jest deeskalacja działań i poszanowanie międzynarodowych zobowiązań.

 

Zaznaczmy, że Kanada, z liczną i wpływową politycznie populacją ukraińskiego pochodzenia etnicznego, od czasu aneksji Krymu w 2014 roku przyjęła twarde stanowisko wobec Moskwy.

Z kolei w wywiadzie dla publicznego, francuskojęzycznego nadawcy Radio-Canada wyraziła w imieniu rządu Kanady poparcie dla możliwości przystąpienia Ukrainy do NATO. Zastrzegła przy tym, że kraj ten musi przeprowadzić konieczne, demokratyczne reformy.

„Sądzimy, że Ukraina powinna mieć możliwość dołączenia do NATO. Jednocześnie konieczne są demokratyczne reformy” – powiedziała Joly.

Podczas rozmów z przedstawicielami rządu Ukrainy rozmawiano też na temat zwiększenia dwustronnej wymiany gospodarczej. Według Radio-Canada, Szmyhal miał poruszyć sprawę pomocy wojskowej, wyposażenia i broni, której Ukraina oczekuje od państw zachodnich. Szefowa kanadyjskiej dyplomacji odnosząc się do tego powiedziała, że „dla Kanady „ważną rzeczą jest, by zrobić, co do nas należy w tych okolicznościach”. Nie sprecyzowała jednak swojej wypowiedzi.

Tydzień wcześniej minister Joly nie wykluczyła możliwości sprzedaży broni przez Kanadę w razie wtargnięcia wojsk rosyjskich na Ukrainę.

Jak informowaliśmy, Kanada rozważa wzmocnienie swojej misji wojskowej na Ukrainie. Kanadyjskie władze mają rozważać czy dodatkowe siły NATO powstrzymają ewentualną agresję Rosji. Chodzi o rozmieszczenie setek dodatkowych żołnierzy w celu wsparcia kanadyjskich żołnierzy już przebywających na Ukrainie ze względu na misję szkoleniową. Inne rozważane opcje obejmują przeniesienie okrętu wojennego na Morze Czarne lub przemieszczenie niektórych myśliwców z Rumunii. Kanada ma około 200 żołnierzy stacjonujących na zachodzie państwa ukraińskiego, ponad 1000 kilometrów od granicy z Rosją.

Premier Justin Trudeau rozmawiał we wtorek 11 stycznia br. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i „podkreślił, że każda inwazja wojskowa na Ukrainę miałaby poważne konsekwencje, w tym skoordynowane sankcje”.

PAP / Forsal.pl/ Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz