Siergiej Naryszkin, szef rosyjskiego wywiadu zagranicznego SWR, oskarżył NATO o praktyczne przygotowania do „konfliktu na dużą skalę na Wschodzie”. Według rosyjskiej agencji RIA stwierdził również, że Unia Europejska szybko się zbroi i przekształca w sojusz wojskowy wymierzony w Rosję.
Szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego Siergiej Naryszkin oskarżył NATO o przygotowania do „konfliktu na dużą skalę na Wschodzie” – podała w czwartek rosyjska państwowa agencja RIA.
Według relacji agencji Naryszkin twierdził, że Sojusz Północnoatlantycki prowadzi praktyczne przygotowania do takiego scenariusza. Nie przedstawiono jednak szczegółów dotyczących działań, które miałyby potwierdzać te oskarżenia.
Szef SWR odniósł się także do działań Unii Europejskiej w obszarze obronności. Według rosyjskiego urzędnika UE szybko się zbroi i przekształca w sojusz wojskowy „skierowany przeciwko Rosji”.
Według szefa polskiej dyplomacji Rosja pozostaje realnym zagrożeniem dla Polski oraz całego europejskiego systemu bezpieczeństwa. Sikorski zaznaczył jednak, że przygotowania do ewentualnego pełnoskalowego ataku na NATO byłyby widoczne z wyprzedzeniem.
„Dziś Rosja nie jest w stanie przeprowadzić dużej ofensywy przeciwko NATO, a gdyby się do tego przygotowywała, widzielibyśmy to – mamy rozpoznanie satelitarne. Widzieliśmy koncentrację stu tysięcy żołnierzy wokół Ukrainy, która narastała przez miesiące” – powiedział minister.
Sikorski wskazał, że Zachód dysponuje środkami obserwacji pozwalającymi wykrywać koncentrację wojsk oraz inne przygotowania do operacji wojskowych na dużą skalę. Jako przykład przywołał działania Rosji przed pełnoskalową inwazją na Ukrainę, gdy przez dłuższy czas obserwowano gromadzenie rosyjskich sił przy ukraińskich granicach.
Szef MSZ zwrócił przy tym uwagę, że rosyjskie zamiary okazały się poważniejsze, niż wcześniej zakładano w części państw Europy Zachodniej. Według niego obecnie nikt nie powinien lekceważyć zagrożeń wynikających z polityki Kremla.
„Rosja jest zdolna do dywersji lub prowokacji, które nie osiągają poziomu realnej inwazji. NATO musi być gotowe również na takie działania” – podkreślił Sikorski.
Przypomnijmy, że wcześniej szef czeskiego kontrwywiadu BIS gen. Michal Koudelka ocenił, że Europie nie grozi obecnie zmasowany rosyjski atak na skalę inwazji na Ukrainę, ale bardziej prawdopodobna jest próba uderzenia w jedno z państw NATO, najpewniej w regionie bałtyckim.
Kresy.pl/Reuters





























