Sąd Konstytucyjny Mołdawii zawiesił prezydenta tego państwa, Igora Dodona w pełnieniu obowiązków. Dodon został tymczasowo zawieszony już po raz piąty.

Sąd Konstytucyjny Mołdawii podjął w poniedziałek swoją decyzję na wniosek parlamentarzystów rządzącej Demokratycznej Partii Mołdawii. Podobnie jak w innych tego typu przypadkach wniosek został uzasadniony tym, że prezydent Dodon odmówił podpisania kilku ustaw uchwalonych przez parlamentarną koalicję.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Mołdawski portal Point.md przypomniał, że Dodon jest zawieszany w prawach prezydenta już po raz piąty. Po raz pierwszy rządząca koalicja uciekła się do takiej taktyki w październiku 2017 roku, kiedy to Dodon odmówił podpisania się pod nominacją dla nowego ministra obrony. Ponownie został zawieszony pod koniec grudnia zeszłego roku, gdy odmówił podpisów pod nominacjami dla siedmiu powołanych w skład rządu ministrów. W styczniu bieżącego roku mołdawski prezydent został ponownie zawieszony gdy odmówił podpisu pod ustawą o propagandzie, a kolejny raz 24 września, gdy znów nie chciał zatwierdzić nominacji dwóch ministrów.

Igor Dodon jest zwolennikiem bliższych kontaktów z Rosją i Eurazjatyckim Związkiem Gospodarczym, podobnie jak znaczna część Mołdawian (w wyborach prezydenckich w listopadzie 2016 roku w II turze uzyskał ponad 57 proc. głosów). Zdecydowanie przeciwstawia się jakimkolwiek deklaracjom związanym z przystąpieniem Mołdawii do NATO oraz Unii Europejskiej. Rząd tworzą natomiast siły opowiadające się za integracją ze strukturami zachodnimi: Demokratyczna Partia Mołdawii i Europejska Partia Ludowa Mołdawii. Liderem tej pierwszej jest najpotężniejszy mołdawski oligarcha Vlad Plahotniuc.

point.md/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz