Prezydent Mołdawii Igor Dodon uznał, że zaproponowana przez Rosjan koncepcja federalizacji tego państwa była realnym planem rozwiązani konfliktu z separatystami w Naddniestrzu.

Dodon udzielił wywiadu mołdawskiemu portalowi rosyjskiej agencji Sputnik. Mówiąc o konflikcie między władzami centralnymi Mołdawii a separatystami w Naddniestrzu, prezydent tego kraju uznał, że jego poprzednicy stracili szansę na uregulowanie tego konfliktu nie przystając na sposób jego rozwiązania zaproponowany w 2003 roku przez rosyjskiego dyplomatę Dmitrija Kozaka. Przedstawione przez niego memorandum zakładało, że Gagauzja zachowałaby w ramach Mołdawii swój obecny status autonomiczny, zaś obecna Naddniestrzańska Republika Mołdawska stała by się częścią Mołdawii zachowując jednak odrębny budżet, konstytucję, system podatkowy i władze ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Wszelkie  umowy międzynarodowe podpisywane przez władze Mołdawii wymagałyby według rosyjskiego planu akceptacji naddniestrzańskiego parlamentu.

„Uważam rok 2003 za straconą szansę dla Mołdawii na rozwiązanie problemu naddniestrzańskiego. Jeśli wtedy mołdawskie kierownictwo poszłoby do końca, rozwiązalibyśmy ten problem i już zapomnieli o tym, co jest teraz między Tyraspolem a Kiszyniowem” – powiedział Dodon. Podkreślił jednak, że dziś nie można już po prostu znów oprzeć się na memorandum Kozaka, ponieważ sytuacja polityczna się zmieniła – „jednostronnego planu nikt nie przyjmie”.

Dodon uznaje, że „polityczne rozwiązanie problemu naddniestrzańskiego jest możliwe tylko na podstawie planu, lub dokumentu, lub koncepcji, która zostanie opracowana wewnątrz państwa… Rozwiązać problem naddniestrzański można tyko wtedy gdy porozumieją się Kiszyniów i Tyraspol, i to będzie postęp polityczny i Zachodu, i Wschodu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dodon znany jest ze swoich prorosyjskich poglądów i sprzeciwu wobec integracji z Unią Europejską i NATO do której dąży obecnie rząd Mołdawii. W roku bieżącym Dodon odwiedził już dwukrotnie stolicę separatystycznego Naddniestrza i spotkał się z jego prezydentem Wadimem Krasnosielskim.

Naddniestrze jest zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) regionem na terytorium Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego miejscowi mieszkańcy wypowiedzieli posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie domowej zakończonej w 1992 r., wywalczyli faktyczną niepodległość. Naddniestrzańska Republika Mołdawska ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Naddniestrza nie uznało jednak żadne państwa, także Rosja, która jednocześnie wspiera je gospodarczo i politycznie.

ria.ru/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz