Komisadz ds. rozszerzenia Marta Kos przybyła w niedzielę do Gagauzji – autonomicznego regionu, którego mieszkańcy zdecydowanie sprzeciwiają się integracji z Unią Eurpejską.
Kos przyjechała w niedzielę do stolicy autonomicznego regionu – Komratu. Jak podał portal Newsmaker towarzyszyli jej szef przedstawicielstwa Unii Europejskiej w Kiszyniowie Jānis Mažeiks oraz wicerpemier i minister integracji europejskiej Mołdawii Cristina Gherasimov. Brukselsko-kiszyniowska delegacja spotkała się z szefami samorządów gminnych regionu, najwyraźniej ignorując jego władze, co nie było pierwszym takim przypadkiem.
W takim gronie mołdawska wicepremier wyraził przekonanie, że to spotkanie “będzie początkiem produktywnego dialogu, który przyniesie jasność i pewność europejskiej drodze Mołdawii i autonomii Gagauzów jako ważnej i integralnej części naszego społeczeństwa” – zacytował Newsmaker.
„Chciałbym zobaczyć, jak tu żyjecie i pracujecie. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że mamy ważne instrumenty finansowe, dzięki którym możemy pomóc Mołdawii, a więc Gagauzji i innym regionom. – mówiła z kolei Kos – Nikt nie zna lokalnych problemów i priorytetów lepiej niż wy. I tak ważne jest, abyśmy kontaktowali się z regionami i ludźmi. Ponieważ wszystko, co robimy, nie robimy dla rządu, parlamentu, polityków. Robimy to dla obywateli”.
Kos twierdziła, że UE przeznaczyła na potrzeby Gagauzji ponad 12 milionów euro w ciągu ostatnich 4 lat. Autonomia jest, według niej, jednym z tych regionów Mołdawii, który otrzymał najwięcej pomocy z funduszy europejskich
Komisarz Europejska powiedziała, że pochodzi ze Słowenii i że języki słoweński i rosyjski mają ze sobą wiele wspólnego. Zauważyła szczególną więź duchową łączącą Słowian, co powiedziała w regionie znanym z prorosyjskich nastrojów.
Gagauscy samorządowcy skarżyli się także na słabo rozwiniętą infrastrukturę, mówili o konieczności naprawy dróg, o braku wody i lasów w regionie, o potrzebie zachowania języka gagauskiego ale też nauki państwowego języka rumuńskiego, twierdzi Newsmaker.
Brak informacji, by komisarz i wicepremier spotkały się z członkami regionalnych władz Gagauzji, co odzwierciedla nastawienie Kiszyniowa wobec obozu rządzącego obecnie tym Terytorium Autonomicznym, jak konstytucyjnie nazywany jest region.
Szefowa tych władz Jewgienija Hucuł minimalnie wygrywała w 2023 r. wybory na szefa autonomicznego regionu, startując z ramienia partii Șor. Centralna Komisja Wyborcza Mołdawii początkowo nie uznawała wyniku wyborów przywódcy autonomicznej prowincji.
Prezydent Sandu do tej pory nie włączyła Hucuł w skład rządu Mołdawii mimo, że przysługuje to baszkanowi Gagauzji z urzędu. Wkrótce po wyborach funkcjonariusze mołdawscy prowadzili przeszukania w lokalach partii oraz mieszkaniach jej działaczy. Miesiąc stronnictwo Șor zostało zdelegalizowane na terenie całego kraju, jako grupa mająca prowadzić działania o charakterze przestępczym.
W marcu zeszłego władze Gagauzji wygrały przed Sądem Konstytucyjnym Mołdawii sprawę przeciwko władzom centralnym w sprawie zmian procedur podatkowych uderzających w budżet autonomicznej prowincji.
W kwietniu 2024 r. Hucuł usłyszała w Mołdawii prokuratorskie zarzuty. Przebywa obecnie w areszcie domowym.
W 2024 r. brała ona udział w zjęździe skupionych wokół Șora frakcji mołdawskiej opozycji w Moskwie. Hucuł była również gościem Władimira Putina w czasie świętowania “Dnia Zwycięstwa” 9 maja zeszłego roku.
Mieszkańcy regionu, głównie etniczni Gagauzowie, mają prorosyjskie nastawienie i sprzeciwiają się przystąpieniu państwa do Unii Europejskiej. W czasie ubiegłorocznego referendum w tej sprawie w Gagauzji przeciw wpisaniu eurointegracji do krajowej konstytucji zagłosowało aż 94,8 proc., co było najwyższą proporcja wśród wszystkich regionów Mołdawii.
Gagauzowie to niewielki turkojęzyczny prawosławny naród zamieszkujący południową część Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego, w 1990 r. Gagauzowie proklamowali własną republikę, nie zgadzając się z polityką wprowadzenia monopolu używania języka mołdawskiego przyjętą wówczas przez władzę w Kiszyniowie oraz obawiając się prób przyłączenia Mołdawii do Rumunii. W tym kontakście otrzymali również poparcie od słowiańskich separatystów z Naddniestrza.
Podobnie jak ono, Gagauzja funkcjonowała jako nieuznawane republika separatystyczna, ale tylko do 1994 r. W tymże roku doszło do zawarcia kompromisu między Kiszyniowem a Komratem, w wyniku którego Gagauzja uznała zwierzchnictwo władz Mołdawii w zamian za autonomiczny status. Zakłada on możliwość rozpisania referendum o niepodległości regionu w sytuacji, gdyby Mołdawia została przyłączona do innego państwa.
Baszkan Gagauzji z urzędu jest jednym z ministrów rządu Mołdawii. Prawo Mołdawii, jakie uchwalono na mocy kompromisu z 1994 r. zakłada także, że baszkan Gagauzji zostaje z urzędu członkiem rządu Mołdawii.
newsmaker.md/kresy.pl































