Władze w Kiszyniowie podjęły decyzję wobec dowództwa rosyjskich sił stacjonujących w Naddniestrzu. Ograniczono ich możliwość poruszania się poza regionem.
Władze Mołdawii uznały za osoby niepożądane przedstawicieli dowództwa rosyjskich sił wojskowych stacjonujących w nieuznawanym regionie Naddniestrza. Informację tę przekazał przewodniczący parlamentu Igor Grosu.
Zgodnie z decyzją osoby objęte tym statusem muszą zgłosić się na terytorium kontrolowane przez władze w Kiszyniowie w celu uregulowania swojego statusu prawnego. W przeciwnym razie nie będą mogły opuszczać Naddniestrza ani przemieszczać się poza jego obszar.
Zobacz też: Mołdawia chce integracji z Naddniestrzem. Przestawiła plan
Igor Grosu uzasadnił decyzję obecnością rosyjskich wojsk na terytorium Mołdawii. „Osoby te zostały uznane za niepożądane na terytorium Republiki Mołdawii, a powód jest bardzo prosty i konkretny: rosyjska armia przebywa nielegalnie na terytorium Republiki Mołdawii. Właśnie to powiedzieliśmy i podjęliśmy decyzję, aby uznać je za niepożądane” – oświadczył.
Konsekwencją decyzji jest ograniczenie swobody przemieszczania się rosyjskich żołnierzy stacjonujących w Naddniestrzu. W przypadku próby przekroczenia punktów kontrolnych na prawy brzeg Dniestru lub opuszczenia kraju przez lotnisko w Kiszyniowie, osoby objęte decyzją mogą zostać zatrzymane i wydalone do kraju pochodzenia.
Według doniesień medialnych lista obejmuje m.in. dowódcę Operacyjnej Grupy Wojsk Rosyjskich Dmitrija Zelenkowa, jego zastępców Dmitrija Opalewa, Siergieja Maszenkę i Siergieja Szirszowa, a także szefa sztabu Marata Jarulina oraz Ołeksija Bogomołowa, który ma być zaangażowany w nielegalne finansowanie tej formacji.
Mołdawski Inspektorat Migracyjny poinformował, że od początku 2026 roku 76 cudzoziemców zostało uznanych za osoby niepożądane na okres od 5 do 15 lat. Wśród nich znajdują się również członkowie nieuznawanych formacji wojskowych.
Decyzja wpisuje się w szersze działania władz Mołdawii wobec struktur funkcjonujących w Naddniestrzu. 25 lutego 2026 roku prezydent Maia Sandu cofnęła obywatelstwo dziewięciu osobom związanym z administracją tego regionu, w tym byłemu ministrowi spraw wewnętrznych Naddniestrza Rusłanowi Mowie.
Zobacz też: Przedstawicielka UE w Mołdawii widzi perspektywę rozciągnięcia władzy Kiszyniowa na Naddniestrze
Kresy.pl/pravda.com.ua































