Presja polityczna, cyberataki i uderzenia w infrastrukturę – tak według fińskiego dokumentu mógłby wyglądać konflikt z Rosją. Scenariusz zakłada eskalację po rozbiciu rosyjskiego samolotu i przejście kraju na gospodarkę wojenną.
Oddziały rosyjskiej armii zinfiltrowały w piątek Konsantynówkę. Miasteczko położone już kilkanaście kilometrów na południe od Kramatorska, jednego z dwóch ostatnich dużych miast Donbasu nie zajętych jeszcze przez Rosjan.
O udanej infiltracji zakomunikowały sam Siły Zbrojne Ukrainy. Przyznały on, że Rosjanie przełamali linię obrony i przedarli się aż do samego centrum miasteczka. W piątek szacowały liczbę rosyjskich żołnierzy w centrum miasta na 100-250, jak podała Wirtualna Polska. Do infiltracji miało dojść poprzez rzucenie do walki małe pododdziały, ale operujące samodzielnie w dużej liczbie. "Wobec tego, jak rozwija się sytuacja, z czasem problemów będzie więcej. Do końca lata możliwość utraty Konstantynówki jest realna" - WP przytoczyła wypowiedź jednego z ukraińskich dowódców.
Już w niedzielę Rosjanie twierdzili, że kontynuują zajmowanie kolejnych obszarów w miasteczku. „W osiedlu Konstantynówka w Donieckiej Republice Ludowej grupy szturmowe 3. i 8. Armii oraz 3. Korpusu Armijnego prowadzą aktywne działania ofensywne, kontynuując niszczenie okrążonych formacji Sił Zbrojnych Ukrainy w południowo-zachodniej części miasta.” - poinformowało w niedzielę rosyjskie Ministerstwo Obrony, twierdząc, że jego żołnierzy zajęli łącznie 117 budynków, jak przytoczyła agencja Interfax.
Firma Anthropic wyłączyła w piątek 12 czerwca 2026 roku dostęp do modeli sztucznej inteligencji Fable 5 i Mythos 5. Było to skutkiem otrzymania dyrektywy rządu USA dotyczącej kontroli eksportu technologii.
Dyrektywa administracji Donalda Trumpa nakazała zawieszenie dostępu do Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich cudzoziemców, niezależnie od tego, czy przebywają w Stanach Zjednoczonych, czy poza nimi. Według Anthropic obejmuje to również zagranicznych pracowników firmy.
Donald Trump skrytykował w niedzielę izraelski atak na Liban, który może utrudnić finalizowanie ramowego porozumienia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem — podała agencja Reutera. Prezydent USA stwierdził jednak, że umowa jest nadal blisko.
Szwedzkie Siły Zbrojne dwukrotnie poderwały myśliwce JAS 39 Gripen po wykryciu rosyjskich samolotów bojowych w rejonie Morza Bałtyckiego. Maszyny Su-24 i Su-34 zbliżyły się do szwedzkiej przestrzeni powietrznej, ale jej nie naruszyły. Rzeczniczka armii Hanna Heurlin określiła incydenty jako bardzo poważne.
Szwedzkie Siły Zbrojne poinformowały, że w piątek lotnictwo dyżurne dwukrotnie poderwało myśliwce JAS 39 Gripen w związku z pojawieniem się rosyjskich samolotów wojskowych nad Morzem Bałtyckim, w pobliżu szwedzkiej przestrzeni powietrznej.
Według komunikatu do incydentów doszło w południowej i wschodniej części Morza Bałtyckiego. Szwedzi zidentyfikowali rosyjskie maszyny jako Su-24 oraz Su-34. W obu przypadkach poderwano po parze myśliwców JAS 39 Gripen. Szwedzka przestrzeń powietrzna nie została naruszona.
Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu w sporze z Pfizerem wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł. Do tej kwoty mają dojść koszty procesowe szacowane na ok. 170 mln zł. Resort ma 60 dni na złożenie apelacji.
W tym tygodniu Polska otrzymała kopię wykonawczą wyroku belgijskiego sądu pierwszej instancji w sporze z koncernem Pfizer wraz z nakazem zapłaty ponad 5,6 mld zł — podała PAP, powołując się na Ministerstwo Zdrowia.
1 kwietnia 2026 roku sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od Pfizera szczepionki przeciwko COVID-19 i zapłacić koncernowi 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia do odbioru pozostaje ok. 64 mln dawek szczepionki.
Południowe przedmieście stolicy Libanu - Bejrutu znów zostało zbombardowane przez Izraelczyków. Przedmieście to - Dahija jest zamieszkane przez libańskich szyitów.
Dlatego właśnie to Dahija jest najczęstszym w Bejrucie celem ataków izraelskiego lotnictwa. Była nim także w niedzielę. Izraelczycy ogłosili, że ich celem była "infrastruktura Hezbollahu". Atak na libańską stolicę miał być odwetem za wlot kilku dronów lub pocisku jest organizacji polityczno-wojskowej nad terytorium państwa syjonistycznego. „Izrael nie będzie tolerował ostrzału swojego terytorium” – głosi oświadczenie premiera Binjamina Netanjahu i ministra obrony Israela Kaca, zacytowane przez Al Jazeerę.
Hezbollah miał ostrzelać cele w okolicy znajdujących się przy granicy Libanu osiedli Szomera i Szlomi. Wywołało to alarmy na znacznym obszarze północnego Izraela.






























