Nowy parlament Mołdawii zaczął kadencję od przerwy

26 lipca odbyło się pierwsze posiedzenie Parlamentu Republiki Mołdawii nowej kadencji. Deputowani szybko zdecydowali o jego przerwaniu.

Parlament powinien na pierwszym posiedzeniu wybrać swojego przewodniczącego i jego zastępcę. Mimo tego, że w ostatnich wyborach bezwzględną większość w izbie zdobyła liberalna, prozachodnia Partia Działania i Solidarność (PAS) nie była ona gotowa do wyłonienia funkcyjnych. Może to wskazywać na podziały w nowym ugrupowaniu rządzącym, z którego wywodzi się także obecna prezydent Maia Sandu.

„W imieniu posłów z partii PAS proponuję zrobić sobie przerwę. Ponieważ regulamin sejmowy przewiduje 10 dni na formowanie frakcji i wybór kierownictwa, proponujemy w najbliższych dniach ustalić skład komisji, stałe biuro parlamentu, kandydaturę przewodniczącego, zastępcy i zebrać się w czwartek o 10:00” – ogłosił jeden z deputowanych liberałów z parlamentarnej mównicy. Jego partyjni koledzy poparli wniosek.

Przerwę w posiedzeniu zdecydowanie krytykowali natomiast parlamentarzyści głównej siły opozycyjnej – Partii Socjalistów. „Zebraliście to posiedzenie aby jeden człowiek występował przez 40 minut. Hańba.” – portal Newsmaker zacytował socjalistę Wlada Batrynczę. Wtórował mu przewodniczący posiedzeniu partyjny kolega Eduard Smirnow, który uznał decyzję deputowanych PAS za złamanie regulaminu parlamentu.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Człowiekiem o jakim mówił Bartyncza była prezydent Maia Sandu, która wystąpiła na forum parlamentu po przewodniczącej Sądu Konstytucyjnego Dominice Manoli. Sandu, która jest fundatorką PAS i która, zwyciężywszy w zeszłorocznych wyborach prezydenckich, doprowadziła do przyspieszonych wyborach parlamentarnych, nie szczędziła komplementów wybranemu w nich parlamentowi.

Nową większość parlamentarną nazwała ona „uczciwą i reformatorską”, dziękując przy tym obywatelom za „wiarę w demokrację”. Zadeklarowała – „Po tylu niepowodzeniach, chociaż teraz, po 30 latach zbudujemy państwo dla wszystkich obywateli” – powiedziała Sandu – „Nastał czas dla prawdziwej rewolucji zarządzania państwem, kiedy politycy i instytucje służą interesom społeczeństwa”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Podkreślając wolę harmonijnej współpracy z nowym parlamentem, Sandu postawiła priorytety stworzenia nowych miejsc pracy, polepszenia sytuacji osób starszych, wstrzymania emigracji, przyciągnięcia inwestycji zagranicznych. Postulowała też, by „uwolnić Mołdawię od niekorzystnych kontraktów”. Może to dotyczyć kontraktu na zakupy gazu z Rosji.

newsmaker.md/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz