Do końca tego roku kierowcy będą mogli korzystać z czterech budowanych obecnie odcinków S19. Fragment Haćki–Deniski ma zostać ukończony w październiku. Zaawansowanie rzeczowe na koniec maja wyniosło już 88 proc. Jednocześnie utrudnienia napotkała budowa odcinka Domaradz–Iskrzynia z powodu niedofinansowania spółki odpowiedzialnej za budowę.
Na Podlasiu trwa budowa odcinka drogi ekspresowej S19 Haćki–Deniski, który ma zostać ukończony w październiku 2026 roku. Fragment liczy 6,5 km i jest najkrótszym obecnie budowanym odcinkiem podlaskiej części trasy Via Carpatia.
Za realizację inwestycji odpowiada Unibep. Wartość początkowa kontraktu wynosi 305 415 152,94 zł, ale umowa zostanie objęta waloryzacją.
Odcinek przetnie Ploskę i Orlankę
Budowany fragment S19 przetnie dwie rzeki: Ploskę i Orlankę. W ramach inwestycji powstanie węzeł Deniski, który połączy drogę ekspresową S19 z istniejącą drogą krajową nr 19.
Na odcinku zaplanowano także dwa Miejsca Obsługi Podróżnych: Haćki Wschód i Haćki Zachód. Zaawansowanie rzeczowe prac na koniec maja wyniosło 88 proc.
Budowa odcinka Deniski–Haćki rozpoczęła się jesienią 2024 roku. Fragment został wyodrębniony z większego zadania S19 Ploski–Haćki po uchyleniu przez Naczelny Sąd Administracyjny w 2022 roku decyzji środowiskowej dla odcinka S19 Choroszcz–Ploski.
Kontrakt na budowę odcinka Haćki–Deniski znalazł się na liście umów, których wartość zostanie skorygowana.
„Limit waloryzacji zwiększamy co do zasady do poziomu 25 proc. Oznacza to wzrost o dodatkowe 10 punktów procentowych, w sytuacji, gdy wcześniejsze podwyżki były o połowę niższe. Będzie to największa, jednorazowa zmiana limitu waloryzacji w historii naszych umów. Podnosimy go do poziomu odpowiadającego rzeczywistym skutkom zawirowań gospodarczych wywołanych agresją Rosji na Ukrainę” — poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Zwiększonym limitem waloryzacji GDDKiA obejmie budowy dróg o łącznej długości 855 km. Do 21 firm lub konsorcjów trafi z tego tytułu około 2 mld zł.
Cztery odcinki S19 w 2026 roku
Do końca 2026 roku kierowcy w województwie podlaskim mają korzystać z czterech nowych odcinków S19. Po ich udostępnieniu długość użytkowanej trasy ekspresowej S19 w regionie wzrośnie do prawie 90 km.
31 grudnia 2025 roku oddano do ruchu odcinek S19 od węzła Kuźnica do węzła Sokółka Północ. Na przełomie maja i czerwca 2026 roku gotowy ma być dwujezdniowy fragment DK19 od przejścia granicznego w Kuźnicy do węzła Kuźnica. Łącznie będzie to 15,8 km nowej dwujezdniowej drogi, z czego 10,6 km w standardzie drogi ekspresowej i 5,2 km w klasie głównej ruchu przyspieszonego.
Prace na południe od Bielska Podlaskiego
W czerwcu 2026 roku planowane jest zakończenie prac na odcinku S19 od węzła Boćki do miejscowości Malewice. Fragment ma 15,9 km długości, a zaawansowanie robót sięga 98 proc.
Odcinek będzie można udostępnić kierowcom dopiero razem z kolejnym fragmentem Malewice–Chlebczyn. GDDKiA mobilizuje wykonawcę, aby przyspieszył prace na części zadania od Malewic do węzła Siemiatycze Północ. Zakończenie tego fragmentu pozwoli oddać do ruchu odcinek Boćki–Malewice oraz połowę trasy Malewice–Chlebczyn.
Cały odcinek Malewice–Chlebczyn ma być gotowy jesienią 2026 roku. Budowa trasy Boćki–Malewice–Chlebczyn jest dofinansowana z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko. Planowany całkowity koszt realizacji tego zadania wynosi niemal 1,5 mld zł.
Obwodnica Białegostoku i ruch wahadłowy w Fastach
Jesienią 2026 roku do ruchu ma zostać oddany także fragment S19 Krynice–Dobrzyniewo–Białystok Zachód, który stanowi część obwodnicy Białegostoku. Odcinek ma 10,2 km długości, a zaawansowanie prac szacowane jest na około 85 proc.
Na północy trasa połączy się z budowanym odcinkiem S16 Knyszyn–Krynice, a na południu z istniejącą drogą ekspresową S8 poprzez węzeł Białystok Zachód.
W Fastach koło Białegostoku wprowadzono ruch wahadłowy na DK65. Organizacja ruchu ma obowiązywać do końca lipca 2026 roku i jest związana z przebudową drogi krajowej w rejonie budowanego odcinka S19. Prace prowadzone są na odcinku około 600 m, a ruch wahadłowy obejmuje 200 m drogi.
Kolejne odcinki czekają na decyzje
W 2025 roku złożono trzy wnioski o wydanie decyzji ZRID dla kolejnych odcinków S19 na północ od Białegostoku. Chodzi o fragmenty od Sokółki przez Czarną Białostocką do węzła Białystok Północ i dalej do węzła Dobrzyniewo. Ich łączna długość wynosi 45,2 km, a wartość to prawie 1,5 mld zł.
Pierwsze decyzje dla odcinków Czarna Białostocka–Białystok Północ oraz Białystok Północ–Dobrzyniewo spodziewane są w czerwcu i lipcu 2026 roku. Budowa tych fragmentów planowana jest na lata 2026–2028.
W 2025 roku Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska utrzymał w mocy i częściowo zmienił decyzję środowiskową dla odcinka S19 Choroszcz–Ploski, czyli południowej obwodnicy Białegostoku. Decyzja jest ostateczna, ale nieprawomocna, ponieważ została zaskarżona do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Problemy w budowie fragmentów Via Carpatia
W styczniu Ministerstwo Infrastruktury zarzuciło plany rozbudowy drogi ekspresowej S8 na trasie Białystok-Augustów. Podnoszono argumenty, że budowane drogi mogą zniszczy krainę Tysiąca Jezior oraz zaszkodzić terenom Biebrzańskiego Parku Narodowego. Szczególnie na trasach S16 Knyszyn–Ełk i S8 Knyszyn–Raczki. Trasę S16 rząd Prawa i Sprawiedliwości wpisał do planów już w 2016 roku i byłaby częścią trasy Via Carpatia.
Ponadto w 2023 roku rząd uznał, że przez Biebrzański Park Narodowy musi poprowadzić druga ekspresówka. Podkreślano, że droga usprawni ruch, ale również przyda się wojsku, ponieważ znajduje się bowiem w pobliżu strategicznego z punktu widzenia militarnego Przesmyku Suwalskiego. Z kolei Gazeta Prawna informowała, że organizacje społeczne skarżyły się jednak, że rząd dopisał do planów ten odcinek S8 niezgodnie z procedurami. Rozszerzono wtedy program budowy dróg do 2030 roku niezgodnie z ustawą ocenową, ponieważ nie wykonano wcześniej strategicznej oceny oddziaływania na środowisko. Sprawą zainteresowała się Komisja Europejska która uznała między innymi, że budowa dwóch równoległych tras szybkiego ruchu jest nieracjonalna.
W połowie maja GDDKiA odstąpiła od umowy z Mostostalem Warszawa na projekt i budowę odcinka drogi S19 Domaradz–Iskrzynia. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział, że GDDKiA będzie musiała ogłosić nowe postępowanie przetargowe.
Na początku kwietnia Mostostal Warszawa pierwszy odstąpił od kontraktu wartego ponad miliard złotych. Firma wskazywała m.in. na nieprzewidziane warunki gruntowe znacznie odbiegające od dokumentacji przekazanej przez GDDKiA. Spółka sfinansowała własne badania geologiczne potwierdzające rozbieżności, jednak nie uzyskała ani dodatkowego finansowania, ani wydłużenia terminu realizacji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uznała tę decyzję za bezpodstawną i zapowiedziała działania prawne oraz kontynuację inwestycji.
Zaawansowanie prac wynosi około 5 proc., a planowany wcześniej termin zakończenia budowy przypadał na 7 czerwca 2026 roku.
Wartość kontraktu na odcinek S19 między Domaradzem a Iskrzynią przekracza 1 mld zł. Umowę na realizację inwestycji zawarto 7 listopada 2022 roku, a wykonawca uzyskał decyzję ZRID w lipcu 2025 roku.
Kresy.pl/gov.pl/Kurier Poranny































