Wybory na Ukrainie: prorosyjska partia zdecydowanie wygrywa w ukraińskim Donbasie

Po przeliczeniu i opracowaniu ponad 90 proc. protokołów powiązana z prezydentem Ukrainy Sługa Narodu ma duże szanse na utworzenie rządu większościowego. Z kolei w części Donbasu kontrolowanej przez Kijów zdecydowanie zwyciężyła partia o charakterze wyraźnie prorosyjskim.

Według danych ukraińskiej Centralnej Komisji Wyborczej z wtorku rano, po opracowaniu blisko 93 proc. protokołów z głosowań w wyborach parlamentarnych, wciąż zdecydowanym liderem jest proprezydencka partia Sługa Narodu, na którą zagłosowało 43,12 proc. wyborców.

Drugie miejsce zajmuje opozycyjna względem obozu „majdanowego” Platforma Opozycyjna-Za Życiem, o charakterze prorosyjskim (13,03 proc.). O trzecie miejsce wciąż trwa walka pomiędzy partiami byłego prezydenta Petra Poroszenki „Europejska Solidarność” i byłej premier Julii Tymoszenko „Batkiwszczyna”. Jeszcze wczoraj wieczorem niewielką przewagę miała partia Poroszenki. Dziś rano o prawie 6,5 tys. głosów wyprzedza ją jednak Batkiwszczyna (8.19 proc.). Europejska Solidarność jak na razie uzyskuje wynik 8,14 proc. Do nowego ukraińskiego parlamentu najpewniej wejdzie też partia Głos Światosława Wakarczuka (5,86 proc.), wokalisty popularnego zespołu Okean Elzy.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Poniżej progu wyborczego znalazły się m.in.: Partia Radykalna Ołeha Laszki (4,01 proc.), Siła i Honor (3,8 proc.), prorosyjski Blok Opozycyjny (3,06 proc.). Dalsze miejsca zajęły m.in.: Ukraińska Strategia Hrojsmana, czyli partia dotychczasowego premiera Ukrainy (2,32 proc.), Partia Szarija (2,24 proc.), założona przez opozycyjnego względem rządów Poroszenki i Hrojmana popularnego blogera czy neobanderowska Swoboda (2,17 proc.). Bardzo słaby wynik zanotowała centroprawicowa partia Pozycja Obywatelska (1,05 proc.), która jeszcze kilka miesięcy temu, w końcu 2018 roku, mogła być niemal pewna miejsca w Werchownej Radzie oraz Samopomoc mera Lwowa Andrija Sadowego (0,63 proc.), która wypada z parlamentu i praktycznie przestaje liczyć się w polityce ogólnokrajowej. Bardzo słaby wynik uzyskała partia Ruch Nowych Sił Micheila Saakasziwliego – zaledwie 0,46 proc.

Powiązana z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim partia Sługa narodu zdecydowanie wygrała w centralnej części Ukrainy, a także na południu i częściowo na wschodzie i północy – w tym także na Zakarpaciu (49,75 proc.). Najlepsze wyniki, powyżej 50 proc., uzyskała w obwodach dnipropietrowskim, połtawskim, mikołajewskim, kirowogradzkim, czerkaskim, sumskim, czerniowieckim. Ponadto, zdobyła jak na razie prawie 50 proc. głosów w obwodach chersońskim (49,76 proc.), zakarpackim, zaporoskim (48,84 proc.) czy odeskim (47 proc.). Co więcej, zajęła ona pierwsze miejsca w niemal wszystkich obwodach, z wyjątkiem obwodów ługańskiego, donieckiego i lwowskiego.

Co ważne, w części Donbasu pozostającej pod kontrolą Kijowa zdecydowanie zwyciężyła prorosyjska i antymajdanowa Platforma Opozycyjna – Za Życiem. W obwodach ługańskim i donieckim zajęła pierwsze miejsce, z obecnym poparciem odpowiednio 49,79 proc. i 43,03 proc. Dobre wyniki, powyżej średniej w skali kraju, odnotowała też na południu i południowym wschodzie, głównie w obwodach charkowskim (26,61 proc.), odeskim (23,49 proc.), zaporoskim (21,24 proc.), mikołajewskim czy chersońskim. Najniższe poparcie, poniżej 5 proc., notuje w zachodniej części Ukrainy.

Przeczytaj: Ukraina: partia przyjaciela Putina zapowiedziała pozostanie w opozycji

Batkiwszczyna Julii Tymoszenko najlepsze wyniki zyskuje w obwodzie czernichowskim (15,11 proc.), a także na zachodzie, w obwodach iwano-frakiwskim, wołyńskim, tarnopolskim, a częściowo też w centralnej części kraju. Również Europejska Solidarność Poroszenki najlepiej radziła sobie na tych obszarach. Najlepsze rezultaty uzyskuje ona na razie w obwodzie lwowskim (20,13 proc.), a także w Kijowie (16,66 proc.) oraz w obwodach tarnopolskim, iwano-frakwiskim i rówieńskim.

Co ciekawe, waży się też sprawa mandatu dla „kłamcy wołyńskiego” Wołodymyra Wjatrowycza, szefa Ukraińskiego IPN. Jest 25. „w kolejce” do objęcia mandatu z listy ogólnokrajowej partii Europejska Solidarność Petra Poroszenki. W pewnym momencie wydawało się, że zostanie deputowanym, jednak obecne wyniki oddalają to prawdopodobieństwo. Zwróciły na to uwagę jednak m.in. media w Izraelu. Dziennik „Times od Israel” napisał o tym na swoich stronach internetowych, tytułując alarmistyczny artykuł na ten temat „Szef ukraińskiej grupy gloryfikującej nazistowskich kolaborantów może wejść do parlamentu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Partia Głos najwyraźniej wygrała wybory w obwodzie lwowskim (na razie 23,23 proc.), a poparcie na poziomie ponad 13 proc. zdobywa w obwodach iwano-frankiwskim i tarnopolskim. Ogólnie, ugrupowania prozachodnie otrzymują znaczne niższe poparcie na wschodzie i na południu Ukrainy. Warto też zwrócić uwagę na wyniki neobanderowskiej Swobody, która najwyższe poparcie zyskuje w obwodzie iwanofrakwimskim (8,41 proc.), a powyżej 5 proc. w obwodach tarnopolskim i lwowskim.

W okręgach zagranicznych największe poparcie ma Europejska Solidarność (29,55 proc.) oraz Sługa Narodu (28,13 proc.). Ponadto, wśród ukraińskiej diaspory bardziej popularny niż w kraju okazał się być Wakarczuk i jego partia Głos, która na razie ma 19,67 proc. głosów.

Wciąż spływają też wyniki z okręgów jednomandatowych, jednak w nich również najczęściej wygrywają kandydaci Sługi Narodu. Jest bardzo możliwe, że „partia Zełenskiego” będzie mogła utworzyć rząd większościowy. Należy dodać, że kandydaci ugrupowań o charakterze prorosyjskim często wygrywają też w Donbasie, w części pod kontrolą Kijowa.

Czytaj także: Wybory na Ukrainie: na Nadię Sawczenko zagłosowało tylko 8 osób

cbk.gov.ua / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz