Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski poinformował, że wytypowano już pierwszego ukraińskiego urzędnika, który otrzyma zakaz wjazdu na terytorium Polski.

Słowa Waszczykowskiego cytuje dziennik „Rzeczpospolita”: „Mogę powiedzieć, że w przypadku jednej osoby ta procedura już została uruchomiona. Jeśli zostanie skończona w najbliższych dniach, to nazwisko upublicznimy”. Szef polskiej dyplomacji stwierdził w poniedziałek w wywiadzie dla radiowej Trójki, że „do tej pory zaciskaliśmy zęby, dlatego że uważaliśmy, iż ze względu na naszą doktrynę polityczno-wojskową, bezpieczeństwa, utrzymanie niepodległej Ukrainy może jest bezcenne do pewnego stopnia”. Jednak „uznaliśmy, że jesteśmy wykorzystywani, że Ukraina dosyć niefrasobliwie patrzy na ten problem i wychodzi z założenia, że my będziemy bezwarunkowo popierać bezpieczeństwo, niepodległość Ukrainy i będziemy po jej stronie stać w konflikcie z Rosją, i nie będziemy domagać się rozwiązywania się tych kwestii bilateralnych, np. historycznych czy szkolnych. My mówimy otwarcie: tamte sprawy, rosyjskie zagrożenie, agresja rosyjska nie może być wymówką, aby spraw bilateralnych między nami nie rozwiązywać”.

Waszczykowski był pytany czy zarekomenduje prezydentowi Andrzejowi Dudzie wizytę na Ukrainie, wstępnie zaplanowaną na grudzień. Minister zadeklarował, że będzie się nad tym zastanawiał i przekazał już Kancelarii prezydenta prośbę o zorganizowanie spotkania z głową państwa. Podsumowując dwudniową wizytę na Ukrainie, stwierdził jednak, że „optymistycznej wiadomości nie mam dla pana prezydenta”.

„Polska jest jednym z nielicznych już adwokatów sprawy ukraińskiej, szczególnie w kwestiach utrzymania jedności państwa, terytorialnej jedności, w kwestiach odzyskania Krymu, odzyskania Donbasu” – Waszczykowski po raz kolejny epatował zaangażowaniem Polski w popieranie Ukrainy, dodając, że  „jesteśmy potrzebni Ukraińcom i rządowi, szczególnie centralnemu”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wśród spraw spornych miedzy dwoma krajami Waszczykowski wymienił kwestie historyczne, „do pewnego stopnia” szkolnictwo a także „zwrot mienia, również kościelnego”. W tym kontekście mówił: „kiedy kościół zamieniony jest w salę koncertową i księża mogą na godziny czasem wynająć ten kościół, to jest to dość kompromitujące w XXI w.”.

Czytaj także: Znany Ukrainiec drwi z Waszczykowskiego i zapowiada bicie Polaków we Lwowie

rp.pl/kresy.pl

 




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

6 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Roman1 :

    Zarówno Rosja, jak i Ukraina były częścią ZSRR, a zatem obciążają ich te same zbrodnie. Są jednak różnice między Rosją i Ukrainą:

    1) Rosja przyznała się w większości do popełnionych zbrodni i wyraziła żal, Ukraina przeciwnie – chwali morderców banderowców.
    2) W Rosji nikt nie domaga się rewizji polskich granic, na Ukrainie stale słychać głosy o ukraińskich ziemiach po San i Wisłę.
    3) Na Ukrainie prowokacje przeciwko Polsce występują bardzo częsrto, w Rosji nigdy,
    4)Rosja wprawdzie pomaga tzw. wschodnim separeatystym, ale to nie oni napadli na zachodnią Ukrainę, lecz przeciwnie – puczyści z zachodniej Ukrainy napadli na wchodnie tereny, na których puczu nie uznano, przy czy puczystom pomaga cały zachód, który od dawna stara się otoczyć Rosję.
    5) Rosjanie są narodem, który kocha przyjaciół, banderowiec nie ma przyjaciół i zamorduje każdego, który jego planom przeszkadza.
    6) Z Rosją można robić korzystne interesy, banderowcy chcą tylko wykorzystać innych.

    • Avatar
      ka9q :

      @Roman1
      Rosja to nie Ukraina ale obyczaje takie same lub warte siebie…

      1. Rosja przyznała się w jednej sprawie i wycofała natychmiast a nawet przeprowadziła i przeprowadza kontrnatarcie historyczne usiłując przedstawić Polskę w złym świetle
      2. Nie domaga się rewizji granic bo całą Polskę traktuje jako swoje dominium
      3. zaraz, zaraz, czyżbyśmy zapomnieli o pobiciu polskich dyplomatów, marszach pod polską ambasadą i paru jeszcze innych dyplomatycznych szantaży ?
      4. bierz pan połowę lub zmień dilera bo bajki opowiadasz, kraj który ma totalny bajzel byłby w stanie skierować puczystów gdziekolwiek 🙂 No ale faktem jest że Rosjan przywożono tam i nie tylko tam jak widać metody ,,bratniej pomocy” Rosji dalej są jak za czasów ZSRR
      5. kocha przyjaciół ? Moskwa kochała wszystkich, którzy byli pod jej butem – byli jej niewolnikami, to bardzo specyficzny rodzaj ,,miłości” vide RWPG i jego zasady
      6. Korzystne interesy powiadasz, dla niej korzystne ? Niech sobie przypomnę … a może chodziło Ci o np. kontrakt jamalski z Pawlakiem ?

      Nie wiem co Wy w Moskwie czy Petersburgu bierzecie aby pisać takie bzdury ale bierzcie połowę lub tak jak pisałem zmieńcie dilera bo straszne, straszne świństwo wam daje.

      • Kojoto
        Kojoto :

        @ka9q – tak to jest znamienne, że ludzie mają skłonności do przesady, jedni kochają banderowską UPAdlinę inni Rosję mimo iż ta od dawna prowadzi podstępną politykę przesyconą antypolonizmem. Tego nie widzą, ale przeszkadza im, że w Polsce czasem ktoś coś ostrzej powie o Rosji, czy jej władzach.