Przewodniczący frakcji partii „Sługa Narodu” w Radzie Najwyższej Dawid Arachamija wygłosił deklarację o możliwości przywrócenia dostaw wody na Krym. Teraz musi się z niej tłumaczyć.

W programie kanału telewizyjnego Priamoj Arachamija skomentował propozycję prezydenta Rosji Władimira Putina by Ukraina wznowiła dostawy wody pitnej na Półwysep Krymski w zamian za ustępstwa Rosji i separatystów w Donbasie. „Będę uważał to za dostateczny kompromis. Ja bym na to poszedł. Dlatego, że na Krymie, tak czy inaczej, z wody korzystać będą obywatele Ukrainy” – powiedział polityk partii założonej przez obecnego prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Arachamija określił jednak, że ustępstwa Rosji w Donbasie musiałyby oznaczać odejście Rosjan z Donbasu „wszystkimi swoimi formacjami zbrojnymi do Rostowa” oraz ustanowienie pełnej kontroli władz w Kijowie nad całą długością granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Słowa polityka wywołały wiele krytyki. We wtorek postanowił on wytłumaczyć się ze swojej deklaracji na Facebooku ponieważ jego wypowiedzi „narobiły dużo szumu”, a zostały, według niego, „wyrwane z kontekstu”. „Nasze stanowisko było i jest niezmienione – Autonomiczna Republika Krym jest częścią bezprawnie anektowanego terytorium Ukrainy, do przywrócenia suwerenności nad którą będziemy dążyć wszystkimi legalnymi sposobami”.

Jak twierdził Arachamija to nie on mówił o przywróceniu dostaw wody na Półwysep Krymski lecz była to sugestia prowadzącego program telewizyjny, a pytanie było sformułowane w ten sposób, że nie dawało „alternatywnych wariantów” odpowiedzi. Mimo to dodał, że w czasie programu trzykrotnie podkreślił, że postulat przywrócenia dostaw wody na Krym to jego „osobiste stanowisko”.

„Kwestia kompromisów, w istocie jest bardzo złożona dla naszego społeczeństwa. Niektórzy uważają, że niech lepiej leje się woda niż przelewa krew żołnierzy. Ktoś z tym się kategorycznie nie zgadza. Ale wszyscy zgadzamy się w tym, że chcemy lepszej przyszłości dla naszego kraju, ale nie na koszt ustępstw w sprawie suwerenności i integralności terytorialnej” – podsumował Arachamija.

We wrześniu minister infrastruktury Ukrainy zadeklarował przywrócenie połączeń autobusowych z anektowanym przez Rosję półwyspem by po kilku godzinach wycofać się z tej deklaracji.

unian.net/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz