Erytrea zgodziła się wycofać wojska z terytorium Etiopii poinformował w piątek premier Etiopii, kilka dni po tym, jak przyznał, że siły Erytrei wkroczyły do ​​regionu Tigraj w Etiopii podczas trwającej prawie pięć miesięcy wojny – przekazał Reuters.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, Erytrea zgodziła się wycofać wojska z terytorium Etiopii poinformował w piątek premier Etiopii, kilka dni po tym, jak przyznał, że siły Erytrei wkroczyły do ​​regionu Tigraj w Etiopii podczas trwającej prawie pięć miesięcy wojny.

„Erytrea zgodziła się wycofać swoje siły poza granicę Etiopii” – powiedział premier Etiopii Abiy Ahmed w oświadczeniu na Twitterze dzień po przybyciu do stolicy Erytrei, Asmary, na spotkanie z prezydentem Isaiasem Afwerkim.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6508.82 PLN    (29.58%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Abiy powiedział, że etiopskie siły obrony natychmiast przejmą ochronę obszaru granicznego. Minister ds. Informacji Erytrei, Yemane Gebremeskel, nie odpowiadał na telefony i SMS-y z prośbą o komentarz.

Tysiące ludzi zginęło w walkach między wojskami rządu Etiopii a byłą partią rządzącą w regionie, Tigrajskim Ludowym Frontem Wyzwoleniaa. Rząd ogłosił zwycięstwo pod koniec listopada, ale na niektórych obszarach walki toczyły się dalej.

Zobacz też: Erytrejczycy mogli popełnić zbrodnie wojenne w Etiopii

Jak informowaliśmy na naszym portalu, premier Etiopii Abij Ahmed po raz pierwszy przyznał, że w czasie operacji wojskowej przeciwko tigrajskim separatystom doszło do zbrodni. „Raporty wskazują, że w regionie Tigraj zostały popełnione zbrodnie.” Premier stwierdził, że „wojna jest okropną rzeczą”, dodając – „Znamy zniszczenia jakie przyniosła ta wojna” – zacytował portal telewizji Al Jazeera.

Wśród zbrodni wojennych do jakich doszło w Tigraju Abij wymienił gwałty popełnione na miejscowych kobietach przez etiopskich żołnierzy. Jednocześnie określił informacje o nich jakie pojawiają się w debacie publicznej za „wyolbrzymiającą propagandę” autorstwa Tigrajskiego Ludowego Frontu Wyzwolenia (TPLF).

Abij zagrał głos po poniedziałkowym wystąpieniu dziewięciu agencji ONZ, które zażądały natychmiastowego przerwania ataków na cywilów do jakich, według nich, ma dochodzić w Tigraj. Zastępca głównego rzecznika ONZ Farhan Haq podkreślił, że z północnego regionu Etiopii nadal płynie potok uchodźców. Uciekają oni z zachodniej części Tigraj, gdzie ostatnio toczą się walki między oddziałami rządowymi i separatystami, w rejony miast Shire, Aksum i Adua. Jednak w północno-zachodnie i centralnej części regionu doszło także do wypędzeń ich mieszkańców.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz