Poseł Robert Winnicki (Ruch Narodowy, Konfederacja) uważa, że ataki na Konfederację KORWiN Braun Liroy Narodowcy ze strony Tomasza Sakiewicza i jego mediów to „materiał na dobrze udokumentowany proces” i zwrócił się do prawników ws. pozwania go za manipulacje.

We wtorkowym wywiadzie dla Radia Wnet, poseł Robert Winnicki, szef Ruchu Narodowego i jeden z liderów Konfederacji odniósł się do kwestii wielokrotnych ataków na Konfederację ze strony mediów prorządowych i powiązanych z PiS. Prowadząca rozmowę dziennikarka przypomniała, że dotyczyło to szczególnie „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, mediów kontrolowanych przez Tomasza Sakiewicza. On sam, jako redaktor naczelny „Gazety Polskiej Codziennie” pisał m.in., że w kampanii wyborczej Konfederacji były obecne wątki prorosyjskie, a „niemal każdy lider Konfederacji” musiał mieć wywiad w rosyjskim Sputniku.

W poniedziałek, dzień po wyborach do Parlamentu Europejskiego, Sakiewicz mówił w Polskim Radiu m.in., że większość liderów Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy miała kontakty z Rosjanami i „balansowała na granicy zdrady narodowej”. Również dwaj inni dziennikarze wywodzący się z tzw. Strefy Wolnego Słowa Sakiewicza, obecny szef portalu TVP Info Samuel Pereira i zastępca dyrektora TVP1 ds. publicystyki Dawid Wieldstein, twierdzili na antenie PR24, że Konfederacja to formacja prorosyjska i antyamerykańska.

Przeczytaj: Kaczyński i Morawiecki zaatakowali Konfederację za „prorosyjskość”

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Zdaniem Winnickiego, twierdzenia Sakiewicza to „podłe insynuacje”. – Każdego, kto nie zgadza się z polityką zagraniczną obecnego rządu, w tym z wiernopoddańczym stosunkiem do Izraela i USA, nazywa rosyjskim agentem. To jest moim zdaniem już materiał na dobrze udokumentowany proces. Poprosiłem naszych prawników, żeby rozważyli taki proces, ponieważ jest to regularny manipulator.

Poseł dodał, że gdyby insynuacje Sakiewicza nt. rosyjskiej agentury brać na poważnie, „to trzeba by powiedzieć, że Tomasz Sakiewicz jest agentem żydowskich środowisk zajmujących się wyłudzaniem od Polski majątku”. Przypomniał, że „pacyfikował” on protesty amerykańskiej Polonii przeciwko ustawie S.447, a jeszcze w piątek przed wyborami TVP zmanipulowała wypowiedź Krzysztofa Bosaka, w taki sposób, żeby jego podziękowania dla Polaków z zagranicy wyglądały na gest względem Moskwy. Winnicki uważa, że zapewne takie działania dały jakiś efekt, przyczyniając się do odebrania Konfederacji kilkudziesięciu tysięcy głosów. Jego zdaniem, polski rząd w swojej obecnej polityce względem Rosji „prowadzi niebezpieczną grę”.

Pytany o to, co wpłynęło na dużo słabszy niż oczekiwano wynik wyborczy Konfederacji Winnicki podkreślił, że to w dużej części efekt niezapraszania polityków tej formacji przez media głównego nurtu.

– Byliśmy prawie nieobecni w telewizjach, a jeśli już się pojawialiśmy, to byliśmy wyłącznie atakowani i to widać w wynikach. Mamy najsłabsze poparcie tam, gdzie nie dociera internet, czyli wśród starszych mieszkańców, niektórych mieszkańców wsi. Po prostu część mieszkańców wiejskich słabo korzysta z internetu, natomiast najlepsze wyniki mamy w dużych miastach – mówił Winnicki.

Zdaniem jednego z liderów Konfederacji, widoczna była też słaba mobilizacja młodzieży, czyli najmocniejszego elektoratu tego ugrupowania.

Niedzielne wybory do PE zdecydowanie wygrał PiS, uzyskując 45,38 proc. głosów, czyli poparcie 6,2 mln Polaków. Koalicja Europejska (PO, PSL, SLD, Nowoczesna i Zieloni) przekonała do siebie 5,25 mln wyborców (38,47 proc.). Na trzecim miejscu uplasowała się Wiosna Roberta Biedronia (prawie 827 tys. głosów – 6,06 proc.). Wbrew wcześniejszym wynikom exit poll pod progiem wyborczym znalazła się Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy, na którą głosowało 621 tys. wyborców, co dało 4,55 proc. głosów. Na dalszych miejscach znalazły się Kukiz’15 (503,5 tys., 3,69 proc.), Lewica Razem (168,7 tys., 1,24 proc., Fair Play Roberta Gwiazdowskiego (74 tys., 0,54 proc.), Polexit-Koalicja (7,9 tys., 0,06 proc.) i Jedność Narodu (2,2 tys., 0,02 proc.).

Wnet.fm / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Emillo
    Emillo :

    Tak, to ten sam Robert Winnicki, który jako j-e-d-y-n-y poseł, po uje$%niu ustawy o IPN, wszedł na mównicę sejmową i grzmiał o zdradzie i hańbie. Reszta siedziała i dłubała w nosie. Mozna sobie obejżeć.
    A co do wyborów Korwin mówił kiedyś, że ok, 80% ludzi to idioci. Teaz wiemy, że to dokładnie 89,91% i będą mięli swoją reprezentację w EK.