Ireneusz Zyska, wiceminister klimatu i środowiska wezwał do oszczędzania energii. „Kto nie gasi światła, ten robi prezent Putinowi. Kto nie oszczędza energii, ten działa na rzecz tych, którzy chcą, żeby w Polsce… rosły ceny energii”.

W piątek gościem „Salonu politycznego Trójki” był wiceminister klimatu i środowiska, Ireneusz Zyska. Tematem rozmowy był m.in. kryzys energetyczny. Polityka pytano, jak rząd zamierza pomóc Polakom w związku z rosnącymi cenami energii i ogrzewania. Powiedział, że rządzący dążą do tego, by zabezpieczyć polskich obywateli przed wzrostem cen energii i ciepła.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5444.39 PLN    (24.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Wiceminister przyznał, że zakładane zmniejszenie zużycia prądu o 10 procent jest wielkim wyzwaniem. Oświadczył również, że przyjęty poziom 2000 kWh to „średnie zużycie w przeciętnym gospodarstwie w Polsce”. Jego zdaniem, w obecnej sytuacji „warto wprowadzić dobre praktyki”.

 

– Tak, jak nauczyliśmy się w ostatnich latach oszczędzać wodę czy gospodarować właściwie odpadami, tak musimy się nauczyć oszczędzać energię elektryczną – powiedział Ireneusz Zyska. Jego zdaniem, szybko przyzwyczajamy się do dobrego i trudno zrezygnować z czegoś, co wydaje się oczywiste i co mamy to pod ręką, bo taka jest ludzka natura.

– Ale sytuacja jest nadzwyczajna, a kryzys energetyczny wywołany przez Rosję jest odczuwalny w skali świata – podkreślił.

– Musimy niejako apelować do samorządów [ws. oszczędzania energii – red.], bo to jest nasz wspólny interes. (…) Kto nie gasi światła, ten robi prezent Putinowi. Kto nie oszczędza energii, ten działa na rzecz tych, którzy chcą, żeby w Polsce, w Europie i na świecie rosły ceny energii – oświadczył Zyska.

– Musimy u samych siebie spowodować pewnego rodzaju motywację– jakakolwiek ona będzie: patriotyczna, ekonomiczna – do tego, abyśmy oszczędzali energię, bo w przeciwnym razie skutki mogą być takie, jakich oczekuje właśnie Putin, oczekuje Rosja – dodał wiceminister.

Pytany o pomoc dla gospodarstw, które korzystają z prądu do ogrzewania domu i wody, a ich roczne zużycie wielokrotnie przekracza 2000 kWh, Zyska zauważył, że często są to gospodarstwa wyposażone w fotowoltaikę, w instalacje prosumenckie i wytwarzające energię na własne potrzeby. – Trzeba rozważyć indywidualnie każdy segment rynku, jesteśmy w pewnym procesie, sytuacja jest bardzo dynamiczna – powiedział.

Czytaj także: Minister Moskwa: nie obiecywaliśmy, że polskiego węgla w dobrej cenie wystarczy dla wszystkich

polskieradio.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz