Firma Artem, należąca do państwowego, ukraińskiego koncernu Ukroboronprom podpisała wart ponad 200 mln dolarów kontrakt na dostawę rakiet powietrze-powietrze R-27 dla zagranicznego klienta.

Jak podają ukraińskie media, spółka Artem rozpoczęła realizację wielkiego kontraktu dotyczącego wyprodukowania pocisków rakietowych powietrze-powietrze R-27 dla zagranicznego klienta. To największy kontrakt tej spółki od ponad 10 lat. Łączna wartość umowy opiewa na ponad 200 mln dolarów.

Według prezesa państwowej spółki Artem, Wołodymyra Zimina, to największe zamówienie dla jego firmy od 10-15 lat. Powiedział, że w tym roku otrzymano już zaliczkę, dzięki czemu rozpoczęto prace i realizację zamówienia. „To dla nas olbrzymia ilość pracy na kilka lat” – zaznaczył.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Z dostępnych informacji nie wynika wprost, dla kogo produkowane są ukraińskie rakiety. Pojawiły się jednak spekulacje, że może chodzić o siły powietrzne Indii.

Serwis „Defense Express” przypomina, że w kwietniu br. informowano o kontrakcie na dostawę lotniczych rakiet „powietrze-powietrze” średniego zasięgu R-27 na kwotę 221 mln dolarów , a także na sprzęt kontrolno-przeglądowy do tych rakiet (kompleks Hurt-M) na kwotę 26 mln dol.

Ponadto, spółka Artem wspólnie ze swoimi ukraińskimi partnerami wciąż pracuje nad udoskonaleniem rakiet z rodziny R-27, którą są „wizytówką” tego przedsiębiorstwa. Zmiany dotyczą głównie uniezależnienia się od komponentów importowanych i poprawy możliwości tej broni. Ukraińskie media zaznaczają, że producentowi udało się już wyeliminować z procesu produkcyjnego wszystkie rosyjskie części zamienne, zastępując je odpowiednikami produkowanymi na Ukrainie. Dotyczy to m.in. modułu sterowania BU-72. Podczas ostatnich targów „Broń i Bezpieczeństwo-2021” w Kijowie, prezes Zimin powiedział, że obecnie rakiety R-27 „są w 100 procentach ukraińskie”.

Przypomnijmy, że na początku roku poinformowano, że nowa ukraińska głowica samonaprowadzająca dla rakiet R-27 spełnia wszelkie wymogi techniczne uzgodnione z klientem zagranicznym, co otwiera drogę do uruchomienia seryjnej produkcji dla sił powietrznych innego państwa. Wcześniejsze plany związane z takimi rakietami dotyczyły Polski.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak podano, głowica samonaprowadzająca na podczerwień GSN-203T od Radioniks zapewnia zasięg uchwycenia typowego celu na kursie zbliżeniowym do 30 km, a na pościgowym – ponad 100 km. Te i inne parametry mają być lepsze niż w przypadku radzieckich głowic termicznych. Pociski R-27 mają konstrukcję modułową, z różnymi typami głowic (z półaktywnym i pasywnym naprowadzaniem radarowym oraz termicznym) i różnymi wersjami silników.

Tydzień temu informowaliśmy, że strona ukraińska potwierdziła, iż pierwszym zagranicznym nabywcą systemu artylerii rakietowej Wiłcha-M będą Zjednoczone Emiraty Arabskie. Wiadomo też, że budowa zestawów dla ZEA jest już w toku. Wśród innych krajów zainteresowanych tymi systemami uzbrojenia są Kuwejt i Arabia Saudyjska.

Od czasów radzieckich, seryjnym producentem rakiet lotniczych średniego i dalekiego zasięgu „powietrze-powietrze” R-27 dla myśliwców typu MiG-29 i Su-27 jest kijowskie przedsiębiorstwo Artem. Zakład ten wyeksportował tysiące takich rakiet w różnych wersjach. Część elementów tej broni pochodziła z Rosji, jednak w wyniku konfliktu w Donbasie i aneksji Krymu, współpraca wojskowo-techniczna między dwoma krajami została zerwana. W związku z tym w ciągu ostatniego roku Artem uzgodnił z ukraińskimi kooperantami wszelkie kwestie zamienników importowanych elementów rakiety, a także wszelką niezbędną dokumentację badawczo-rozwojową do produkcji nowej wersji rakiety R-27.

defence-ua.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz